JSW: zobacz kopalnię w 3D

fot: Maciej Dorosiński

"Najlepsi w jednej drużynie" taki tytuł nosi nowy film korporacyjny Jastrzębskiej Spółki Węglowej

fot: Maciej Dorosiński

Przez cały sierpień i połowę września w zakładach Grupy Jastrzębskiej Spółki Węglowej trwały zdjęcia do filmu korporacyjnego - poinformowało portal górniczy biuro prasowe JSW. Ponad 7-minutowy fabularyzowany film jest szczególny ponieważ był kręcony w technologii 3D i dzięki temu pokazuje specyfikę całej Grupy w zupełnie nowatorski, niekonwencjonalny sposób. Jego motywem przewodnim jest hasło "Najlepsi w jednej drużynie JSW".

W filmie oprócz pracowników zakładów Grupy, zagrali także m.in. siatkarze Jastrzębskiego Węgla, hokeiści GKS JKH Jastrzębie, dzieci pracowników oraz liczni statyści. Jako ciekawostkę można podać, że po raz pierwszy dół kopalni był kręcony w technologii 3D, dzięki czemu widzowie mają niepowtarzalną okazję zobaczyć dół kopalni niemal "na żywo".

Premiera filmu odbyła się w Barbórkę w jastrzębskim kinie Centrum w Jastrzębiu-Zdroju. Płyta z filmem jest rozdawana partnerom biznesowym JSW, uczestnikom licznych konferencji, a także jest dołączana do tegorocznych kalendarzy JSW.

Film został nakręcony w technologii 3D, która wymaga sprzętu obsługującego tę technologię.

Wersja 2D jest dostępna na stronie internetowej JSW w zakładce "MEDIA".

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Frekwencyjny sukces Kolei Śląskich, jak z Częstochowy do Krakowa

W ciągu pierwszego roku funkcjonowania bezpośrednich połączeń pomiędzy Częstochową a Krakowem, Koleje Śląskie przewiozły na linii S34 ponad 650 tys. pasażerów. To frekwencyjny sukces i zasługa komfortowego oraz nowoczesnego taboru, a także konkurencyjnego czasu przejazdu, który jest o około pół godziny krótszy niż czas, jaki trzeba poświęcić na podróż samochodem na tym dystansie.

Cisza przed burzą? A w górnictwie historia kołem się toczy

Wrzesień to miesiąc ważnych dat w naszej historii. Mam wrażenie, że, jak kiedyś, o 17 września było dość cicho. A przynajmniej ciszej niż o pierwszym dniu miesiąca. Jednak życie toczy się dalej. Kolejny raz uczestniczyłem w konferencji zorganizowanej przez Politechnikę Śląską w Rybniku i miejscowe koło jej Stowarzyszenia Wychowanków. Lubię tę, organizowaną od dziesięciu lat, konferencję poświęconą technice i przemysłowi, nie tylko wydobywczemu. Można się sporo dowiedzieć, a przerwy i kuluary są miejscem ciekawych dyskusji. W tym roku dyskutowaliśmy w międzynarodowym towarzystwie o kopalń węgla życiu po życiu. W trakcie konferencji nadano imię docenta Szczepana Wyry auli w miejscowym budynku Politechniki Śląskiej. Docent przez wiele lat kierował rybnicką filią uczelni. Ja zapamiętałem go jako wysokiego, przystojnego faceta, a moja żona jako świetnego wykładowcę mechaniki. Dobrze, że uhonorowano go, bo zasłużył się. Bardzo ładnie wspomniał zmarłego mój były podwładny, a dziś burmistrz Łazisk Górnych i chrześniak docenta i wuja.

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej