Kadry: zmiana w radzie nadzorczej PGNiG

Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy Polskiego Górnictwa Naftowego i Górnictwa SA powołało w środę (26 marca) do składu rady nadzorczej Andrzeja Janiaka jako niezależnego członka RN - poinformowało biuro prasowe PGNiG.

Andrzej Janiak jest Absolwentem Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu. Odbył aplikację sędziowską (1980-1982), radca prawny (od 1987), dr habilitowany nauk prawnych (2005).

Od ukończenia studiów nieprzerwanie zatrudniony w UAM - od 2008 r. jako profesor nadzwyczajny w Katedrze Prawa Cywilnego Handlowego i Ubezpieczeniowego. W latach 2009-2012 zatrudniony w tym charakterze również w Katedrze Prawa Gospodarczego na Wydziale Zarządzania Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu, a od 2012 także w Katedrze Prawa Cywilnego i Handlowego na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Szczecińskiego.

Działalność naukową i dydaktyczną łączy z praktyką w sferze gospodarczej. Był m. in. głównym specjalistą w Oddziale Wojewódzkim Narodowego Banku Polskiego w Poznaniu, doradcą prezesa Wielkopolskiego Banku Kredytowego SA, arbitrem w składach sądów polubownych, konsultantem lub pełnomocnikiem procesowym wielu podmiotów gospodarczych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.