Enea: biznes po trzech kwartałach

fot: Andrzej Bęben/ARC

Cztery słupy głównej konstrukcji nośnej kotła posadowione są na fundamencie...

fot: Andrzej Bęben/ARC

Wyniki finansowe Grupy po trzech kwartałach 2014 r. poprawiły się - podkreśla spólka w komunikacie. Grupa ENEA wypracowała 7,23 mld zł przychodów ze sprzedaży netto, co oznacza wzrost o 6,5 proc. w stosunku do analogicznego okresu roku poprzedniego.

Skonsolidowana EBITDA wyniosła 1,52 mld zł, a zysk netto 836 mln zł, czyli odpowiednio o 8,7 proc. i 26,4 proc. więcej niż przed rokiem. Dzięki realizowanemu programowi optymalizacji kosztowej, Grupa w pierwszych trzech kwartałach 2014 r. zredukowała koszty o 124 mln zł.

Takie wyniki, w opinii zarządu spółki, uzyskano m.in. poprze:
Wyniki finansowe za 9 miesięcy 2014 r. wspierane były m.in. przez:
• wyższy wolumen sprzedaży energii elektrycznej odbiorcom końcowym w ENEA S.A. o 2,2 Twh,
• niższą średnią cenę nabycia energii elektrycznej,
• rozpoznanie przychodów z tytułu rekompensaty na pokrycie kosztów osieroconych,
• spadek kosztów zużycia materiałów i surowców spowodowany przede wszystkim niższą średnią ceną węgla z transportem.

Enea podkreśla rolę optymalizacji kosztów w uzyskaniu wspomnianego wyniku. Dzięki niej (w tym kosztów świadczeń pracowniczych), niższym kosztom zakupu energii na pokrycie różnicy bilansowej oraz niższym zobowiązaniom z tytułu majątku sieciowego w okresie styczeń-wrzesień 2014 r. najwyższy wynik EBITDA zrealizowany został w segmencie dystrybucji - wyniósł 895 mln zł (wzrost o 11,0 proc. r/r). Największy przyrost EBITDA, o 134 mln zł r/r, odnotowano w segmencie wytwarzania, który trzy kwartały 2014 r. zakończył wynikiem EBITDA na poziomie 553 mln zł. Wynik tego segmentu wsparty został wzrostem przychodów z tytułu rekompensaty na pokrycie kosztów osieroconych. Pod presją warunków rynkowych był natomiast segment obrotu, którego wynik po 9 miesiącach 2014 r. wyniósł 88 mln zł.

- Zaledwie w ciągu jednego roku od ogłoszenia nowej strategii korporacyjnej udało nam się zbudować nowocześnie zarządzaną i elastycznie reagującą na potrzeby rynku organizację. Rozwijamy się zgodnie z precyzyjnym planem, dzięki któremu, pomimo wymagającej sytuacji na rynku energii, regularnie odnotowujemy dobre wyniki finansowe. Stabilna sytuacja finansowa jest niezbędnym warunkiem dalszego rozwoju Grupy - podkreśla Krzysztof Zamasz, prezes Zarządu Enea SA.

W III kwartale 2014 r. Grupa wypracowała: 2,39 mld zł przychodów ze sprzedaży netto (wzrost o 8,9 proc. r/r), 412 mln zł EBITDA (spadek o 9,7 proc. r/r), 211 mln zł zysku netto (wzrost o 2,2 proc. r/r).

W raportowanym okresie spółka wydała na inwestycje 1,58 mld zł, z czego ponad 1,1 mld zł w segmencie wytwarzania. Kluczową inwestycją w tym obszarze jest oczywiście budowa nowego bloku w Kozienicach. Projekt realizowany jest terminowo - do tej pory zakończono 12 z 26 głównych etapów budowy.

- Jesteśmy obecnie w fazie intensywnego rozwoju, solidnie przygotowaliśmy się do finansowania strategicznych dla Grupy projektów. Pozyskaliśmy na korzystnych warunkach kredyty z Europejskiego Banku Inwestycyjnego. Podpisaliśmy również umowy z wybranymi bankami dotyczące programu emisji obligacji. Dokonaliśmy ogromnych zmian w zakresie zarządzania finansami. Przede wszystkim mamy jedno centrum zarządzania gotówką na potrzeby całej Grupy. Podatkowa grupa kapitałowa, która działa od początku roku pozwala nam działać sprawniej z punktu widzenia prawa podatkowego - zaznacza Dalida Gepfert, wiceprezes zarządu Enea SA ds. finansowych.

Odnotowano nie tylko wzrost nakładów na inwestycję, a wzrost produkcji. Elea zwiększyła wytwarzanie energii zarówno ze źródeł konwencjonalnych (wzrost o 4,3 proc. r/r), jak i OZE (wzrost o 16,2 proc. r/r) produkując łącznie 9,5 TWh energii elektrycznej (wzrost o 5,2 proc. r/r).

O 1.566 GWh wzrosła sprzedaż konwencjonalnej energii elektrycznej, a sprzedaż energii elektrycznej z OZE zwiększyła się r/r o 108 GWh. Od 1 stycznia do ostatniego dnia września sprzedała odbiorcom końcowym 12 TWh energii elektrycznej, czyli o 22,9 proc. więcej niż przed rokiem.

W III kwartale 2014 r. Enea Wytwarzanie sfinalizowała transakcję przejęcia 85 proc. udziałów MPEC Białystok. Umowa została podpisana jeszcze w maju. Na początku września na transakcję zgodził się Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Wejście umowy w życie oznacza, że Spółka, która jest właścicielem głównego producenta ciepła dla miasta, Elektrociepłowni Białystok, staje się także jego dostawcą dla mieszkańców miasta. Współpraca Elektrociepłowni Białystok z miejską siecią MPEC pozwoli na optymalizację produkcji ciepła w mieście. Eenea systematycznie bada rynek pod kątem nowych akwizycji. Rozważane są przede wszystkim przejęcia farm wiatrowych, a także zaangażowanie w źródła kogeneracyjne i sieci ciepłownicze.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Motyka: Prezydent walczy z nami kosztem polskich kierowców

Prezydent dzisiaj walczy z nami kosztem polskich kierowców - ocenił w czwartek w Poznaniu minister energii Miłosz Motyka. Polityk zaznaczył, że brak podpisu głowy państwa pod ustawą o nadzwyczajnych zyskach koncernów paliwowych oznacza wyższe ceny na stacjach benzynowych.  

Będą nowe przepisy ułatwiające dostęp do rynku wodoru

Ministerstwo Energii przygotowuje nowy pakiet przepisów upraszczających dostęp do rynku wodoru - poinformował w czwartek wiceminister energii Piotr Masłowski. Podczas debaty na konferencji Energy Days w Katowicach Masłowski przyznał, że barier legislacyjnych na rynku wodoru "na chwilę obecną jest bardzo wiele".

Do połowy września zarejestrowano ponad 207 tys. incydentów cyberbezpieczeństwa

Zespoły CSIRT NASK, CSIRT GOV oraz CSIRT MON do połowy września zarejestrowały ponad 207 tys. incydentów cyberbezpieczeństwa - poinformował w czwartek Michał Strzelczyk z Ministerstwa Cyfryzacji (MC). Liczba ta wzrośnie w związku ze zwiększoną aktywnością oszustów w okresie wyprzedaży - dodał.

Kraków w jeden dzień bez bagażu: jak zaplanować zwiedzanie między pociągiem a samolotem

Jeśli masz w Krakowie tylko kilka godzin, na przykład między przyjazdem pociągu a wieczornym lotem, najwięcej czasu odzyskasz, pozbywając się bagażu na samym początku. Centrum Krakowa jest zwarte: z dworca Kraków Główny na Rynek Główny idzie się około 15 minut, a stamtąd na Wawel kolejne 10–15. To trasa, którą da się przejść pieszo, ale nie z walizką na kocich łbach i po schodach wzgórza wawelskiego.