Górnictwo: co dzieje się w kopalni Bzie-Dębina?

fot: Maciej Dorosiński

Podobnie jak wszystkie kopalnie JSW, również Bzie-Dębina jest kopalnią metanową o najwyższej czwartej kategorii zagrożenia

fot: Maciej Dorosiński

Symboliczne otwarcie kopalni Bzie-Dębina było również okazją do zjazdu ponad 1 km pod ziemię. Po raz pierwszy na dół zaczęła jeździć kubłoklatka, dzięki czemu roboty mają ruszyć z kopyta. Wszystko po to, aby pod koniec 2022 r. mogła zacząć pracę pierwsza ściana.

Aby zjechać na dół szybem Jan Paweł (do niedawna 1 Bzie), przebrać się w górniczy drelich oraz pobrać kask, lampę i aparat ucieczkowy wciąż trzeba w ruchu Zofiówka. Następnie drogę do Bzia musimy pokonać autobusem. To ma się zmienić w listopadzie, kiedy przy szybie staną kolejne kontenery socjalne, w tym łaźnie.

Na dół zjeżdżamy górniczą klatką, która mknie z prędkością 6 m/s i w dwóch przedziałach może łącznie pomieścić 80 osób. Kubłoklatka (bo zamiast szoli można także zamontować górniczy kubeł służący do transportu materiałów) przeszła ostatnie odbiory zaledwie kilka dni wcześniej. Dzięki temu prace przy uruchomieniu kopalni mają ruszyć z kopyta. Do tej pory, aby dostać się w rejon nowej kopalni, górnicy musieli wyruszyć z Zofiówki spod szybu II i pokonać 5,5 km wyrobiskami dołowymi (2,3 km przewozem kołowym, 2 km kolejką spalinową, a resztę piechotą). Cała droga w jedną stronę zajmowała ok. dwóch godzin.

- Aktualnie przystosowano szyb do jazdy ludzi, a montaż kubłoklatki bardzo ułatwi pracę. Dzięki temu dotarcie to przodków, do których od podszybia trzeba przejść kilkaset metrów, zajmie mniej niż pół godziny – zaznacza Damian Fiołka, główny inżynier inwestycji i przygotowania produkcji w kopalni Bzie-Dębina. Jak dodaje, obecnie na dole trwa drążenie dwóch przodków – w tym jednego przy użyciu materiałów wybuchowych.

- Pierwszy jest związany z robotami rozcinkowymi mającymi na celu udostępnienie pokładu 404/1. Robotami górniczymi drążony jest chodnik badawczo-transportowy do tego pokładu. Zgodnie z planem ściana w tym pokładzie ma ruszyć w czwartym kwartale 2022 r. Prowadzimy również prace związane z wykonaniem drugiego przekopu łączącego z Zofiówką, który docelowo ma być przekopem odstawczym dla odstawy urobku z rejonu Bzia-Dębiny. Ponadto wykonujemy masę robót związanych ze strukturą kamienno-węglową wyrobisk, które w każdym zakładzie muszą istnieć. Zakończyło się procedowanie i jesteśmy właśnie w trakcie podpisywania umowy z firmą PBSz na wykonanie prac związanych z obejściem szybu. Chodzi o wykonanie drugiego wlotu do szybu. Musimy się dostać wyrobiskiem do drugiego wlotu, by uzyskać obieg wokół szybu. To ułatwi obieg materiałów, czyli kwestie logistyczno-transportowe na dole – dodaje Fiołka.

To, co uderza na dole, to duża wilgotność i woda, która przez cały czas kapie na głowę w rejonie podszybia. Przedstawiciele JSW podkreślają, że to skutek występowania w tym rejonie warstw wodonośnych oraz usytuowania szybu.

- To najniższy punkt, a wszystkie wyrobiska od ruchu Zofiówka biegną z nachyleniem w stronę tego szybu. To sprawia, że woda spływa tutaj. Skala dopływu wód naturalnych oraz wody, która dostaje się zza obudowy szybu sprawiła, że musieliśmy przeprojektować i przebudować istniejący układ odwadniania. W tej kwestii musimy być jak NASA, czyli musimy zastosować podwójne zabezpieczenie. Mamy układ osadników ze specjalnie dostosowanymi pompami, które w razie awarii może zastąpić drugi niezależny system pomp, dzięki czemu jesteśmy w stanie odprowadzić całą wodę – podkreśla główny inżynier inwestycji i przygotowania produkcji w kopalni Bzie-Dębina.

Na dole warunki są zbliżone do tych w ruchu Zofiówka. Podobnie jak wszystkie kopalnie JSW, również Bzie-Dębina jest kopalnią metanową o najwyższej czwartej kategorii zagrożenia.

- Trzeba pamiętać, że jesteśmy głębiej niż w Zofiówce. Tam jest poziom 900 m, a my jesteśmy na głębokości 1100 m. To ponad 200 m różnicy, a stopień geotermiczny robi swoje – temperatura pierwotna skał waha się tutaj w granicach 45-48 st. C. Dlatego duży nacisk kładziemy na schładzanie powietrza. Mamy zabudowaną klimatyzację, a w miarę jak się posuwa przodek, rozbudowywany jest również cały system chłodzenia. Bzie-Dębina jest kopalnią metanową, a jako że jest to pole dziewicze, w którym nikt jeszcze nie był, to wykonujemy tutaj szereg profilaktycznych zabiegów. Związane jest to przede wszystkim z różnymi badaniami pobieranych próbek z pokładów węgla, które przecinamy – to badania metanonośności i innych ważnych parametrów w celu zapewnienia jak największego bezpieczeństwa przy prowadzonych robotach. Co ważne, badania parametrów węgla potwierdzają, że jest to węgiel najwyższej klasy – dodaje Fiołka.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wiceminister Gołota: RAFAKO to dziś wielki projekt inwestycyjny

Czy pracownicy śląskiego przemysłu mogą znaleźć pracę w zbrojeniówce? M. in. o tym rozmawialiśmy z wiceministrem aktywów państwowych, Konradem Gołotą. 

Najbardziej we wrześniu podrożały słodycze, tłuszcze nadal tańsze niż rok temu

Spośród 17 kategorii produktów najbardziej we wrześniu podrożały słodycze i desery - średnio o 6,7 proc. rok do roku - wynika z raportu UCE Research i Uniwersytetów WSB Merito. Największe obniżki w ujęciu rocznym kolejny miesiąc z rzędu dotyczyły tłuszczów - tym razem ich ceny spadły o 8,1 proc.

Kiedyś te lokomotywy woziły węgiel, teraz trafiły do sprzedaży

PKP Cargo sprzedało 106 z 337 lokomotyw wyłączonych z eksploatacji za łączną kwotę 26,4 mln zł netto - poinformowała spółka w poniedziałkowym raporcie giełdowym. Środki mają wesprzeć realizację działań restrukturyzacyjnych przewidzianych w planie naprawczym.

Konflikt na Bliskim Wschodzie ma ograniczony wpływ na polską gospodarkę

Dane o produkcji przemysłowej, budowlano-montażowej oraz wynagrodzeniach i zatrudnieniu w sektorze przedsiębiorstw wskazują m.in. na ograniczony wpływ konfliktu na Bliskim Wschodzie na polską gospodarkę - ocenił starszy ekonomista Credit Agricole Krystian Jaworski, komentując wtorkowe dane GUS.