Historyczne osiągnięcie na Morzu Bałtyckim! Kiedy popłynie prąd z pierwszej polskiej farmy wiatrowej?

Wszystkie elementy przejściowe, które połączą fundamenty z turbinami na farmie wiatrowej Batic Power, zostały zainstalowane. Równolegle trwa montaż turbin oraz kabli eksportowych oraz międzyturbinowych na morskim placu budowy. Prąd z pierwszej w historii Polski farmy wiatrowej na morzu popłynie jeszcze w tym roku.

fot: Orlen

Baltic Power ma zostać uruchomiony w 2026 roku

fot: Orlen

Wszystkie elementy przejściowe, które połączą fundamenty z turbinami na farmie wiatrowej Batic Power, zostały zainstalowane. Równolegle trwa montaż turbin oraz kabli eksportowych oraz międzyturbinowych na morskim placu budowy. Prąd z pierwszej w historii Polski farmy wiatrowej na morzu popłynie jeszcze w tym roku.

Jak informuje spółka Orlen, zakończenie instalacji elementów przejściowych nastąpiło miesiąc po wbiciu w dno morza ostatniego z 78 monopali stanowiących fundamenty instalowanych na Baltic Power turbin oraz morskich stacji elektroenergetycznych.

Komponenty made in Poland
Elementy przejściowe łączą fundamenty (monopale) z turbinami wiatrowymi i morskimi stacjami elektroenergetycznymi. Każda z konstrukcji ma około 20 metrów długości i waży do 350 ton i jest wykonywana pod konkretną lokalizację. Oprócz głównej konstrukcji cylindrycznej są wyposażone w pomosty wykorzystywane przez statki transportujące załogę do bezpiecznego wysadzania techników w celu wykonania prac serwisowych i konserwacyjnych przy turbinie, żurawie żeglarskie do bezpiecznego transportu narzędzi i części, a także wewnętrzne instalacje elektryczne zasilające turbiny wiatrowe.

Produkcja komponentów dla elementów przejściowych odbywała się w m.in. fabrykach w Żarach, Niemodlinie i Łęknicy, gdzie wykorzystywano stal pochodzącą głównie z polskich hut.

Prace na morzu trwają
Zamknięcie wszystkich głównych prac tzw. pakietu fundamentów nie oznacza, że morski plac budowy stał się spokojnym miejscem. Codziennie pracuje na nim około 20 statków, które zajmują się instalacją turbin wiatrowych, morskich kabli eksportowych i kabli międzyturbinowych. Postępują również prace przygotowawcze do odbiorów i testów już zainstalowanych ponad 30 turbin i obu morskich stacji elektroenergetycznych. W kampanii instalacyjnej, której zakończenie planowane jest na drugą połowę 2026 r., uczestniczyło dotąd ponad 80 statków i 4500 członków załogi, techników, wykonawców i członków zespołu Baltic Power.



Baltic Power to najbardziej zaawansowany projekt morskiej farmy wiatrowej w Polsce i pierwszy, w ramach którego rozpoczęto instalacje morskie. Po zakończeniu budowy morskiej farmy wiatrowej o mocy około 1,2 GW będzie ona wytwarzać do 4 TWh energii elektrycznej rocznie, co stanowi 3% obecnego zapotrzebowania krajowego. Farma znajduje się około 23 km od brzegu w pobliżu Choczewa i Łeby i zajmuje powierzchnię 130 km². Baltic Power ma zostać uruchomiony pod koniec 2026 roku. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zwiększą moc elektrowni węglowych. Powodem niedobory energii

Szybko rosnące zapotrzebowanie Indii na energię elektryczną może zmusić ten kraj do dodania mocy węglowych – mówi szef działu planowania sektora energetycznego, którego cytuje Reuters.

Polacy chętnie zmieniają sprzedawcę prądu? Są dane za pierwsze półrocze

W pierwszym półroczu decyzję o zmianie sprzedawcy prądu podjęło 45 891 odbiorców. Tak wynika z danych Urzędu Regulacji Energetyki (URE).

Nie wystarczy zamykać kopalnie. Trzeba wiedzieć, co je zastąpi

Marian Zmarzły, wiceminister energii: Osłony pracownicze są potrzebne, ale nie zastąpią perspektyw dla regionu. Zanim znikną ostatecznie dotychczasowe miejsca pracy, powinny pojawiać się nowe możliwości zatrudnienia i rozwoju. Należy policzyć także skutki zamknięcia kopalni dla samorządów, lokalnych firm i rodzin. Bezpieczeństwo społeczne jest warunkiem powodzenia transformacji, nie dopiskiem do strategii.

Większym wyzwaniem w Unii ceny gazu ziemnego, a nie jego dostępność

W najbliższych miesiącach nie ma ryzyka niedoboru gazu w UE, a na ceny wpływać będzie pogoda, niepewna sytuacja na Bliskim Wschodzie i zbliżający się zakaz importu LNG z Rosji - wskazał dyrektor Biura Branży Paliwowej i Infrastruktury w Banku Gospodarstwa Krajowego Przemysław Wilkiewicz.