Górnictwo: spotkanie ze stowarzyszeniem Bettercoal

fot: ARC

Przybyłych gości powitali organizatorzy: prezes Górniczej Izby Przemysłowo-Handlowej Janusz Olszowski (na zdjęciu) oraz prezes zarządu EDF Paliwa Sp. z o.o. Adam Bocheński

fot: ARC

+9 Zobacz galerię

Galeria
(12 zdjęć)

Przedstawiciele spółek węglowych spotkali się w Muzeum Śląskim w Katowicach we wtorek (1 marca) z członkami międzynarodowego stowarzyszenia Bettercoal.

Przybyłych gości powitali organizatorzy: prezes Górniczej Izby Przemysłowo-Handlowej Janusz Olszowski oraz prezes zarządu EDF Paliwa Sp. z o.o. Adam Bocheński.

Podczas spotkania dyrektor wykonawczy Bettercoal dr Martin Christie omówił misję, cele i obszar działalności stowarzyszenia. Zgromadzeni na sali uczestnicy dowiedzieli się, że Bettercoal jest globalną organizacją mającą na celu promowanie ciągłego doskonalenia odpowiedzialności firm w międzynarodowym łańcuchu dostaw węgla. Jego misją jest ciągłe doskonalenie etycznej, społecznej i ekologicznej działalności kopalń poprzez poprawę praktyk biznesowych oraz zaangażowanie zainteresowanych stron w oparciu o wspólny zbiór zasad.

Dr Martin Christie przedstawił również pokrótce firmy członkowskie stowarzyszenia Bettercoal, przy współudziale ich przedstawicieli obecnych na spotkaniu. Głos zabrali m.in. reprezentanci firm: Vattenfall, Fortum, Enel oraz EDF Paliwa.

Na zakończenie odbyła się dyskusja, podczas której delegaci spółek węglowych (m.in. Kompanii Węglowej, Katowickiego Holdingu Węglowego, Spółki Restrukturyzacji Kopalń, Tauron Wydobycie oraz Węglokoks) mogli zadać pytania dotyczące potencjalnej współpracy i płynących z niej korzyści oraz wymagań formalno-technicznych.

Dla uczestników spotkania organizatorzy przygotowali niespodziankę w postaci możliwości zwiedzenia Muzeum Śląskiego z przewodnikiem.

W galerii: Wtorkowe spotkanie w Muzeum Śląskim.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Frekwencyjny sukces Kolei Śląskich, jak z Częstochowy do Krakowa

W ciągu pierwszego roku funkcjonowania bezpośrednich połączeń pomiędzy Częstochową a Krakowem, Koleje Śląskie przewiozły na linii S34 ponad 650 tys. pasażerów. To frekwencyjny sukces i zasługa komfortowego oraz nowoczesnego taboru, a także konkurencyjnego czasu przejazdu, który jest o około pół godziny krótszy niż czas, jaki trzeba poświęcić na podróż samochodem na tym dystansie.

Cisza przed burzą? A w górnictwie historia kołem się toczy

Wrzesień to miesiąc ważnych dat w naszej historii. Mam wrażenie, że, jak kiedyś, o 17 września było dość cicho. A przynajmniej ciszej niż o pierwszym dniu miesiąca. Jednak życie toczy się dalej. Kolejny raz uczestniczyłem w konferencji zorganizowanej przez Politechnikę Śląską w Rybniku i miejscowe koło jej Stowarzyszenia Wychowanków. Lubię tę, organizowaną od dziesięciu lat, konferencję poświęconą technice i przemysłowi, nie tylko wydobywczemu. Można się sporo dowiedzieć, a przerwy i kuluary są miejscem ciekawych dyskusji. W tym roku dyskutowaliśmy w międzynarodowym towarzystwie o kopalń węgla życiu po życiu. W trakcie konferencji nadano imię docenta Szczepana Wyry auli w miejscowym budynku Politechniki Śląskiej. Docent przez wiele lat kierował rybnicką filią uczelni. Ja zapamiętałem go jako wysokiego, przystojnego faceta, a moja żona jako świetnego wykładowcę mechaniki. Dobrze, że uhonorowano go, bo zasłużył się. Bardzo ładnie wspomniał zmarłego mój były podwładny, a dziś burmistrz Łazisk Górnych i chrześniak docenta i wuja.

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej