Górnictwo: zarząd KGHM kupił akcje... KGHM

fot: Maciej Dorosiński

Prezes KGHM Polska Miedź Herbert Wirth kupił 1900 akcji po cenie 108,14 zł za akcję

fot: Maciej Dorosiński

Pięciu członków zarządu KGHM Polska Miedź w dniach 1-3 kwietnia kupiło 9500 akcji spółki - poinformowało portal górniczy nettg.pl biuro prasowe miedziowego koncernu.

Prezes Herbert Wirth 2 kwietnia 2014 r. kupił 1900 akcji po cenie 108,14 zł za akcję. W tym samym dniu zakupu walorów dokonali także wiceprezesi Jarosław Romanowski i Marcin Chmielewski. Pierwszy z nich nabył 405 akcji (po cenie 109,05 zł za sztukę) i 1495 akcji (po cenie 109,10 zł za sztukę). Drugi z członków zarządu kupił natomiast 1900 akcji (108,35 zł za jedną akcję).

Dzień wcześniej 1000 akcji (po cenie 108,50 zł) zakupił wiceprezes Jacek Kardela, który w czwartek (3 kwietnia) dokupił 900 akcji (106,30 zł za jedną akcję).

Akcje nabył także wiceprezes Wojciech Kędzia, który 3 kwietnia kupił 1900 akcji po cenie 108,10 zł za jedną akcję.

Transakcje zostały zawarte w ramach zwykłych transakcji sesyjnych na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.