IZABELA KLOC: natychmiastowe działanie

fot: Maciej Dorosiński

Trzeba również zacząć inwestować w polskie górnictwo - podkreśla Izabela Kloc

fot: Maciej Dorosiński

W nadchodzącej kadencji Parlamentu Europejskiego 2014-2019 rozstrzygać się będzie wiele istotnych problemów dla nas, dla Polski, dla Śląska. Z tym wyborem wiążemy m.in. nadzieję na definitywne uregulowanie kwestii przyszłości naszego górnictwa. Posłów ze Śląska czeka wyjątkowo trudne zadanie. Będą musieli obronić nasze kopalnie...

IZABELA KLOC, Prawo i Sprawiedliwość, lista 4, pozycja 3:
Trzeba zadać sobie pytanie, czy polski rząd zrobił wszystko, żeby ratować polski węgiel. Sądzę, że nie. Szkoda, bo węgiel jest naszym dobrem narodowym i wymaga specjalnego podejścia. Ma ogromne znaczenie nie tylko dla Polski, ale i całej Unii Europejskiej. Uwidocznił to szczególnie konflikt rosyjsko-ukraiński. Polska posiada przecież 80 proc. złóż węgla kamiennego w całej Unii. Wobec importu węgla z Rosji należy podjąć działania antydumpingowe na poziomie europejskim.

Trzeba również zacząć inwestować w polskie górnictwo. Już raz rząd - w 2007 r. otrzymał taką zgodę i środki trafiły do spółek węglowych. Należy zabiegać o możliwość finansowania górnictwa ze środków publicznych, a nie wciąż tłumaczyć, że to jest niemożliwe.

Niestety, na naszym rynku mamy do czynienia z rywalizacją trzech podmiotów węglowych. Tak być nie powinno, tu konieczna jest współpraca, a nie konkurencja. Zachodzi więc konieczność powołania polskiej grupy kapitałowej w powiązaniu z energetyką. Można by wówczas zastanowić się nad programem promocji polskiego węgla na rynku krajowym, a także zagranicznym. Obecnie sprzedaje się węgiel niewiadomego pochodzenia, kupujący nie mają świadomości, że nie jest to węgiel polski.

Dostrzegam również konieczność ustanowienia funduszu kompensacyjnego dla polskiego węgla. W momencie dekoniunktury zasilałby go budżet państwa. Gospodarstwa domowe mogłyby w takiej sytuacji zaopatrywać się w tańszy polski surowiec. W okresach koniunktury zyski byłyby częściowo kierowane na spłatę zaciągniętych w budżecie środków. Przewidywany za 3 lata wzrost koniunktury na surowce spowoduje wzrost cen światowych i poprawę rentowności, jednak nasze górnictwo może do tego czasu nie dotrwać! Dlatego trzeba podjąć natychmiast poważne działania. Z kolei pakiet energetyczno-klimatyczny skazuje całą Unię Europejską na niebyt gospodarczy. Z pewnością wymaga renegocjacji.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

1755950522 pelczynska

Pełczyńska-Nałęcz: Podpisałam ostatni, dziewiąty wniosek z KPO

Minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz poinformowała w środę, że podpisała ostatni, dziewiąty wniosek o płatność z Krajowego Planu Odbudowy, a jego wartość wynosi 55 mld zł.

Celem Programu Naprawczego - odbudowa pozycji gotówkowej i konkurencyjności JSW

Głównym celem Programu Naprawczego Jastrzębskiej Spółki Węglowej na lata 2026-35 w horyzoncie krótkoterminowym jest odbudowa pozycji gotówkowej i konkurencyjności spółki - zaakcentował w środę wiceprezes JSW ds. rozwoju Tomasz Gawlik. - Celem długoterminowym jest uzyskanie rentowności i konkurencyjności, która pozwoli nam stabilnie funkcjonować w koniunkturalnym otoczeniu, ale też pozwoli być stabilnym pracodawcą, zapewniając miejsca pracy i umożliwiając rozwój naszym pracownikom - dodał wiceprezes.

Za dalszy wzrost inflacji we wrześniu odpowiadają przede wszystkim ceny paliw

Za dalszy wzrost inflacji we wrześniu odpowiadają przede wszystkim ceny paliw - zauważyli w komentarzu do środowych danych GUS ekonomiści banku ING. Ich zdaniem perspektywy inflacyjne pogarszają się. W środę Główny Urząd Statystyczny podał w szybkim szacunku, że ceny towarów i usług konsumpcyjnych we wrześniu 2026 r. wzrosły rdr o 4,0 proc., wobec 3,4 proc. w sierpniu, a w porównaniu z ub. miesiącem wzrosły o 0,7 proc.

Na koniec roku liczba pracowników JSW spadnie poniżej 16 tysięcy

Na koniec 2026 r. liczba pracowników Jastrzębskiej Spółki Węglowej spadnie poniżej 16 tys. - potwierdziły w środę władze spółki. Jeszcze na koniec ubiegłego roku w JSW pracowało blisko 20,5 tys. osób.