Kadry: nowi dyrektorzy w nadzorze górniczym

fot: Andrzej Bęben/ARC

W pierwszym posiedzeniu zespołu uczestniczyli również specjaliści z zakresu aerologii górniczej, czyli nauki o wentylacji wyrobisk górniczych

fot: Andrzej Bęben/ARC

Zbigniew de Lorm od 2 marca jest dyrektorem Departamentu Energomechanicznego w WUG. Dotychczasowy dyrektor departamentu Józef Koczwara został powołany na stanowisko dyrektora Specjalistycznego Urzędu Górniczego.

Wyższy Urząd Górniczy sprawuje nadzór m.in. nad bezpieczeństwem i higieną pracy, bezpieczeństwem pożarowym, ratownictwem górniczym, gospodarką złożami kopalin w procesie ich wydobywania, ochroną środowiska, zapobieganiem szkodom, budową i likwidacją zakładu górniczego, w tym rekultywacją gruntów po działalności górniczej.

Nadzorem i kontrolą prezes Wyższego Urzędu Górniczego oraz dyrektorów okręgowych i specjalistycznych urzędów górniczych objęte są:
• podziemne zakłady górnicze wydobywające węgiel kamienny, rudy miedzi, rudy cynku i ołowiu, sól, surowce mineralne,
• odkrywkowe zakłady górnicze wydobywające węgiel brunatny, surowce skalne i inne kopaliny,
• otworowe zakłady górnicze wydobywające ropę naftową, gaz ziemny, sól, siarkę, solanki, wody lecznicze i termalne,
• zakłady górnicze prowadzące podziemne bezzbiornikowe magazynowanie substancji,
• zakłady górnicze prowadzące podziemne składowanie odpadów,
• zakłady wykonujące roboty geologiczne i prowadzące poszukiwania za metanem z pokładów węgla,
• zakłady wykonujące roboty podziemne z zastosowaniem techniki górniczej,
• zakłady wykonujące zlecone roboty w ruchu zakładów górniczych,
• podmioty zawodowo trudniące się ratownictwem górniczym.

W całym nadzorze górniczym (WUG, 11 OUG i Specjalistyczny Urząd Górniczy), łącznie z prezesami, pracuje obecnie 519 osób - wśród nich 328 osób to pracownicy inspekcyjno-techniczni. W WUG w Katowicach pracuje 166 osób. Jak mówił z początkiem roku w Sejmie prezes WUG Mirosław Koziura od 2012 r. do 2015 r. liczba pracowników nadzoru górniczego spadała - o 12 osób w WUG, a o 15 osób we wszystkich OUG.

Obecne średnie wynagrodzenie w Urzędzie wynosi - według prezesa Koziury - 6460 zł. Podobnie jak w całym korpusie służby cywilnej przez ostatnie osiem lat nie było tam podwyżek, poza regulacjami związanymi ze zmianami stanowisk, np. awansami.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Frekwencyjny sukces Kolei Śląskich, jak z Częstochowy do Krakowa

W ciągu pierwszego roku funkcjonowania bezpośrednich połączeń pomiędzy Częstochową a Krakowem, Koleje Śląskie przewiozły na linii S34 ponad 650 tys. pasażerów. To frekwencyjny sukces i zasługa komfortowego oraz nowoczesnego taboru, a także konkurencyjnego czasu przejazdu, który jest o około pół godziny krótszy niż czas, jaki trzeba poświęcić na podróż samochodem na tym dystansie.

Cisza przed burzą? A w górnictwie historia kołem się toczy

Wrzesień to miesiąc ważnych dat w naszej historii. Mam wrażenie, że, jak kiedyś, o 17 września było dość cicho. A przynajmniej ciszej niż o pierwszym dniu miesiąca. Jednak życie toczy się dalej. Kolejny raz uczestniczyłem w konferencji zorganizowanej przez Politechnikę Śląską w Rybniku i miejscowe koło jej Stowarzyszenia Wychowanków. Lubię tę, organizowaną od dziesięciu lat, konferencję poświęconą technice i przemysłowi, nie tylko wydobywczemu. Można się sporo dowiedzieć, a przerwy i kuluary są miejscem ciekawych dyskusji. W tym roku dyskutowaliśmy w międzynarodowym towarzystwie o kopalń węgla życiu po życiu. W trakcie konferencji nadano imię docenta Szczepana Wyry auli w miejscowym budynku Politechniki Śląskiej. Docent przez wiele lat kierował rybnicką filią uczelni. Ja zapamiętałem go jako wysokiego, przystojnego faceta, a moja żona jako świetnego wykładowcę mechaniki. Dobrze, że uhonorowano go, bo zasłużył się. Bardzo ładnie wspomniał zmarłego mój były podwładny, a dziś burmistrz Łazisk Górnych i chrześniak docenta i wuja.

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej