Górnictwo: w PGG o stabilności dostaw i zwiększeniu wydajności

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

- Plan inwestycyjny musi być wykonany - zaznaczył po zakończeniu spotkania wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Szefowie Ministerstwa Energii spotkali się w środę, 31 stycznia, z przedstawicielami strony społecznej w siedzibie Polskiej Grupy Górniczej w Katowicach. Tematem rozmów była m.in. kwestia zwiększenia stabilności dostaw węgla oraz podniesienia wydajności pracy.

W rozmowach uczestniczyli minister energii Krzysztof Tchórzewski i wiceminiester energii Grzegorz Tobiszowski, zarząd PGG oraz przedstawiciele strony społecznej. W południe rozpoczęło się spotkanie z pięcioma reprezentatywnymi związkami zawodowymi PGG, natomiast godzinę później przy stole usiedli wszyscy związkowcy z Polskiej Grupy Górniczej. Spotkanie zakończyło się ok. godz. 17.

Jak podkreślił po zakończeniu spotkania szef resortu energii Krzysztof Tchórzewski, strony omówiły działania restrukturyzacyjne podjęte na przestrzeni ostatnich dwóch lat oraz perspektywy rozwoju PGG w tym roku. 

- Patrząc na to, że jest wiele różnych problemów do rozwiązania, to cieszymy się, że wynik spółki jest dodatni. Trzeba myśleć też o tym, żeby wynik systematycznie się poprawiał. Dlatego minister Tobiszowski będzie kontynuował prace zespołu monitorującego, który teraz będzie bardziej skupiał na rozwiązaniach związanych z przyszłością. Chodzi o to, żeby spółka nie tylko uzyskiwała wynik dodatni, ale żeby również schodziła z zadłużenia. Mamy nadzieję, że takie wspólne działania mobilizujące się wzajemnie będą temu sprzyjały. To dobrze rokuje na przyszłość - zaznaczył minister Tchórzewski.

Jak dodał wicemnister Tobiszowski rozmowy dotyczyły również funkcjonowania kopalń zespolonych oraz realizacji planu inwestycyjnego.

- Wszyscy stawialiśmy sobie pytania jak sprawnie przeprowadzić cały plan inwestycyjny, który jest bardzo ważny. Chodzi o to, żeby te środki, które zostały przygotowane, sprawnie zostały zaangażowane i przygotowały nam stabilność. To bardzo ważne, bo z jednej strony mamy już zabezpieczonych odbiorców, a teraz trzeba zapewnić stabilność dostaw węgla kamiennego. Plan inwestycyjny musi być wykonany - zaznaczył Tobiszowski.

Wiceszef resortu energii odniósł się również do funkcjonowania zespołu monitorującego, który w gronie zarządu spółki, strony związkowej i przedstawicieli ministerstwa, co kwartał ocenia sytuację w PGG i monitoruje procesy restrukturyzacyjne. Jak podkreślił teraz kolejnym zadaniem zespołu będzie również dyskusja nt. nowoczesnego układu zbiorowego pracy. Tobiszowski zaznaczył, że wypracowanie i przyjęcie układu zbiorowego "zamknie pewien cykl restrukturyzacyjny w PGG".

Minister Tchórzewski dodał, że ważnym elementem środowego spotkania była również kwestia zwiększenia wydajności pracy.

- To ważna rzecz, jeśli chodzi o zwiększenie wydobycia węgla, zakładając ten sam potencjał zatrudnienia. To będzie w najbliższych miesiącach bardzo głęboko analizowane w spółce - powiedział Tchórzewski.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Frekwencyjny sukces Kolei Śląskich, jak z Częstochowy do Krakowa

W ciągu pierwszego roku funkcjonowania bezpośrednich połączeń pomiędzy Częstochową a Krakowem, Koleje Śląskie przewiozły na linii S34 ponad 650 tys. pasażerów. To frekwencyjny sukces i zasługa komfortowego oraz nowoczesnego taboru, a także konkurencyjnego czasu przejazdu, który jest o około pół godziny krótszy niż czas, jaki trzeba poświęcić na podróż samochodem na tym dystansie.

Cisza przed burzą? A w górnictwie historia kołem się toczy

Wrzesień to miesiąc ważnych dat w naszej historii. Mam wrażenie, że, jak kiedyś, o 17 września było dość cicho. A przynajmniej ciszej niż o pierwszym dniu miesiąca. Jednak życie toczy się dalej. Kolejny raz uczestniczyłem w konferencji zorganizowanej przez Politechnikę Śląską w Rybniku i miejscowe koło jej Stowarzyszenia Wychowanków. Lubię tę, organizowaną od dziesięciu lat, konferencję poświęconą technice i przemysłowi, nie tylko wydobywczemu. Można się sporo dowiedzieć, a przerwy i kuluary są miejscem ciekawych dyskusji. W tym roku dyskutowaliśmy w międzynarodowym towarzystwie o kopalń węgla życiu po życiu. W trakcie konferencji nadano imię docenta Szczepana Wyry auli w miejscowym budynku Politechniki Śląskiej. Docent przez wiele lat kierował rybnicką filią uczelni. Ja zapamiętałem go jako wysokiego, przystojnego faceta, a moja żona jako świetnego wykładowcę mechaniki. Dobrze, że uhonorowano go, bo zasłużył się. Bardzo ładnie wspomniał zmarłego mój były podwładny, a dziś burmistrz Łazisk Górnych i chrześniak docenta i wuja.

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej