Dla węgla połączenie spadających cen gazu i drogich uprawnień do emisji jest zabójcze

fot: pixabay

Wypadki górnicze są częste w Afganistanie ze względu na brak nadzoru

fot: pixabay

Bieżący rok będzie  bardzo ważny dla czeskiej gospodarki. Rząd w Pradze będzie musiał rozstrzygnąć, czy definitywni kończy z energetyką węglową. Jak donoszą Hospodářské noviny, 28 listopada ubiegłego roku spółka energetyczna Sev. en oficjalnie poinformowała operatora systemu przesyłowego ČEPS o zamiarze zamknięcia elektrowni węglowych w Počeradach, Chvaleticach i ciepłowni Kladno w pierwszym kwartale 2027 r. To, czy tak się stanie, nie jest obecnie jasne i zależy przede wszystkim od oceny przez ČEPS, czy zostaną one utrzymane dla bezpieczeństwa energetycznego Republiki Czeskiej.

Jednakże, niezależnie od werdyktu będzie to najważniejsze wydarzenie energetyczne tego roku, od którego zależeć będzie również szereg innych kluczowych tematów – podkreślają komentatorzy Hospodářskich novin.

- Nowy rok rozpocznie się ważnym tematem dla sektora energetycznego – kwestią utrzymania niektórych źródeł węglowych w eksploatacji, nawet w sytuacji, gdy nie jest to opłacalne ze względu na ceny uprawnień do emisji – zwraca uwagę Josef Kotrba, dyrektor Stowarzyszenia Energetycznego.

Dla węgla połączenie spadających cen gazu i drogich uprawnień do emisji jest zabójcze. Gaz determinuje również cenę energii elektrycznej, która stale spada. Jednak zdecydowana większość zysków elektrowni węglowych pochłaniana jest przez koszty uprawnień do emisji, do tego stopnia, że reszta nie wystarcza na pokrycie kosztów operacyjnych. ČEPS będzie musiał do końca stycznia podjąć decyzję o ewentualnym utrzymaniu wytwarzania energii z węgla w Czechach. Albo źródła przestaną działać bez rekompensaty, albo rozpocznie się tzw. eksploatacja poza zakresem koncesji, kiedy to odbiorcy będą musieli płacić za nierentowną produkcję w cenach prądu.

Według właściciela Sev. Według Pavla Tykača, będzie to maksymalnie 6 miliardów koron rocznie, ale Urząd Regulacji Energetyki (ERÚ) będzie musiał określić dokładną kwotę dotacji i sposób jej wypłaty. Prawdopodobnie zajmie to znaczną część roku. Tykač wielokrotnie sygnalizował również, że chętnie sprzedałby oba źródła „za koronę” komuś innemu. To również jedna z opcji. Prawdopodobnym nabywcą byłby wówczas częściowo państwowy ČEZ.

Niezależnie od losu Počerad i Chvaletice, państwo nadal będzie musiało zdecydować, czym zastąpić węgiel. Zamknięcie pozostałych elektrowni węglowych ČEZ i Sokolovská uhelná to tylko kwestia czasu. Czechy potrzebują przede wszystkim źródeł zdolnych do produkcji prądu, gdy nie świeci słońce i nie wieje wiatr. Elastyczne wsparcie musi być znaczące. Według Energy Charts, udział odnawialnych źródeł energii w całkowitej produkcji wahał się w ubiegłym roku od 7 do 56 proc. Tę rolę mają pełnić przede wszystkim elektrownie gazowe. Obecnie nie brakuje na to chętnych, a terminy oczekiwania na dostawy turbin i innych podzespołów są długie. Jednocześnie, bez wsparcia, eksploatacja w trybie awaryjnym również nie jest opłacalna – zaznaczają Hospodářské noviny.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W nocy zmiana czasu na zimowy. Część pociągów zatrzyma się na godzinę

W nocy z soboty na niedzielę z powodu przejścia na czas zimowy 29 pociągów przewożących pasażerów zatrzyma się na godzinę na wybranych stacjach. Postój ma na celu utrzymanie zgodności kursu z rozkładem jazdy.

Złote Kolce 2026 rozdane! Triumf Klaudii Kazimierskiej i Jakuba Szymańskiego

Halowy mistrz świata w biegu płotkarskim Jakub Szymański oraz liderka rankingu World Athletics w biegu na 1500 metrów i wicemistrzyni Europy na tym dystansie Klaudia Kazimierska zostali laureatami tegorocznych Złotych Kolców – charakterystyczne statuetki będące nagrodą w rankingu Przeglądu Sportowego oraz Polskiego Związku Lekkiej Atletyki wręczono w piątkowy wieczór podczas gali Orlen Złote Kolce Śląskie 2026 na Superauto.pl Stadionie Śląskim. 

Węgiel znów w grze. Dowodem wyniki Polskiej Grupy Górniczej

Już w październiku sprzedaż węgla opałowego z kopalń Polskiej Grupy Górniczej przekroczyła o 29 proc. wynik osiągnięty w całym 2025 roku. Oznacza to wzrost na poziomie prawie 350 tysięcy ton sprzedanego surowca. Zakładając, że zużycie wynosi średnio 5 ton w sezonie grzewczym, to tylko ta dodatkowa ilość odpowiada zapotrzebowaniu niemal 70 tysięcy domów jednorodzinnych. Z dużą pewnością można powiedzieć, że do końca roku ten wynik ulegnie jeszcze poprawie, ponieważ do sprzedaży regularnie trafiają kolejne partie węgla.

Odpady zamiast węgla. NFOŚiGW wskazuje na potencjał spalarni w transformacji ciepłownictwa

Instalacje termicznego przekształcania odpadów powinny rozwijać się w Polsce do łącznej przepustowości około 4 mln ton rocznie – ocenił zastępca prezesa NFOŚiGW Paweł Augustyn. Według Funduszu mogłoby to ograniczyć zużycie węgla o blisko 2 mln ton i wesprzeć dekarbonizację ciepłownictwa.