Inżyniera strzał w dziesiątkę

fot: Andrzej Bęben/ARC

Górnictwo rocznie zużywa około 31 mln kg materiałów wybuchowych...

fot: Andrzej Bęben/ARC

W Polsce, poza armią, głównym odbiorcą materiałów wybuchowych jest górnictwo, przede wszystkim rud miedzi, skalne, a i jeszcze węgla kamiennego. "Jeszcze", bo udział procentowy w zużyciu środków strzałowych w czarnym węglu maleje. Dla wszystkich użytkujących materiały wybuchowe od nowego roku nałożone zostaną (ostatecznie i bez prolongaty) obowiązki związane z "ustanowieniem jednolitego systemu oznaczenia i śledzenia materiałów wybuchowych przeznaczonych do użytku cywilnego". Martwić się czy cieszyć z tego powodu?

Idzie o to, by maksymalnie utrudnić dostęp do takich materiałów osobom nieuprawnionym, czytaj: terrorystom i innym bandytom, oraz zidentyfikować skąd one pochodzą, gdyby dostały się w nieuprawnione ręce. Nie oznacza to, że dziś zarządzanie środkami strzelniczymi w polskich kopalniach jest dziurawe jak sito. Owszem, zdarzało się, że tu i ówdzie takie środki "wyciekły" poza kopalnie. Wszelako nie ma idealnych zabezpieczeń, choć Komisja Europejska zdaje się wierzyć, że dzięki jej dyrektywie takie się pojawią.

Mgr inż. Janusz Kula jest kierownikiem Działu Techniki Strzałowej (DTS) w kopalni Jankowice. Wyjaśnia z grubsza, na czym zasadza się aktualny system kontroli wydawania i ewidencji materiałów wybuchowych (MW) i środków służących ich inicjacji.

- Sprawy dotyczące dostarczenia materiałów wybuchowych na kopalnię, wydawania górnikom strzałowym oraz bieżąca kontrola górników strzałowych są przypisane DTS. W dziale pracuje 14 osób. Osiem ma kwalifikacje wydawcy MW, a sześć kwalifikacje górnika strzałowego, instruktora strzałowego i wydawcy MW. To wystarczający skład - wylicza kierownik Kula.

Szczegółowe rozliczanie
Dokumentowanie gospodarki środkami strzałowymi polega na prowadzeniu ewidencji materiałów wybuchowych przy użyciu dokumentów, mających status rachunków ścisłego zarachowania. Są one archiwizowane przez 10 lat. Rozliczenia materiałów wybuchowych dokonuje się z dokładnością do jednego naboju i jednej sztuki zapalnika. Prowadzenie nawet tak szczegółowej dokumentacji nie stanowi żadnego problemu zarówno dla wydawców MW, jak i górników strzałowych, a dla osób kontrolujących jest przejrzyste i jednoznaczne...

To się jednak zmieni
W Jankowicach przestano urabiać węgiel przy pomocy MW pod koniec epoki Gierka. Podobnie jak w innych kopalniach węgla kamiennego. Nie oznacza to, że MW są już niepotrzebne. Jest odwrotnie. I stąd te 2,5 proc. ogólnego zużycia MW w wykonaniu czarnego górnictwa. W XXI w. prace z MW wpisują się w roboty pomocnicze (m.in. w pobierce spągu, przebudowie wyrobisk, wywoływaniu zawału skał stropowych chodników przyścianowych itd.), w profilaktykę przeciwtąpaniową, w drążenie oraz pogłębianie szybów.

Rocznie Jankowice potrzebują 50-70 t MW oraz ok. 150 tys. szt. zapalników. Operuje nimi 70 górników strzałowych. Statystycznie MW pobierany jest w ciągu doby przez 26 górników.

Tylko w Polsce numeruje się ładunki MW. W 2015 r. będzie to obowiązkowe w całej UE. I numerować trzeba będzie także lonty, zapalniki itd.
- W przypadku MW trzeba wpisać w kilka wierszy. Gdy trzeba będzie wpisywać oznaczenia zapalników, to w przypadku robót pomocniczych będzie to kilkanaście pozycji, dla drążonego przodka - 50 i więcej, dla drążonego szybu nawet 200! Pomijając fakt, że oznakowanie pojedynczego zapalnika to ciąg 23 znaków, który można by ewentualnie skrócić do 9 cyfr, to wpisywanie ręczne i tak staje się bardzo uciążliwe - tłumaczy inż. Kula.

Praktyk z pomysłem
Prawda, że zawiłe? I właśnie by te zawiłości okiełznać, kierownik DTS w Jankowicach postanowił stworzyć sprawnie działający elektroniczny system ewidencji środków strzałowych.

- Takie systemy są na rynku. Zastosowanie mojego rozwiązania, według moich szacunków, dla potrzeb kopalni Jankowice nie przekroczy 30 proc. planowanych nakładów na systemy z użyciem komputerów dołowych w składach MW...

Szybko napisał program. Prowadzony ręcznie rejestr można było dodatkowo zarchiwizować elektronicznie. Aplikacja "przewidywała", które środki strzałowe zostaną wydane. Skuteczność "przewidywania" MW była bliska 100 proc., natomiast dużo gorsza - przyznaje autor - w przypadku zapalników. Obecnie dane wprowadza się za pomocą skanera. Zapisuje się nim dane osoby pobierającej środki strzałowe, miejsce wykonywania robót strzałowych oraz odczytane kody pobranych środków strzałowych. Po testach i poszukiwaniach, pomińmy szczegóły, software autorstwa inż. Kuli i hardware w postaci skanera działają na tyle sprawnie, że górnik-informatyk uważa, że 5 kwietnia w Jankowicach będzie normalnym dniem pracy. Zresztą od wiosny są w praktycznym użyciu.

Jeśli ktoś byłby zainteresowany technicznymi szczegółami rozwiązania zaproponowanego przez inż. Kulę (których tu z oczywistych względów nie przedstawiliśmy), niech się z nim skontaktuje. Całkiem możliwe jest, że byłoby ono - to do oceny pozostawiamy fachowcom - alternatywą wobec oferty wyspecjalizowanych dostawców. - Moje rozwiązanie ma wiele zalet, do których należy przede wszystkim pozostawienie bez zmian sprawdzonych i znanych użytkownikom procedur, związanych z wydawaniem i pobieraniem środków strzałowych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Z notatnika sztygara Onderki: Sztygar nie miał czasu

Wcale nie twierdzę, że wszyscy wokół łamią nagminnie przepisy BHP, bo wielu jest takich, co je przestrzegają, nawet do przesady. Znałem kiedyś pewnego sztygara, który we wszystkim widział zagrożenie dla siebie i załogi. Pewnego dnia się przeliczył, bo zapomniał o jednym. Mianowicie, że robotę trzeba koordynować. 

Zielona Pracownia pod Chmurką w Skrzydlowie otwarta. Nowa eko-inwestycja w gminie Kłomnice

Szkoła Podstawowa w Skrzydlowie zyskała nowoczesną, ekologiczną przestrzeń do nauki na świeżym powietrzu. 15 maja oficjalnie otwarto tam „Zieloną Pracownię pod Chmurką”, która ma pomóc w praktycznym poznawaniu przyrody. Inwestycja warta ponad 177 tys. zł została zrealizowana przy wsparciu WFOŚiGW w Katowicach

Polskie kopalnie zachwycają świat, podczas gdy inne zniknęły. Eksperci: to dziedzictwo nie przetrwa samo

Przez cztery dni Wieliczka i Tarnowskie Góry były miejscem spotkań ekspertów, muzealników, naukowców i przedstawicieli ośrodków górniczych z ponad dwudziestu krajów świata. Tegoroczna konferencja odbywała się pod hasłem „Dziedzictwo górnicze w szybko zmieniającym się świecie”.

Nie żyje Piotr Pyzik, były wiceminister od górnictwa

W wieku 69 lat zmarł Piotr Pyzik, były poseł PiS i były wiceminister aktywów państwowych odpowiedzialny za górnictwo.