Do wzrostu importu węgla, obok dużego popytu, przyczyniło się obniżenie wydobycia w krajowych kopalniach
fot: Bartłomiej Szopa/ARC
Najwięcej zapasów zgromadzonych było w latach 2012-2015 nawet do ponad 8 mln i w 2020 r. ponad 6 mln. Najmniej w 2011 i 2017, niewiele ponad 2 mln.
fot: Bartłomiej Szopa/ARC
W 2018 r. import węgla do Polski wzrósł o 6,8 mln ton do 19,7 mln ton, czyli o 53 proc. rdr - podał NBP w raporcie o bilansie płatniczym za IV kw. 2018 r.
"Do wzrostu importu, obok dużego popytu, przyczyniło się obniżenie wydobycia w krajowych kopalniach. W strukturze importu dominuje węgiel energetyczny. Węgiel koksowy stanowił w 2018 r. 18 proc. importu węgla, a antracyt 2 proc." - napisano.
NBP podał, że największym dostawcą węgla w ubiegłym roku była Rosja, z której pochodziło 13,4 mln ton, tj. 68 proc. importu - podał NBP.
"Ponad 1,5 mln ton węgla energetycznego zostało sprowadzone ze Stanów Zjednoczonych. Nieco mniejszy był import z Australii (która jest głównym dostawcą węgla koksowego do Polski) i Kolumbii. Listę dostawców uzupełniały Mozambik, Kazachstan oraz Czechy" - dodano.