Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

28.87 PLN (-2.47%)

KGHM Polska Miedź S.A.

330.35 PLN (-0.83%)

ORLEN S.A.

139.98 PLN (-0.72%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.94 PLN (-1.71%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.64 PLN (-2.63%)

Enea S.A.

21.96 PLN (-3.26%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.45 PLN (-2.20%)

Złoto

4 738.46 USD (+0.81%)

Srebro

80.70 USD (+3.69%)

Ropa naftowa

99.04 USD (-2.80%)

Gaz ziemny

2.73 USD (+0.18%)

Miedź

6.22 USD (+0.51%)

Węgiel kamienny

110.60 USD (+1.24%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

28.87 PLN (-2.47%)

KGHM Polska Miedź S.A.

330.35 PLN (-0.83%)

ORLEN S.A.

139.98 PLN (-0.72%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.94 PLN (-1.71%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.64 PLN (-2.63%)

Enea S.A.

21.96 PLN (-3.26%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.45 PLN (-2.20%)

Złoto

4 738.46 USD (+0.81%)

Srebro

80.70 USD (+3.69%)

Ropa naftowa

99.04 USD (-2.80%)

Gaz ziemny

2.73 USD (+0.18%)

Miedź

6.22 USD (+0.51%)

Węgiel kamienny

110.60 USD (+1.24%)

Po szychcie

Lista artykułów

Langiewicz hodowca JECH

Arystokratyczne gruchanie

Nawyk obcowania z gołębim pospólstwem Dominik Langiewicz wyniósł z ojcowizny na Mazowszu. Miał 7 lat, kiedy „zaraził się” fascynacją skrzydlatą menażerią. Później tę przygodę na wiele lat przecięły przenosiny na Śląsk.– Katowiczaninem zostałem z werbunku. Zrazu przez parę lat pracowałem w hucie przy wielkim piecu, następnie – 22 lata pod ziemią w kopalniach

Sygnalista ARC

Przypadki sygnalisty z podszybia

Jerzy Połomski pochodzi z Mazur. W kopalni „Borynia” pracuje już 33 lata. Od 12 lat jest sygnalistą na podszybiu. Wcześniej pracował na powierzchni, obsługiwał różne, ciężkie maszyny: spychacze, ładowarki, a nawet żuraw budowlany.– Ale zaczynałem od czołgu – wspomina. Kiedy widzi moje zdziwienie, wyjaśnia: – To był czołg T34 przerobiony na spychacz. Teraz Połomski

Zaslepka

Półmetrowy okoń spod lodu

Już na długo przed szczególną, grudniową wieczerzą Marek Strzałka z janowskiego Koła PZW nr 20 przy kopalni „Wieczorek” trzymał w domowej zamrażarce wigilijnego karpia.Uważa, że dyshonorem dla wędkarza byłoby kupowanie go na targu lub w supermarkecie. – Ja nie kupuję ryb, ja je łowię – zwierza się 49-letni Strzałka, od 16 lat zajmujący się wędkowaniem po szychcie w

Braszkiewicz artur taternik ARC

Artur Braszkiewicz: Zaprawa w Tatrach

Już za miesiąc, 25 stycznia, Artur Braszkiewicz – alpinista z „Halemby”, wyruszy w towarzystwie swego towarzysza od górskich wędrówek, kardiologa Krzysztofa Białasa, do Argentyny. Chcą wejść na Aconcaguę (6962 metrów n.p.m.). Szczyt zaliczany jest do „Korony Ziemi”, czyli najwyższych wzniesień wszystkich kontynentów.Artura i Krzysztofa spotkaliśmy w „Betlejemce”,

Silesia miners puchar GAL

Silesia Miners: Jedyna taka drużyna

Silesia Miners, to bodaj jedyna drużyna, identyfikująca się ze śląskim górnictwem, która odniosła w minionym roku spektakularny sukces.Wprawdzie nie jest to rodzima piłka nożna, siatkówka czy koszykówka, ale nie ma co narzekać – futbol amerykański w Polsce ma wielki potencjał. Najlepiej pokazał to półfinał krajowych mistrzostw, w którym Minersi pokonali Warsaw Eagles, a na

Zaslepka

Półmetrowy okoń spod lodu

Już na długo przed szczególną, grudniową wieczerzą Marek Strzałka z janowskiego Koła PZW nr 20 przy kopalni „Wieczorek” trzymał w domowej zamrażarce wigilijnego karpia. Uważa, że dyshonorem dla wędkarza byłoby kupowanie go na targu lub w supermarkecie. – Ja nie kupuję ryb, ja je łowię – zwierza się 49-letni Strzałka, od 16 lat zajmujący się wędkowaniem po szychcie w

Zaslepka

Zamiast opłatka...

Ze śzlónskiyj historiiCzy wiecie, że na tradycyjnym śląskim stole wigilijnym nie było opłatka? Dzielono się jabłkami, orzechami, ziarnem. Opłatek przybył pod śląskie strzechy wraz z przyniesionymi niektórymi polskimi zwyczajami i upowszechnił się w okresie międzywojennym. Podobnie jak spożywanie podczas wieczerzy wigilijnej ryb. W dwudziestoleciu międzywojennym początkowo

Bieniek mietek1 ARC

Mieczysław Bieniek: Odmroził ręce w... Afryce

Z Mieczysławem Bieńkiem i jego aparatem fotograficznym wielokrotnie przemierzaliśmy już świat. Emerytowany górnik z „Wieczorka” wymyślił nową przygodę – postanowił objechać Afrykę... rowerem. Dopiero co wrócił, z poprzedzającego ją, 5-tygodniowego rekonesansu po Maroku.Z Warszawy, via Malaga w południowej Hiszpanii, dotarłem do Szawszawanu w północnym Maroku.