Na bal sylwestrowy spod lawiny
Krzysztof Siga sam dziś nie może uwierzyć, że jako 15-latek panicznie lękał się wysokości. Bał się podejść do okna na ósmym piętrze w bloku, nie mówiąc już o wyjrzeniu przez balkon. Tego paraliżującego strachu w trzy tygodnie wyzbył się na skałkach w Jurze Krakowsko-Częstochowskiej. Dziś, zabezpieczony cienką taterniczą liną, bez jakichkolwiek zahamowań „spaceruje”