Energetyka: Ukraina nie przestraszy się kryzysu gazowego

fot: ARC/Andrzej Bęben

Gazprom poszedł na ustępstwa cenowe wobec większości swoich kontrahentów w Europie

fot: ARC/Andrzej Bęben

W ciągu trzech miesięcy zmienimy krajobraz gospodarczy Ukrainy. Biorąc pod uwagę to, przez co ukraińskie społeczeństwo przeszło zeszłej zimy, nie sądzę, by widmo kryzysu gazowego mogło nas przestraszyć - przekonuje minister gospodarki Ukrainy Pawło Szeremeta.

Szef resortu gospodarki Ukrainy podkreśla, że jego kraj nie wykorzystuje obecnie potencjału małych i średnich przedsiębiorstw.

- Udział PKB, za który odpowiadają małe i średnie firmy wynosi - jak się szacuje - 10 proc., a powinno być 50 proc. Jeśli pozwolimy im działać w warunkach konkurencji, zobaczymy zupełnie inny krajobraz gospodarczy - powiedział.

Jak podkreślił, kluczem do sukcesu jest zapewnienie równego dostępu do rynku dla wszystkich firm i wszystkich obywateli.

- Jeśli to zrobimy, działalność rozpocznie wiele małych, bardziej elastycznych przedsiębiorstw, tak jak to się dzieje w Polsce. (...) Na Ukrainie ten potencjał nie jest wykorzystywany - dodał.

Szeremeta przyznał, że lekarstwem dla pokrążonej w kryzysie ukraińskiej gospodarki nie będzie prywatyzacja.

- Sprywatyzowaliśmy już większość naszych firm, choć nie jesteśmy zadowoleni ze sposobu w jaki zostało to przeprowadzone. Nie ma już zbyt wiele do sprzedania. Jednak przed nami inne reformy, stabilizacja makroekonomiczna, ograniczenie deficytu, wprowadzenie przejrzystych cen za energię, reforma sektora publicznego, w tym ochrony zdrowia, edukacji, reforma administracji publicznej - powiedział.

Minister uważa, że nie ma potrzeby, by obecnie "cofać się" i podważać decyzje prywatyzacyjne.

- Sądzę, że w wielu przypadkach jest zbyt późno, za wyjątkiem decyzji, które zostały podjęte niezgodnie z prawem. Powinny być jakieś kompetentne ciała, rządowe, prokuratorskie, które mogłyby się tym zająć. To nie jest w gestii ministra gospodarki. Naszą pracą, razem z urzędem antymonopolowym jest zapewnienie wolnej konkurencji, jeśli będziemy ją mieli, to krajobraz gospodarczy zmieni się w ciągu miesięcy. (...)Główny kierunek naszych działań, to sprawienie, by prowadzenie biznesu na Ukrainie było łatwiejsze, prostsze i tańsze, by przedsiębiorcy, niezależnie z jakiego kraju pochodzą, Ukrainy, Polski, Ameryki, Europy, Chin, mieli większe zyski - podkreślił.

Szeremeta nawiązał też do problemów na linii Moskwa-Kijów w kwestii dostaw na Ukrainę rosyjskiego gazu i płatności za surowiec. Trwają rozmowy, które mają rozwiązać spór, jednak na horyzoncie pojawia się widmo kryzysu gazowego.

- Biorąc pod uwagę, przez co ukraińskie społeczeństwo przeszło zeszłej zimy, nie sądzę, że cokolwiek może nas przestraszyć (...) Mamy jeszcze trochę czasu do zimy. To wystarczająco wiele, by zidentyfikować różnice zadań między stronami, przedyskutować je i znaleźć kompromisowe rozwiązanie. Prawdopodobnie nie możemy oczekiwać, że oba kraje będą z niego zadowolone, ale przynajmniej będzie to rozwiązanie kompromisowe, z którego będą również zadowoleni europejscy klienci - zaznaczył.

Gazprom ogłosił 1 kwietnia, że od drugiego kwartału 2014 roku cena gazu dla Ukrainy została podwyższona z 268,5 do 385,5 USD za 1000 metrów sześciennych ze względu na dług Kijowa za surowiec odebrany w 2013 r. Dwa dni później cena wzrosła do 485,5 USD za 1000 metrów sześciennych w związku z cofnięciem zniżki przewidzianej porozumieniem o stacjonowaniu Floty Czarnomorskiej FR na Krymie, które Moskwa wypowiedziała po aneksji półwyspu.

Ukraina nie chce płacić za gaz tak wysokiej ceny, którą uważa za umotywowaną politycznie, z kolei Gazprom odmawiał rozmów o cenach bez uregulowania długu, który wycenia na kilka miliardów dolarów.

Szeremeta nawiązał też do obchodów rocznicy 25-lecia transformacji w Polsce.

- To dla nas także bardzo ważny moment. W 1989 r. rozpoczynałem studia we Lwowie , bardzo blisko Polski i pamiętam, że obserwowaliśmy te wydarzenia z wielkim podziwem i z wielką nadzieją. Wiele krajów, w tym Ukraina, podążało waszą drogą w ciągu dwóch pierwszy lat, jednak potem wasza gospodarka zaczęła się rozwijać szybciej. Teraz musimy nadgonić. Praca jest jeszcze nie skończona - podsumował.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Węgiel, gaz i atom. W Zakopanem startuje 39. edycja najważniejszego spotkania branży energetycznej

Hasło tegorocznej edycji konferencji brzmi „Transformacja energetyczna a bezpieczeństwo energetyczne”. Wydarzenie przygotowuje Pracownia Ekonomiki i Badań Rynku Paliwowo-Energetycznego Instytutu Gospodarki Surowcami Mineralnymi i Energią PAN. Patronat sprawują Komitet Górnictwa PAN i Komitet Problemów Energetyki PAN. Czy transformacja może być jednocześnie szybka, opłacalna i bezpieczna? To pytanie powróci w kilku odsłonach programu.

Szukasz pracy? Mamy złe informacje

Wrzesień był drugim z rzędu miesiącem, w którym zaobserwowano spadek liczby ogłoszonych ofert zatrudnienia - wynika z Barometru Ofert Pracy. Spadek nastąpił pomimo historycznie wysokiej liczby ofert w usługach.

We wrześniu za zakupy zapłaciliśmy więcej niż w sierpniu, ale mniej niż przed rokiem

We wrześniu średnia cena zakupu najpopularniejszych produktów codziennego użytku wyniosła 320,1 zł, a więc była wyższa o 0,21 proc. niż w sierpniu, ale o 0,91 proc. niższa niż we wrześniu 2025 r. - wynika z raportu ASM SFA. "Za zestaw najpopularniejszych produktów codziennego użytku płaciliśmy średnio 320,10 zł, czyli o 0,21 proc. więcej niż w sierpniu br., ale o 0,91 proc. mniej niż przed rokiem.

Makieta polskiej elektrowni jądrowej

Rząd proponuje przesunięcia w harmonogramie pomocy publicznej dla PEJ

Przesunięcie limitów wydatków na dokapitalizowanie Polskich Elektrowni Jądrowych w latach 2026-2030 przewiduje projekt nowelizacji ustawy o inwestycjach w energetykę jądrową. Chodzi o projekt nowelizacji ustawy o przygotowaniu i realizacji inwestycji w zakresie obiektów energetyki jądrowej oraz inwestycji towarzyszących oraz niektórych innych ustaw, przygotowany przez pełnomocnika rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Wojciecha Wrochnę.