Górnictwo: ponowny proces w sprawie Halemby

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Z zagrożonego rejonu wycofano 34 osoby. Nikt nie odniósł obrażeń

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Przed Sądem Okręgowym w Gliwicach ruszył w środę (5 października) ponowny proces w sprawie katastrofy w kopalni Halemba, gdzie w listopadzie 2006 r. w wybuchu metanu i pyłu węglowego zginęło 23 górników. Prokurator Wiesław Kużdżał odczytuje akt oskarżenia.

Na ławie oskarżonych zasiadło trzech najważniejszych podsądnych, wobec których w lutym br. Sąd Apelacyjny w Katowicach uchylił wyroki z I instancji. Orzeczenia dotyczące pozostałych oskarżonych są już prawomocne.

Katastrofa w Halembie była największą tragedią w polskim górnictwie od blisko 30 lat. Doszło do niej podczas likwidowania ściany wydobywczej 1030 m pod ziemią. Według ustaleń śledztwa do wybuchu doszło na skutek zaniechania profilaktyki przeciw zagrożeniom naturalnym. Po zapaleniu i wybuchu metanu w wyrobisku wybuchł pył węglowy, czyniąc spustoszenie i zabijając większość ofiar tragedii. Górnicy, którzy zginęli, mieli za zadanie wydobycie wartego miliony złotych sprzętu.

Prokuratura Okręgowa w Gliwicach zamknęła śledztwo w tej sprawie w czerwcu 2008 r. W całej sprawie oskarżonych było łącznie 27 osób, część z nich od razu dobrowolnie poddała się karze. Na ławie oskarżonych w głównym procesie zasiadało 17 mężczyzn. W styczniu 2015 r. po ponad sześciu latach procesu Sąd Okręgowy w Gliwicach na 3 lata więzienia skazał b. szefa działu wentylacji Marka Z., oskarżonego o sprowadzenie katastrofy. 14 innych oskarżonych, wśród nich b. dyrektor kopalni Kazimierz D., usłyszało wówczas wyroki w zawieszeniu, dwóch uniewinniające.

Marek Z. jako jedyny został wówczas skazany na karę bezwzględnego pozbawienia wolności (prokuratura domagała się dla niego ośmiu lat). Pozostali dostali kary pozbawienia wolności w zawieszeniu, także b. dyrektor, dla którego prokuratura chciała siedmiu lat więzienia bez zawieszenia.

W lutym br. rozpoznający odwołania od wyroku z I instancji sąd apelacyjny w części uchylił w wyrok - do ponownego rozpoznania skierował sprawy Marka Z., Kazimierza D. i Jana J. - b. naczelnego inżyniera kopalni, który sprawował też funkcję zastępcy kierownika ruchu zakładu. Marek Z. został prawomocnie skazany przez sąd apelacyjny na cztery miesiące więzienia jedynie za to, że już po katastrofie kazał podwładnemu fałszować dokumentację dotyczącą odczytu stężeń gazów w kopalni.

Zwracając sprawę do ponownego rozpoznania sąd apelacyjny zaznaczył, że mimo uchylenia wyroku wobec trzech oskarżonych "problem zawinienia" w tej sprawie pozostaje kwestią otwartą. Skład orzekający uznał, że aby bardziej precyzyjnie ocenić zachowanie oskarżonych w ponownym procesie sąd I instancji powinien zasięgnąć opinii biegłych.

Mają oni wypowiedzieć się na temat profilaktyki zagrożeń naturalnych w kopalni i dokładnej przyczyny wybuchu. Od tego zależy m.in. kwalifikacja czynu zarzucanego Markowi Z., któremu prokuratura zarzuciła sprowadzenie katastrofy. W ocenie sądu apelacyjnego raport komisji Wyższego Urzędu Górniczego (WUG), który jest w aktach sprawy, nie jest wystarczającym dowodem. Specjaliści z komisji WUG wskazali na różne możliwe przyczyny wybuchu metanu i pyłu węglowego. Mogły być one także naturalne, niezależne od człowieka - np. iskrzenie z opadających skał lub pożar endogeniczny.

Sąd apelacyjny zaznaczył, że jeśli w ponownym procesie nie uda się wykazać związku pomiędzy działaniem lub zaniechaniem Z. a wybuchem, należałoby badać jego odpowiedzialność pod kątem innej kwalifikacji prawnej - nie sprowadzenia katastrofy (art. 163 Kodeksu karnego), lecz sprowadzenia niebezpieczeństwa dla życia lub zdrowia górników (art. 165). To że ktoś jest odpowiedzialny za bezpieczeństwo pracujących górników, za to, żeby mogli pracować w sposób bezpieczny, wcale nie jest równoznaczne z tym, że sprowadza samo zdarzenie przewidziane w art. 163 par. 1 - podkreślił sąd apelacyjny.

Według prokuratury pracownicy w Halembie byli kierowani do prac mimo przekroczeń dopuszczalnych stężeń metanu, w kopalni fałszowano też dokumentację i próbki pyłu węglowego - aby wykazać, że był on neutralizowany pyłem kamiennym. Zdaniem obrony to, co zdarzyło się w Halembie było zdarzeniem losowym, niezależnym od ludzi.

Niespełna trzy lata po katastrofie w Halembie w polskim górnictwie doszło do kolejnego, podobnie tragicznego wypadku. 18 września 2009 r. w kopalni Wujek-Śląsk zginęło 20 górników, a 37 zostało rannych. Wątek dotyczący samej katastrofy katowicka prokuratura umorzyła, nie dopatrując się związku pomiędzy zachowaniem człowieka a zapaleniem się i wybuchem metanu. Dopatrzyła się jednak nieprawidłowości, do których dochodziło w kopalni przed katastrofą. Oskarżyła o nie 56 osób, zarzucając im m.in. sprowadzenie niebezpieczeństwa dla życia lub zdrowia pracowników.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grupa PGE przedstawiła aktualizację strategii do 2035 r. – Energia cyfrowej przyszłości

Grupa PGE przedstawiła zaktualizowaną Strategię do 2035 roku. Wyznacza ona kierunki dalszego rozwoju Grupy PGE w warunkach dynamicznych zmian na rynku energii, tj. elektryfikacji gospodarki, rozwoju technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji, a także wskazuje kierunki wzrostu efektywności wykorzystania kapitału oraz odpowiedzialnej polityki dywidendowej. Szacowane łączne nakłady inwestycyjne Grupy PGE do 2035 roku wyniosą około 210 mld zł, co przełoży się na wzrost wyniku EBITDA do ponad 30 mld zł w 2035 roku. Strategia zakłada także powrót do wypłacania dywidendy od podziału zysku za 2026 rok. Strategia podtrzymuje cele klimatyczne Grupy PGE, w tym osiągnięcie zerowej emisji netto z wytwarzania do 2050 roku. 

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.