Pracownicy Elektrowni Dolna Odra oddali krew z okazji Dni Honorowego Krwiodawstwa PCK

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Zbiórka krwi (zdjęcie ilustracyjne)

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

W Ekipowym Punkcie Poboru Krwi w Gryfinie odbyła się kolejna akcja krwiodawców zorganizowana przez Klub HDK PCK „Kropelka” działający przy Elektrowni Dolna Odra. Podczas akcji krew oddało 19 osób, dzięki czemu udało się pozyskać ok. 8,5 litra krwi.

Jak poinformowali przedstawiciele PGE GiEK zbiórka krwi miała miejsce 25 listopada.

- Idea honorowego krwiodawstwa zasługuje na najwyższe uznanie. Pracownicy Elektrowni Dolna Odra po raz kolejny pokazali swoją wrażliwość o zdrowie i życie tych najbardziej potrzebujących, szczególnie w czasie pandemii, kiedy krew jest jednym z najcenniejszych leków – powiedział Sylwester Chruszcz, dyrektor Elektrowni Dolna Odra.

Podczas zbiórki 19 osób oddało łącznie ok. 8,5 litra krwi. Honorowi Dawcy Krwi z Klubu „Kropelka” swoją jesienną akcją uczcili Dni Honorowego Krwiodawstwa PCK przypadające na 22–26 listopada. Była to ostatnia akcja Klubu „Kropelka” w 2021 r. W tym roku Klub z Elektrowni Dolna Odra zorganizował łącznie pięć akcji, podczas których zebrano nieco ponad 58 litrów krwi.

W elektrowniach i kopalniach należących do PGE GiEK działa łącznie pięć klubów HDK. Tylko od początku roku kluby te zorganizowały łącznie 18 akcji, podczas których 560 osób oddało prawie 250 litrów krwi.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.

Z Wełnowca na koniec świata. Jak chłopak ze Śląska zarządza gigantyczną kopalnią na pustyni Atakama

Mateusz Moskwa pochodzi z Katowic, wykształcenie zdobywał na krakowskiej AGH, a dziś odpowiada za kluczowe operacje w jednej z największych kopalni miedzi na świecie, należącej do KGHM