Górniczy gigant apeluje o ochronę europejskiego rynku

1758619443 koks

fot: JSW KOKS

Pierwsze wypchnięcie koksu w Koksowni Przyjaźń odbyło się 27 stycznia 1987 r.

fot: JSW KOKS

Wraz z dyskusją o konieczności ochrony europejskiego rynku stali Jastrzębska Spółka Węglowa, jako jedyny producent węgla koksowego w Europie, apeluje też o ochronę europejskiego rynku koksu, m.in. wobec niekontrolowanego napływu koksu indonezyjskiego.

O problemie tym mówił podczas wtorkowej konferencji “Forum Nowego Przemysłu“ dyrektor biura prognoz i analiz handlowych JSW Tomasz Świtała.

Przypomniał, że JSW jest jedynym producentem węgla koksowego nie tylko w Unii Europejskiej, ale w całej Europie, ponieważ wszystkie pozaunijne kopalnie na kontynencie zamykane są w przyszłym roku, a kopalnie ukraińskie zostały zniszczone bądź przejęte w wyniku działań wojennych.

Mimo to JSW na rynku europejskim musi konkurować z węglem zamorskim. Świtała przyznał, że Europa skazana jest na import węgla koksującego. Przypomniał, że koksownictwo jest drugą, obok wydobycia węgla, częścią zasadniczego jej biznesu. W ostatnich latach powstał jednak problem.

Świtała wyjaśnił, że rynek koksu jest rynkiem specyficznym: ogromna większość koksu jest produkowana przez koksownie zintegrowane, wyłącznie na potrzeby hut. Tylko ok. 30 mln ton koksu rocznie jest przedmiotem obrotu transgranicznego, co pokazuje płytkość rynku koksu.

Świtała podkreślił, że na tym rynku przez wiele lat panowała równowaga. W ostatnich latach jednak inwestycje chińskie w Indonezji wprowadziły na rynek bardzo duże, mając na uwadze chłonność rynku, dodatkowe ilości koksu. Według analityków w tym roku może pojawić się na nim ok. 7 mln ton koksu indonezyjskiego (wobec 30 mln ton chłonności), przy braku jego wzrostu.

- Więc pokazuje to, jaka musi być podjęta wojna cenowa, żeby ten rynek zdobyć. Jak to wpływa na rynek koksu w Europie i w Polsce? Po wprowadzeniu limitów importowych przez Indie na koks indonezyjski coraz więcej koksu indonezyjskiego pojawia się na rynku europejskim. W pierwszym półroczu br. było to ok. 700 tys. ton. Dwa lata temu tego koksu w ogóle na rynku europejskim nie było - podkreślił dyrektor biura prognoz i analiz handlowych JSW.

Wskazał, że dzieje się to głównie dzięki niższym cenom, uznawanym nieraz za ceny dumpingowe.

- Jeżeli popatrzymy na bilans koksu w Polsce, Polska skazana jest na eksport koksu. Krajowe koksownie mogą wyprodukować ponad 8 mln ton koksu, z czego część to jest koks odlewniczy. Krajowe zapotrzebowanie na koks to są 2 mln w hutnictwie, 700 tys. poza hutnictwem, przy czym w hutnictwie to jest huta w Dąbrowie Górniczej, zaopatrywana przez koksownię Zdzieszowice (obie należą do ArcelorMittal Poland) - wyliczył Świtała.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wojskowy pkp cargo

Przewoźnik pracujący dla kopalń z zyskiem netto po 6 miesiącach 117,8 mln zł

Zysk netto Grupy PKP Cargo przypadający akcjonariuszom jednostki dominującej po 6 miesiącach 2026 r. wyniósł 117,8 mln zł - podała spółka w środowym raporcie finansowym. W II kw. br. ten zysk wyniósł 163,6 mln zł.

Energetyczna przyszłość to wielomiliardowe inwestycje na terenach poprzemysłowych

W Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach zakończyła się kolejna edycja Energy Days. Było to wydarzenie poświęcone najważniejszym wyzwaniom, inwestycjom i technologiom kształtującym przyszłość sektora energii. Podczas konferencji Tauron poinformował o nowoczesnych projektach w czterech dotychczasowych lokalizacjach elektrowni konwencjonalnych. Chodzi o Jaworzno, Łagiszę, Łaziska Górne i Sierszę.

GZM: 5 października otwarcie ofert na 32 nowe pociągi

Na 5 października br. planowane jest otwarcie ofert we wspólnym przetargu Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii i samorządu woj. śląskiego na dostawę 32 pociągów - poinformował w środę przewodniczący zarządu GZM Leszek Pietraszek. Zamawiający dostali do tego zamówienia ok. 650 mln zł dotacji z UE.

Motyka: Prezydent walczy z nami kosztem polskich kierowców

Prezydent dzisiaj walczy z nami kosztem polskich kierowców - ocenił w czwartek w Poznaniu minister energii Miłosz Motyka. Polityk zaznaczył, że brak podpisu głowy państwa pod ustawą o nadzwyczajnych zyskach koncernów paliwowych oznacza wyższe ceny na stacjach benzynowych.