Katowice: barbórkowe doktoraty dla naukowców

fot: Andrzej Bęben/ARC

W czerwonych tubach nominacje dla doktorów habilitowanych, w pozostałych - dla doktorów...

fot: Andrzej Bęben/ARC

+32 Zobacz galerię

Galeria
(35 zdjęć)

Naukowe środowisko Głównego Instytutu Górnictwa wraz z przyjaciółmi i zacnymi przedstawicielami branży górniczej - od wydobycia, przez przemysł okołogórniczy, po uczelnie kształcące górnicze kadry - świętowali Barbórkę w poniedziałek 26 listopada.

- Mijający rok 2012 w takiej instytucji, jak Główny Instytut Górnictwa był rokiem, w którym ze szczególną starannością analizowane były wydarzenia, jakie miały miejsce w polskich kopalniach wydobywających różne surowce naturalne. Od kilku lat stale wzrasta liczba wypadków powodowanych błędem człowieka, dlatego poprawa wskaźników wypadkowości musi być priorytetem w działalności decydentów politycznych, przedsiębiorców, nadzoru górniczego. Na podstawie prac i analiz, jakie codziennie wykonują nasi eksperci, możemy jednoznacznie stwierdzić, że potencjalny poziom ryzyka wystąpienia zagrożeń systematycznie wzrasta - tymi słowy zaczął okolicznościową, barbórkową mowę dyrektor naczelny GIG, prof. Józef Dubiński.

Ale szef Instytutu nie mówił tylko o negatywach, ale także i o jasnej stronie polskiego górnictwa. Przypomniał również, że jednym z najważniejszych problemów jest "obecnie stosowanie paliwa węglowego w różnych sektorach gospodarki, a w szczególności w energetyce".

- Dlatego też podejmowane przez nas nowe tematy są odpowiedzią na wyzwania współczesnej gospodarki polskiej i europejskiej - podkreślił prof. Dubiński.

Dodajmy, że owe wyzwania, to przede wszystkim:
• rozwój czystych technologii węglowych,
• wytwarzanie wodoru z wykorzystaniem węgla,
• gospodarcze wykorzystanie metanu oraz wód kopalnianych...

Takimi, i innymi wyzwaniami, zajmują się na co dzień pracownicy naukowi GIG. W barbórkowej scenografii wręczono nowym doktorom i doktorom habilitowanym (nie tylko pracującym w Instytucie) nominacje na te stopnie naukowe.

Doktorami habilitowanymi nauk technicznych zostali:
• Małgorzata Wysocka,
• Bogusław Michalik.

Od 26 listopada tytuł doktora formalnie noszą:
• Arkadiusz Bauerek,
• Leszek Doległo,
• Michał Gwoździewicz,
• Andrzej Harat,
• Marcin Małachowski,
• Andrzej Walentek,
• Dariusz Zdebik.

Zgodnie z tradycją barbórkowa akademia, to okazja także do wręczenia odznaczeń państwowych i resortowych oraz nadania stopni górniczych. Pracowników GIG dekorowali: wiceminister Tomasz Tomczykiewicz, wicemarszałek Jerzy Gorzelik i wicewojewoda Stanisław Dąbrowa. Bo - jak powiedział na w początkowej mowie prof. Dubiński - "święto górnicze, to nie tylko refleksja nad minionym rokiem, ale także okazja do złożenia życzeń wszystkim pracownikom...".

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Frekwencyjny sukces Kolei Śląskich, jak z Częstochowy do Krakowa

W ciągu pierwszego roku funkcjonowania bezpośrednich połączeń pomiędzy Częstochową a Krakowem, Koleje Śląskie przewiozły na linii S34 ponad 650 tys. pasażerów. To frekwencyjny sukces i zasługa komfortowego oraz nowoczesnego taboru, a także konkurencyjnego czasu przejazdu, który jest o około pół godziny krótszy niż czas, jaki trzeba poświęcić na podróż samochodem na tym dystansie.

Cisza przed burzą? A w górnictwie historia kołem się toczy

Wrzesień to miesiąc ważnych dat w naszej historii. Mam wrażenie, że, jak kiedyś, o 17 września było dość cicho. A przynajmniej ciszej niż o pierwszym dniu miesiąca. Jednak życie toczy się dalej. Kolejny raz uczestniczyłem w konferencji zorganizowanej przez Politechnikę Śląską w Rybniku i miejscowe koło jej Stowarzyszenia Wychowanków. Lubię tę, organizowaną od dziesięciu lat, konferencję poświęconą technice i przemysłowi, nie tylko wydobywczemu. Można się sporo dowiedzieć, a przerwy i kuluary są miejscem ciekawych dyskusji. W tym roku dyskutowaliśmy w międzynarodowym towarzystwie o kopalń węgla życiu po życiu. W trakcie konferencji nadano imię docenta Szczepana Wyry auli w miejscowym budynku Politechniki Śląskiej. Docent przez wiele lat kierował rybnicką filią uczelni. Ja zapamiętałem go jako wysokiego, przystojnego faceta, a moja żona jako świetnego wykładowcę mechaniki. Dobrze, że uhonorowano go, bo zasłużył się. Bardzo ładnie wspomniał zmarłego mój były podwładny, a dziś burmistrz Łazisk Górnych i chrześniak docenta i wuja.

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej