Greenshooting: Kryminały z zielonymi certyfikatami

1582792255 polizeiruf110

fot: MDR

Telefon 110, kręcony nieprzerwanie od 1971 r. z korzeniami jeszcze w NRD może być pierwszym serialem z zielonym certyfikatem

fot: MDR

Dwa najbardziej znane niemieckie seriale kryminalne mają spełniać nowe normy... ekologiczne. Niemieccy filmowcy chcą wprowadzić dla filmów zielone certyfikaty.

Zielona fala dopadła przemysł filmowy. Nie chodzi o wyjaśnienia wyświetlane od lat w napisach końcowych, że w czasie kręcenia filmu nie zostało poszkodowane żadne zwierzę. Niemcy chcą przyznawać zielone certyfikaty filmom, których produkcja ma możliwie niewielki negatywny wpływ na środowisko. Ale to nie tylko deklaracja. Filmowcy zapowiedzieli, że w tym roku 100 niemieckich obrazów powstanie przy zachowaniu wyśrubowanych norm środowiskowych. W tej grupie znalazły się dwa najpopularniejsze seriale kryminalne: Telefon 110, kręcony nieprzerwanie od 1971 r. z korzeniami jeszcze w NRD, drugi, niewiele starszy - Tatort (Miejsce zbrodni) konkurencyjny wobec pierwszego - zachodnioniemiecki, oba mające w Niemczech status seriali kultowych.

W jaki sposób filmowcy mają ratować środowisko? Chodzi przede wszystkim o wpływ pracy ekipy filmowej na środowisko. Filmowcy mają ograniczać produkcję gazów cieplarnianych, redukując liczbę podróży lotniczych i samochodowych podczas produkcji, sprzęt elektryczny na planie ma być zasilany wyłącznie ze źródeł odnawialnych, filmowy catering musi też odejść od jednorazowych plastikowych sztućców, naczyń czy słomek, powinien się za to oprzeć na daniach wegańskich i wegetariańskich.

Takie obostrzenia spowodują, że zdecydowanie łatwiej o certyfikaty będzie telenowelom, kręconym zwykle w studiach, w stałych dekoracjach. Studia łatwiej zasilić prądem ze źródeł ekologicznych. Telenowele nie wymagają również wielu podróży. Gorzej będzie z produkcjami telewizyjnymi i kinowymi, kręconymi w plenerze, gdzie zwykle do zapewnienia oświetlenia planu i pracy sprzętu używa się generatorów spalinowych. 

Temat zielonych certyfikatów dla filmów i imprez filmowych był szeroko poruszany w czasie ostatniego berlińskiego festiwalu Berlinale. Organizatorzy zwrócili uwagę, że festiwalowe stoiska wystawowe od 2006 r. powstają z tych samych materiałów, niejednokrotnie podlegających upcyclingowi, snackbary podają wegetariańskie jedzenie, a wszyscy uczestnicy namawiani są, by po kawę przychodzić z własnymi kubkami. Materiały promocyjne i informacyjne są drukowane na certyfikowanym ekologicznym papierze, a firma sprzątająca została zobowiązana do używania środków czystości przyjaznych środowisku. 

Całość zasad Niemcy nazwali po angielsku: Greenshooting, co oznacza zielone filmowanie. Stworzyli nawet swoisty kodeks, który będzie się składał z 17 zasad. Ich przestrzegania mają pilnować specjalni konsultanci, włączeni do ekipy filmowej. Mają nie tylko kontrolować przestrzegania zasad, ale również doradzać np, jak wykorzystywać powtórnie niektóre materiały, czy ograniczać emisję CO2. Mają również zapobiegać tzw. greenwashingowi: działaniom pozornie ekologicznym, ale nie mającym większego wpływu na środowisko.

Efekt zielonych certyfikatów mają wygenerować sami widzowie, którzy dostaną wybór, jak w przypadku towarów bio, czy fair trade. Wybiorą, czy wolą oglądać produkcję, która w mniejszym stopniu zużyła środowisko, czy też nie ma to dla nich znaczenia. W przypadku Niemców - coraz częściej ma. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Motyka: Transformacja energetyczna w Polsce będzie czysto pragmatyczna

Polska nie będzie prowadziła transformacji energetycznej w sposób ideologiczny, to będzie czysto pragmatyczny proces - powiedział minister energii Miłosz Motyka.

Norweski projekt Orlenu z unijnym dofinansowaniem dla innowacyjnych technologii klimatycznych

Atlas – wspólna inicjatywa firm Orlen Upstream Norway, Aker BP i Höegh Evi – otrzyma 223 mln euro z Funduszu Innowacyjnego Unii Europejskiej. Wsparcie posłuży do uruchomienia sieci transportu i magazynowania dwutlenku węgla na Norweskim Szelfie Kontynentalnym. Atlas ma umożliwić zatłaczanie 6 mln ton CO2 rocznie, a jego uruchomienie planowane jest na 2031 rok.

Kopalni już nie ma, dokumenty są nadal potrzebne. Gdzie ich szukać?

Do emerytury brakuje zaświadczenia o zarobkach z kilku lat. W domowej teczce jest świadectwo pracy, ale kopalnia od dawna nie fedruje, a w dawnym biurowcu mieści się inna firma. Telefon do kadr nie odpowiada. W takiej sytuacji najważniejsze staje się ustalenie, kto przejął dokumenty. Zamknięcie zakładu nie oznacza przecież, że przestają być potrzebne. Dla byłego pracownika właśnie teraz mogą mieć największe znaczenie.

Rozmowa netTG.pl - odcinek 92 - Arkadiusz Sułek | Prezes Chrobry S.A. Jak wygląda przejście z przemysłu do zbrojeniówki?

Arkadiusz Sułek, prezes Chrobry S.A., był gościem studia netTG.pl. W rozmowie o nowym funduszu wspierającym obronność, zainteresowaniu ze strony firm, w tym śląskich przechodzących z przemysłu do zbrojeniówki oraz o wsparciu dla samorządów, między innymi na budowę schronów.