JSW: aparaty tlenowe zdały egzamin

1531283808 aparat ucieczkowy atu 1 faser

fot: ARC Faser

10 aparatów ATU-1 przekazano do testowania górnikom JSW w grudniu 2017 r. na podstawie porozumienia z zarządem. Po półrocznym użytkowaniu przeprowadzono praktyczny sprawdzian pięciu z nich

fot: ARC Faser

W kopalni Knurów-Szczygłowice ruch Szczygłowice, należącej do Jastrzębskiej Spółki Węglowej, w poniedziałek, 9 lipca przeprowadzono testy aparatów tlenowych ucieczkowych ATU-1 - poinformowała portal netTG.pl Jolanta Talarczyk, rzeczniczka firmy Faser, producenta aparatów.

Pięciu górników z JSW - w wieku od 21 do 37 lat o zróżnicowanym wzroście oraz wadze - użytkowało sprzęt przez pół roku. Testy przeprowadzono w warunkach rzeczywistych, w symulowanej ewakuacji załogi na poziomie 650, wyznaczonymi drogami ucieczkowymi nowo otwieranej ściany wydobywczej w pokładzie 408/3.

Test poprzedziło spotkanie w Kopalnianej Stacji Ratownictwa Górniczego, podczas którego przedstawiciele spółki Faser przeprowadzili szkolenie oraz przedstawili najnowszy film instruktażowy dotyczący ATU-1. Górnicy wyznaczeni do testów zostali poinformowani, na co powinni zwracać uwagę podczas użytkowania aparatów. Po zjeździe na poziom 650 oraz dojściu do wyznaczonego miejsca użytkownicy uruchomili aparaty oraz rozpoczęli właściwy test w obecności przedstawicieli producenta. Sprawdzian parametrów użytkowych tego nowo produkowanego w tarnogórskiej fabryce sprzętu ochrony dróg oddechowych był niezwykle miarodajny, ponieważ przeprowadzono go w warunkach rzeczywistych wycofania załogi z rejonu zagrożonego. Po wyjeździe na powierzchnię pracownicy JSW oraz przedstawiciele producenta aparatów ponownie spotkali się w KSRG, żeby omówić wynik testów oraz wypełnić ankiety, w których pytano uczestników m.in.: o ergonomię noszenia aparatu, jego wagę, komfort użytkowania, opory oddychania, temperaturę oddychania. 

Testujący aparaty docenili w ankiecie przede wszystkim kształt obudowy oraz bardzo wysoki komfort użytkowania, który wynika z niskich oporów oddychania oraz bardzo niskiej temperatury powietrza wdychanego podczas ewakuacji. Wysoko punktowali także prosty oraz wiarygodny sposób sprawdzenia przez górnika przydatności aparatu do użytkowania - innowacyjny wskaźnik. W pięciostopniowej skali wszyscy uczestnicy testu zgodnie wystawili ocenę końcową aparatu - 5/5.

10 aparatów ATU-1 przekazano do testowania górnikom JSW w grudniu 2017 r. na podstawie porozumienia z zarządem. Po półrocznym użytkowaniu przeprowadzono praktyczny sprawdzian pięciu z nich. Kolejne pięć będzie sprawdzanych w warunkach akcji ewakuacyjnej po roku.

 

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Motyka: Prezydent walczy z nami kosztem polskich kierowców

Prezydent dzisiaj walczy z nami kosztem polskich kierowców - ocenił w czwartek w Poznaniu minister energii Miłosz Motyka. Polityk zaznaczył, że brak podpisu głowy państwa pod ustawą o nadzwyczajnych zyskach koncernów paliwowych oznacza wyższe ceny na stacjach benzynowych.  

Będą nowe przepisy ułatwiające dostęp do rynku wodoru

Ministerstwo Energii przygotowuje nowy pakiet przepisów upraszczających dostęp do rynku wodoru - poinformował w czwartek wiceminister energii Piotr Masłowski. Podczas debaty na konferencji Energy Days w Katowicach Masłowski przyznał, że barier legislacyjnych na rynku wodoru "na chwilę obecną jest bardzo wiele".

Do połowy września zarejestrowano ponad 207 tys. incydentów cyberbezpieczeństwa

Zespoły CSIRT NASK, CSIRT GOV oraz CSIRT MON do połowy września zarejestrowały ponad 207 tys. incydentów cyberbezpieczeństwa - poinformował w czwartek Michał Strzelczyk z Ministerstwa Cyfryzacji (MC). Liczba ta wzrośnie w związku ze zwiększoną aktywnością oszustów w okresie wyprzedaży - dodał.

Kraków w jeden dzień bez bagażu: jak zaplanować zwiedzanie między pociągiem a samolotem

Jeśli masz w Krakowie tylko kilka godzin, na przykład między przyjazdem pociągu a wieczornym lotem, najwięcej czasu odzyskasz, pozbywając się bagażu na samym początku. Centrum Krakowa jest zwarte: z dworca Kraków Główny na Rynek Główny idzie się około 15 minut, a stamtąd na Wawel kolejne 10–15. To trasa, którą da się przejść pieszo, ale nie z walizką na kocich łbach i po schodach wzgórza wawelskiego.