Górnictwo: związkowiec z kopalni Budryk zwolniony zgodnie z prawem

17 grudnia 2007 r. w Budryku rozpoczął się najdłuższy podziemny strajk w powojennej historii górnictwa, trwał 46 dni

fot: Jakub Nowak

Ponad pięć lat po strajku w kopalni Budryk zapadł prawomocny wyrok, w którym sąd przyznał rację JSW w sprawie zwolnienia dyscyplinarnego z pracy jednego ze związkowców

fot: Jakub Nowak

Po pięciu latach procesów w sądach prawie wszystkich instancji, 4 czerwca Sąd Okręgowy w Katowicach przyznał rację JSW w sprawie zwolnienia dyscyplinarnego Wiesława Wójtowicza, nieformalnego lidera strajku w KWK Budryk, który został przeprowadzony na przełomie lat 2007-2008.

- Sąd Okręgowy w ustnym uzasadnieniu potwierdził za Sądem Najwyższym, że Wiesław Wójtowicz dopuścił się czynów, w świetle których przywrócenie go do pracy byłoby gorszące dla załogi - poinformowała Katarzyna Jabłońska-Bajer, rzecznik prasowy Jastrzębskiej Spółki Węglowej. - Zasądził na rzecz JSW kwotę 47 396,73 zł tytułem zwrotu wynagrodzenia przyznanego mu wcześniej przez sąd za czas pozostawania bez pracy oraz kosztów postępowania sądowego.

Wyrok jest prawomocny. Wójtowicz może złożyć skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego.

W lutym 2008 r. JSW rozwiązała z Wiesławem Wójtowiczem umowę o pracę bez wypowiedzenia z powodu ciężkich naruszeń podstawowych obowiązków pracowniczych, do jakich doszło w czasie strajku trwającego od grudnia 2007 r. do 31 stycznia 2008 r. oraz krótko po jego zakończeniu.

Pierwotnie sądy - rejonowy  we wrzesieniu 2008 r.  i okręgowy w lipcu 2009 r. - przywróciły związkowca do pracy. Równocześnie JSW została zobowiązania do wypłacenia pracownikowi wynagrodzenia za czas pozostawania bez pracy oraz do zapłaty kosztów sądowych.

JSW złożyła skargę kasacyjną, na skutek której Sąd Najwyższy wyrokiem z dnia 10 sierpnia 2010 r. uchylił wyrok przywracający pracownika do pracy. Sprawa została przekazana do ponownego rozpoznania do Sądu Rejonowego w Mikołowie, który 16 maja 2012 r. oddalił pozew Wiesława Wójtowicza o przywrócenie do pracy i zasądził na rzecz JSW koszty postępowania.

Sąd Rejonowy potwierdził zarzuty postawione pracownikowi, a będące przyczyną dyscyplinarnego zwolnienia z pracy. Sąd podkreślił, że pracownik dopuścił się naruszenia podstawowych obowiązków "w stopniu wyjątkowo rażącym i drastycznym".

Tym razem odwołał się związkowiec i złożył apelację, jednak Sąd Okręgowy w Katowicach wyrokiem z dnia 4 czerwca 2013 r. oddalił apelację i zażalenie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.