Górnictwo: To jedna z niewielu takich budowli w podziemnych wyrobiskach kopalń

1606755940 kaplica bobrek 11

fot: Kajetan Berezowski

Przez całe lata figura patronki górników zdobiła podziemny ołtarz w piekarskim zakładzie górniczym. Opiekowali się nią pracownicy Oddziału Przewozów. Teraz stanie w podziemiach ruchu Bobrek

fot: Kajetan Berezowski

Niecodzienna budowla powstała w podziemiach ruchu Bobrek kopalni Bobrek-Piekary w Bytomiu. Na poziomie 726 m, w starej, ponad dziesięciometrowej wnęce po transformatorach, stanął ołtarz. Już w najbliższy wtorek, 1 grudnia br. pojawi się na nim figura patronki górników, św. Barbary.

Przez całe lata zdobiła podziemny ołtarz w piekarskim zakładzie górniczym. Opiekowali się nim pracownicy Oddziału Przewozów. Gdy w lutym br. na powierzchnię wyjechała ostatnio tona węgla, stało się jasne, że w niedługim czasie wyjedzie i ona. 17 lipca br. figura świętej została wywieziona na powierzchnię w asyście ratowników górniczych oraz przedstawicieli kierownictwa spółki Weglokoks Kraj, załogi i związków zawodowych.

Przed ścianą z wnęką, imitującą ocios węglowy, ustawiony został murowany ołtarz. Jego blat wykonano z litego węgla. Przy wejściu do kaplicy przedstawionych jest kilka sposób zabudowy chodnika. Wejście do samej kaplicy wyłożono płytami, a cały przekop wyspągowano. Część bezpośrednio przylegającą do ołtarza wysypano tłuczniem. Wnęka, w której znajduje się figura, jest podświetlona.

Ołtarz wykonali członkowie załogi ruchu Bobrek. Uroczystość jego otwarcia i poświęcenia zaplanowano właśnie na 1 grudnia. Będzie to jeden z niewielu podziemnych ołtarzy z figurą św. Barbary. Zwykle bowiem zdobią one kopalniane cechownie.

W ruchu Ziemowit kopalni Piast-Ziemowit podziemny ołtarz znajduje poziomie 200. Powstał w 1990 r. z inicjatywy nadsztygara Jerzego Stolorza, mieszkańca Imielina. Obraz z wizerunkiem patronki górników namalował Piotr Sause, ówczesny pracownik kopalni. Ołtarz został poświęcony przez proboszcza parafii imielińskiej, ks. Longina Kozuba oraz ks. Henryka Piechę. W jednej z kaplic Kopalni Soli w Wieliczce św. Barbara stoi wykuta w bryle soli ręką górnika Antoniego Kuczkowskiego. Rzeźba pochodzi z 1689 r. Piękna jest też kaplica św. Barbary wraz z ołtarzem na poziomie 170 w Zabytkowej Kopalni Węgla kamiennego Guido. W 2015 r. poświęcili go wspólnie arcybiskup, metropolita katowicki Wiktor Skworc i biskup gliwicki Jan Kopiec. Kapelanem kaplicy został ks. prałat Stanisław Puchała, były proboszcz parafii katedralnej w Katowicach.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wielka iluzja wydajności. Ile naprawdę osób musi pracować na jedną ścianę w kopalni?

Z uwagą obejrzałem na naszym portalu (netTG.pl) debatę o przyszłości naszego górnictwa węglowego i kolejny raz staję się przeciwnikiem takich rozmów. Wypowiadają się w takich niby-dyskusjach ludzie, którzy mają powierzchowny obraz i wiedzę o naszej branży. W trakcie wspomnianej debaty padło ze strony prowadzącego pytanie, czy naprawdę może zabraknąć ludzi do fedrowania węgla

Polska energetyka wzmacnia ochronę przed cyberzagrożeniami

Polska buduje nową linię obrony przed cyberatakami na sektor energii. Polskie Sieci Elektroenergetyczne utworzą i będą prowadzić CSIRT Energia – wyspecjalizowany zespół, który będzie wspierał spółki z sektora w reagowaniu na cyberzagrożenia oraz koordynował, we współpracy z nimi, obsługę incydentów. Porozumienie w tej sprawie podpisali minister energii Miłosz Motyka i prezes PSE Grzegorz Onichimowski. W wydarzeniu uczestniczył wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.

Zmarli powracają w snach. Oni wciąż żyją w naszych sercach

Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny sprzyjają refleksji nad przemijaniem ludzkiego życia. Wspominamy tych, których nie ma już wśród nas, ale też zastanawiamy się nad własnym istnieniem. mamy świadomość tego, że nas kiedyś również zabraknie na tym świecie. O sprawach ostatecznych rozmawiamy z ks. Piotrem Brząkalikiem, emerytowanym proboszczem, publicystą i rekolekcjonistą.

Zaduszki na Śląsku w cieniu górniczych tragedii. Te wspomnienia zostają w nas na zawsze

W Zaduszki wspominamy tragicznie zmarłych w kopalnianych katastrofach. Ale na Śląsku echa tych przykrych wydarzeń wybrzmiewają tak naprawdę na każdym kroku, przez cały rok, przez całe nasze życie.