Górnictwo: 40 lat minęło na przeróbce

fot: Kajetan Berezowski

Trzon załogi zakładu pozuje do pamiątkowej fotografii

fot: Kajetan Berezowski

+9 Zobacz galerię

Galeria
(12 zdjęć)

Pracownicy Zakładu Mechanicznej Przeróbki Węgla kopalni Pniówek świętowali 40-lecie działalności zakładu. Wielu z nich może poszczycić się 40-letnim stażem zatrudnienia.

Warto zatem przypomnieć, że pierwszy system wzbogacania w Zakładzie Przeróbki Mechanicznej Węgla ruszył w Pniówku w 1976 r., a więc prawie równocześnie z rozpoczęciem wydobycia w tej kopalni.

Zaprojektowany był na przerób ok.21 tys. to węgla w ciągu doby. Kolejne modernizacje zakładu miały na celu zwiększenie jego wydajności oraz na poprawę poziomu bezpieczeństwa pracy. Działania te przyniosły bardzo dobre efekty w postaci zwiększenia zdolności produkcyjnych do obecnego poziomu 30 tyś. ton brutto na dobę. Jednocześnie zmodernizowano rozdzielnie, co przełożyło się na obniżenie awarii elektrycznych powodujących postoje w ruchu.

Wprowadzono ponadto wiele udogodnień technicznych, które ułatwiły pracę i uczyniły ją bezpieczniejszą. Dziś Zakład Mechanicznej Przeróbki Węgla kopalni Pniówek zatrudnia 420 osób.

W galerii: Zakład Mechanicznej Przeróbki Węgla kopalni Pniówek (zdjęcia: Kajetan Berezowski - portal górniczy nettg.pl).

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Frekwencyjny sukces Kolei Śląskich, jak z Częstochowy do Krakowa

W ciągu pierwszego roku funkcjonowania bezpośrednich połączeń pomiędzy Częstochową a Krakowem, Koleje Śląskie przewiozły na linii S34 ponad 650 tys. pasażerów. To frekwencyjny sukces i zasługa komfortowego oraz nowoczesnego taboru, a także konkurencyjnego czasu przejazdu, który jest o około pół godziny krótszy niż czas, jaki trzeba poświęcić na podróż samochodem na tym dystansie.

Cisza przed burzą? A w górnictwie historia kołem się toczy

Wrzesień to miesiąc ważnych dat w naszej historii. Mam wrażenie, że, jak kiedyś, o 17 września było dość cicho. A przynajmniej ciszej niż o pierwszym dniu miesiąca. Jednak życie toczy się dalej. Kolejny raz uczestniczyłem w konferencji zorganizowanej przez Politechnikę Śląską w Rybniku i miejscowe koło jej Stowarzyszenia Wychowanków. Lubię tę, organizowaną od dziesięciu lat, konferencję poświęconą technice i przemysłowi, nie tylko wydobywczemu. Można się sporo dowiedzieć, a przerwy i kuluary są miejscem ciekawych dyskusji. W tym roku dyskutowaliśmy w międzynarodowym towarzystwie o kopalń węgla życiu po życiu. W trakcie konferencji nadano imię docenta Szczepana Wyry auli w miejscowym budynku Politechniki Śląskiej. Docent przez wiele lat kierował rybnicką filią uczelni. Ja zapamiętałem go jako wysokiego, przystojnego faceta, a moja żona jako świetnego wykładowcę mechaniki. Dobrze, że uhonorowano go, bo zasłużył się. Bardzo ładnie wspomniał zmarłego mój były podwładny, a dziś burmistrz Łazisk Górnych i chrześniak docenta i wuja.

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej

Zbigniew Bryja: Każdy z nowych szybów to koszt rzędu około 3 miliardów złotych

Rozmowa ze Zbigniewem Bryją, wiceprezesem zarządu ds. rozwoju KGHM Polska Miedź