Ruda Śląska: hałda zostanie zagospodarowana

fot: Maciej Dorosiński

- Do tej pory inwestycja realizowana jest zgodnie z harmonogramem, dlatego wierzę, że obiekt ten już podczas tegorocznych wakacji będzie tętnił życiem - podkreśla prezydent Grażyna Dziedzic

fot: Maciej Dorosiński

Hałda przy ul. 1 Maja w Rudzie Śląskiej będzie miejscem rekreacji i wypoczynku - poinformował portal górniczy nettg.pl rudzki magistrat.  Prace w terenie mają natomiast ruszyć w przyszłym roku. Pieniądze na całość inwestycji zapewnia Komisja Europejska w ramach międzynarodowego projektu realizowanego przez Instytut Ekologii Terenów Uprzemysłowionych w Katowicach, którego Ruda Śląska jest partnerem.

Hałda przy ul. 1 Maja jest jednym z czterech zwałowisk pocynkowych w Rudzie Śląskiej i wyróżnia się tym, że znajduje się praktycznie w centrum miasta.

- Tak duży poprzemysłowy teren i to w takiej lokalizacji jest z pewnością problemem. Dlatego też postanowiliśmy wziąć udział w międzynarodowym projekcie LUMAT, który dał nam możliwość sięgnięcia po unijne pieniądze. Teraz zabraliśmy do pracy - podkreśla prezydent Grażyna Dziedzic.

Realizacja projektu LUMAT rozpoczęła się w tym roku. Mimo, że prace międzynarodowego zespołu trwają dopiero kilka miesięcy, to już udało się sporo zrobić.

- Opracowany został harmonogram robót, a także badania struktury gruntu hałdy. Kończymy też prace nad specyfikacją potrzebną do ogłoszenia zamówienia na wykonanie dokumentacji - wylicza wiceprezydent Michał Pierończyk.

Kolejnym ważnym krokiem będą konsultacje społeczne z mieszkańcami, podczas których przedstawiciele Instytutu Ekologii Terenów Uprzemysłowionych w Katowicach oraz władze miasta przedstawią założenia projektu oraz propozycje zagospodarowania terenu hałdy.

- Oprócz prac związanych z formowaniem terenu i nasadzeniami roślin wchłaniających lub zatrzymujących metale ciężkie, kluczowym będzie utworzenie specjalnej przestrzeni pod funkcje rekreacyjne. Chcemy, żeby było to miejsce unikatowe na skalę kraju. Jednym z założeń całego projektu jest bowiem przeprowadzenie rewitalizacji hałdy, będącej jednocześnie wzorem dla innych tego typu przedsięwzięć - podkreśla wiceprezydent Pierończyk.

Pierwsze rozmowy z mieszkańcami na temat zagospodarowania hałdy przy ul. 1 Maja były prowadzone już dwa lata temu, podczas prac nad Lokalnym Programem Rewitalizacji w ramach programu Miasto3.

- Podczas specjalnych warsztatów, dotyczących zagospodarowania kluczowych przestrzeni w dzielnicy Wirek, mieszkańcy wskazywali, żeby omawianym lokalizacjom, w tym hałdzie przy ul. 1 Maja, nadać funkcje rekreacyjne - informuje Aleksandra Kruszewska, naczelnik Wydziału Rozwoju Miasta.

Projekt LUMAT realizowany będzie do 2019 roku w ramach Programu INTERREG Central Europe. Jego całkowita wartość to ok. 10 mln zł, z czego dofinansowanie do rudzkiej "części" wyniesie ponad 1 mln zł. Jego partnerami obok Rudy Śląskiej są inne europejskie miasta oraz instytuty badawcze, m.in. Turyn, słowacka Trnava, słoweński Kranj, czy czeska Ostrawa.

Jednym z elementów projektu jest także wymiana doświadczeń pomiędzy partnerami oraz szkolenia, które kierowane będą zarówno do sektora publicznego jak i prywatnego oraz do organizacji pozarządowych. Będą one przede wszystkim dotyczyć zagadnień związanych z efektywnym zagospodarowaniem terenów poprzemysłowych.

Przypomnijmy, że władze Rudy Śląskiej starają się także o inne środki na rewitalizację terenu hałdy przy ul. 1 Maja. Mowa tu o ponad 6 mln zł ze środków Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko, które miałyby zostać przeznaczone na powstanie tzw. traktu rudzkiego, czyli ścieżki rowerowo-pieszo-rolkarskiej, łączącej Wirek z Nowym Bytomiem. Obecnie władze miasta czekają na rozstrzygnięcie konkursu. W przypadku otrzymania dofinansowania i realizacji zdania, inwestycja ta uzupełniałaby się z rewitalizacją hałdy w ramach programu LUMAT.

Pocynkowa hałda przy ul. 1 Maja zajmuje obszar 6,5 ha i jest pozostałością po działającej w tym rejonie w okresie od I połowy XIX w. do 1925 roku hucie cynku Liebe - Hoffnung.

W Rudzie Śląskiej hałdy zajmują 3,5 km2, czyli blisko 5 proc. powierzchni miasta. W ubiegłym roku udało się je wszystkie zinwentaryzować. W ten sposób na mapie miasta naniesiono 35 lokalizacji. Dla każdej z nich założono kartę obiektu, w której znajdują się informacje o stanie własnościowym, przeznaczeniu terenu, powierzchni hałdy, pochodzeniu odpadów, rodzaju zdeponowanego materiału, a w niektórych przypadkach także o ilości materiału. Większość ze zinwentaryzowanych zwałowisk w mieście to hałdy pokopalniane, na których znajdują się odpady pogórnicze.

O tym, jakie są plany  zagospodarowania hałdy, będzie można dowiedzieć się na spotkaniu konsultacyjnym, które odbędzie się 4 października o godz. 16:00 w Szkole Podstawowej nr 4, przy ul. Tołstoja 1. Jeszcze jesienią zostanie wybrana firma, która opracuje odpowiednią dokumentację.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Trzęsienie w zarządzie czołowego przewoźnika węgla

Monika Starecka, kierująca zarządem spółki, deklaruje współpracę z zarządcą oraz radą nadzorczą, aby wypracować porozumienie z wierzycielami, zakończyć postępowanie sanacyjne i stworzyć solidne podstawy dla dalszego rozwoju PKP Cargo.

Wojskowy pkp cargo

Przewoźnik pracujący dla kopalń z zyskiem netto po 6 miesiącach 117,8 mln zł

Zysk netto Grupy PKP Cargo przypadający akcjonariuszom jednostki dominującej po 6 miesiącach 2026 r. wyniósł 117,8 mln zł - podała spółka w środowym raporcie finansowym. W II kw. br. ten zysk wyniósł 163,6 mln zł.

W kopalnianej szklarni wyrosły warzywa! Sukces projektu naukowego

- Jednym z naszych głównych partnerów jest Polska Grupa Górnicza, ale oczywiście myślimy o rozwinięciu projektu i zaproszeniu również Jastrzębskiej Spółki Węglowej oraz innych partnerów, którzy dysponują terenami poprzemysłowymi wymagającymi rekultywacji – podkreśla Marcin Głodniok z Głównego instytutu Górnictwa - PIB. Na czym polega projekt GI-mine?

Motyka: Prezydent walczy z nami kosztem polskich kierowców

Prezydent dzisiaj walczy z nami kosztem polskich kierowców - ocenił w czwartek w Poznaniu minister energii Miłosz Motyka. Polityk zaznaczył, że brak podpisu głowy państwa pod ustawą o nadzwyczajnych zyskach koncernów paliwowych oznacza wyższe ceny na stacjach benzynowych.