DSS: strata netto w 2011 r. wyniosła 194,5 mln zł

fot: ARC

SEJ za 85 proc. akcji PEC zapłaciła ponad 144 mln zł

fot: ARC

Skonsolidowana strata Dolnośląskich Surowców Skalnych w 2011 r., według szacunkowych, nieaudytowanych danych, wyniosła 194,5 mln zł. Główną przyczyną takiego wyniku było zaangażowanie w działalność drogową - poinformowali na konferencji przedstawiciele DSS.

Strata operacyjna DSS w 2011 r. wyniosła 165,4 mln zł, a przychody osiągnęły 589,2 mln zł.

- Te straty wynikają z zaangażowania w projekty drogowe, czyli budowę odcinka autostrady A2. Wszystkie straty na realizowanych przez DSS kontraktach drogowych są już zawarte w tych wynikach - powiedział na konferencji wiceprezes spółki Rafał Abratański.

Jako główne przyczyny strat na kontraktach drogowych przedstawiciele spółki podali: wzrost cen asfaltów, paliw, niedoszacowanie kosztów prac ziemnych oraz brak możliwości waloryzacji kontraktu z GDDKiA.

Abratański dodał, że według szacunkowych danych zysk EBITDA spółki ze sprzedaży kruszyw wyniósł w 2011 r. 46,6 mln zł.

- Ten wynik pokazuje, jaki jest potencjał spółki do generowania gotówki z bieżącej, podstawowej działalności. Chcemy, aby to te przepływy były gwarantem realizacji układu - powiedział.

Dodał, że spółka koncentruje się obecnie tylko na działalności podstawowej; negocjuje ponadto na ten rok kontrakty na sprzedaż 1 mln ton kruszyw.

Przedstawiciele Dolnośląskich Surowców Skalnych zapowiedzieli na konferencji, że zarząd złoży we wtorek do Sądu Rejonowego w Warszawie wniosek o zmianę opcji postępowania upadłościowego z likwidacyjnej na układową. "W naszej ocenie realizacja układu w najpełniejszy sposób zaspokoi żądania wierzycieli i akcjonariuszy spółki" - powiedział Abratański.

Restrukturyzacja finansowa, zaplanowana w postępowaniu układowym, zakłada między innymi istotne zmniejszenie zadłużenia finansowego DSS poprzez częściową konwersję tego zadłużenia na kapitał oraz wpływ nowych środków w kwocie ok. 30 mln zł.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kryminał na weekend: „Podcaster”. Zbrodnia w Katowicach

Na wydawniczym rynku jest już najnowsza powieść Magdaleny Majcher. To „Podcaster”, którego akcja dzieje się w Katowicach w grudniu 2025 roku. Jeśli czytelnik pochodzi z tego miasta, będzie swobodnie podążał ścieżkami głównych bohaterów.

W 2035 roku w miksie nadal będzie węgiel

Rozmowa z Grzegorzem Onichimowskim, prezesem Polskich Sieci Elektroenergetycznych

Beskidy: W poniedziałek ruszy przegląd górskich kolei na Żar i Czantorię

W poniedziałek rozpoczną się przeglądy techniczne kolei: linowo-terenowej na Żar w Międzybrodziu Żywieckim, a także kanapowej na Czantorię w Ustroniu, z której turyści będą mogli jednak korzystać w weekendy – podali ich właściciele. Nie działa też wyciąg na Mosorny Groń w Zawoi.

Tragedia na nocnej szychcie. Jeden pośpiech i błąd na torach kosztowały górnika życie