Eksperci: węgiel – najpopularniejsze paliwo

fot: ARC

Warunki pracy w chińskich kopalniach nie odpowiadają europejskim wyobrażeniom

fot: ARC

Zachodnie media szeroko relacjonują poniedziałkowe (14.10) wystąpienie eksperta spółki badawczej Wood Mackenzie Williama Durbina na Światowym Kongresie Energetycznym (WEC) w Daegu (Korea Południowa). W obszernym referacie przedstawił on prognozę dominacji węgla kamiennego do roku 2020 na światowym rynku energetycznym.

Rozwojowi zużycia węgla nic nie jest w stanie przeszkodzić. Nie mogą też tego uczynić restrykcyjne ograniczenia emisji dwutlenku węgla do atmosfery. Jeszcze w tym dziesięcioleciu światowe zużycie węgla w przeliczeniu na paliwo umowne ma przekroczyć wydobycie węglowodorów. Globalne zużycie węgla wzrośnie o 25 proc. do końca dekady.

W 2020 roku konsumpcja węgla osiągnie 4,5 mld t w ekwiwalencie ropy naftowej, podczas gdy ropy naftowej - jedynie 4,4 mld t. Szczególną rolę we wzroście popytu na węgiel odegrają Chiny i Indie. Na Chiny przypadną dwie trzecie wzrostu zużycia węgla. Ekspert ten przypuszcza, że Chiny będą opierać się na węglu z powodu jego dostępności i niskiej ceny. Oba te kraje nie mogą sobie pozwolić na takie same rygory ochrony środowiska, jak Europa i USA, pod groźbą spowolnienia ich rozwoju gospodarczego.

Nie oznacza to jednak, że Chiny zrezygnują ze standardów ochrony środowiska. Będą one wdrażać coraz doskonalsze technologie spalania węgla, aby poprawić stan atmosfery. Nie zrezygnują jednak z dotychczasowej skali jego spalania. Zapotrzebowanie na energię elektryczną w Chinach wynosi obecnie (2012 r.) 5000 TWh i ma do 2020 r. wzrosnąć do 8600 TWh, czyli ok. 70 proc. Z tego elektrownie węglowe dostarczą 46 proc. tego wzrostu.

Dzieje się tak ze względu na zbyt małe dostawy gazu ziemnego i ograniczone możliwości jego pozyskania ze złóż niekonwencjonalnych. Dostawy gazu skroplonego oraz jego transport rurociągami są dwa do trzech razy droższe niż energia uzyskiwana z krajowego i importowanego węgla kamiennego. Odnawialne źródła energii nie mogą zastąpić węgla, gdyż nie są w stanie zapewnić stałych i równomiernych jego dostaw. Analityk przewiduje, że również w Europie i w USA nastąpi wzrost zużycia węgla kamiennego. Jednym z elementów decydujących o roli węgla jest bezpieczeństwo jego dostaw z własnych złóż. Ma to szczególne znaczenie dla szybko rozwijających się państw w Południowo-Wschodniej Azji. Uważa on, że coraz szybciej rozwijające się państwa Afryki też pójdą tą samą drogą.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

1755950522 pelczynska

Pełczyńska-Nałęcz: Podpisałam ostatni, dziewiąty wniosek z KPO

Minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz poinformowała w środę, że podpisała ostatni, dziewiąty wniosek o płatność z Krajowego Planu Odbudowy, a jego wartość wynosi 55 mld zł.

Celem Programu Naprawczego - odbudowa pozycji gotówkowej i konkurencyjności JSW

Głównym celem Programu Naprawczego Jastrzębskiej Spółki Węglowej na lata 2026-35 w horyzoncie krótkoterminowym jest odbudowa pozycji gotówkowej i konkurencyjności spółki - zaakcentował w środę wiceprezes JSW ds. rozwoju Tomasz Gawlik. - Celem długoterminowym jest uzyskanie rentowności i konkurencyjności, która pozwoli nam stabilnie funkcjonować w koniunkturalnym otoczeniu, ale też pozwoli być stabilnym pracodawcą, zapewniając miejsca pracy i umożliwiając rozwój naszym pracownikom - dodał wiceprezes.

Za dalszy wzrost inflacji we wrześniu odpowiadają przede wszystkim ceny paliw

Za dalszy wzrost inflacji we wrześniu odpowiadają przede wszystkim ceny paliw - zauważyli w komentarzu do środowych danych GUS ekonomiści banku ING. Ich zdaniem perspektywy inflacyjne pogarszają się. W środę Główny Urząd Statystyczny podał w szybkim szacunku, że ceny towarów i usług konsumpcyjnych we wrześniu 2026 r. wzrosły rdr o 4,0 proc., wobec 3,4 proc. w sierpniu, a w porównaniu z ub. miesiącem wzrosły o 0,7 proc.

Na koniec roku liczba pracowników JSW spadnie poniżej 16 tysięcy

Na koniec 2026 r. liczba pracowników Jastrzębskiej Spółki Węglowej spadnie poniżej 16 tys. - potwierdziły w środę władze spółki. Jeszcze na koniec ubiegłego roku w JSW pracowało blisko 20,5 tys. osób.