Japonia: 20 km wokół Fukushimy strefą zamkniętą

Radioactive nuclear poziom

fot: ARC

Zakończono pierwszy etap określania wizji przyszłego prawa atomowego w Polsce

fot: ARC

Obszar w promieniu 20 km wokół uszkodzonej japońskiej elektrowni Fukushima został – decyzją władz – ogłoszony strefą zamkniętą – podała TVP Info.

Oznacza to, że na ten rejon, ze względu na ryzyko napromieniowania, nie będzie miała wstępu żadna osoba.

Dotychczas obszar ten był jedynie strefą ewakuacyjną i – jak poinformowały japońskie władze – wiele osób mimo ryzyka, wracało do swoich domów, lub pozostałości po nich.

Teraz każdorazowe wejście do strefy wokół elektrowni będzie wymagało zgody władz.

 

Czytaj więcej:

Sytuacja w elektrowni Fukushima jest poważna, ale nie katastrofalna. Polska pozostaje bezpieczna

Japonia: Najwyższy stopień zagrożenia w związku z katastrofą w Fukushimie

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Z węglem będzie bezpieczniej – jest wspólny plan

Bogdanka, węgiel, gaz i wspólny plan dla bezpiecznej transformacji polskiego górnictwa. Nie ma podstaw, by z samej publicznej dyskusji o zapasach węgla wyciągać wniosek, że zimą go zabraknie. Ocena sytuacji wymaga uwzględnienia wydobycia, dostaw z zagranicy, zapasów u odbiorców i możliwości transportu. Przygotowanie wariantów na większe zużycie czy zakłócenia dostaw jest częścią odpowiedzialnego zarządzania.

Pierwszy prąd z Morskiej Farmy Wiatrowej Baltica 2 popłynie za niespełna rok

Pierwszy prąd z Morskiej Farmy Wiatrowej Baltica 2 popłynie na początku II kw. 2027 r., a ostateczne decyzje ws. dwóch kolejnych projektów farm zapadną nie wcześniej niż za rok - zapowiedział wiceprezes PGE Piotr Dziubałtowski. Grupa chce zmaksymalizować udział krajowych firm w ich budowie.

Na Wall Street spore wzrosty, Nasdaq najwyżej w historii

Poniedziałkowa sesja na Wall Street zakończyła się solidnymi wzrostami głównych indeksów w ślad za taniejącą ropą naftową. Nasdaq znalazł się na najwyższym poziomie w historii napędzany zwyżkami akcji spółek związanych ze sztuczną inteligencją.

Giełda kryptowalut domaga się prawie 2,5 mln zł od KNF za wpis na listę ostrzeżeń publicznych

Przed stołecznym sądem toczy się sprawa, w której giełda kryptowalut BitMarket24 domaga się niemal 2,5 mln zł odszkodowania od Komisji Nadzoru Finansowego za wpis na listę ostrzeżeń publicznych. Spółka przekonuje, że uniemożliwiło to jej dalsze funkcjonowanie. Zdaniem KNF zarzuty giełdy są bezzasadne.