TGE: współpraca z obopólną korzyścią

fot: ARC/Andrzej Bęben

Enea Wytwarzanie nabyła 100 proc. udziałów w MPEC za wynegocjowaną z miastem kwotę 305 mln zł, z czego 260 mln zł (za 85 proc. udziałów, które obejmie Enea) zostanie wpłacone do budżetu miasta

fot: ARC/Andrzej Bęben

Enea podpisała umowę z Towarową Giełdą Energii na pełnienie funkcji animatora rynku w zakresie instrumentów na energię elektryczną.

Uzyskanie statusu animatora rynku przez spółkę zależną Enea Trading (market maker) jest zgodnie ze strategią Grupy, która zakłada wchodzenie na nowe rynki. Z punku widzenia przedsiębiorstwa obrotu, jednymi z kluczowych czynników oceny atrakcyjności danego rynku jest płynność, zmienność cen oraz bezpieczeństwo rozliczania zawieranych transakcji. Zapewnia to Towarowa Giełda Energii (TGE).

- Taka współpraca z Giełdą przysporzy korzyści obu stronom. Enea będzie mogła dokonać optymalizacji kosztów zmiennych zawieranych transakcji, natomiast z punktu widzenia rynku oraz giełdy zwiększy się płynność oraz wolumen obrotu. Będzie to miało wpływ na postrzeganie TGE jako jednej z czołowych giełd w Europie Środkowo-Wschodniej - ocenia Grzegorz Kinelski, wiceprezes zarządu Enea ds. handlowych.

W opinii Ireneusza Łazora, prezesa TGE, koncentracja rynku krajowego na jednym płynnym rynku giełdowym niewątpliwie pozytywnie wpłynie na dalszą standaryzację i integrację powstającego wspólnego europejskiego rynku energii w czym swój udział będzie miała Enea Trading.

Grupa Kapitałowa Enea chce także wejść na niemiecki rynek energii elektrycznej i giełdy EEX oraz EPEX Spot. Na początku października spółka Enea Trading została członkiem giełdy Intercontinental Exchange (specjalizującą się w handlu energią i surowcami)

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.

Z Wełnowca na koniec świata. Jak chłopak ze Śląska zarządza gigantyczną kopalnią na pustyni Atakama

Mateusz Moskwa pochodzi z Katowic, wykształcenie zdobywał na krakowskiej AGH, a dziś odpowiada za kluczowe operacje w jednej z największych kopalni miedzi na świecie, należącej do KGHM