Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 151.16 USD (-0.14%)

Srebro

84.90 USD (-0.56%)

Ropa naftowa

98.64 USD (+1.82%)

Gaz ziemny

3.26 USD (+0.37%)

Miedź

5.83 USD (-0.98%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 151.16 USD (-0.14%)

Srebro

84.90 USD (-0.56%)

Ropa naftowa

98.64 USD (+1.82%)

Gaz ziemny

3.26 USD (+0.37%)

Miedź

5.83 USD (-0.98%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Diagnozy: poprawił się stan zdrowia 4 górników...

fot: Maciej Dorosiński

O stanie górników hospitalizowanych w CLO poinformował prof. Marek Kawecki

fot: Maciej Dorosiński

Zauważalnie poprawił się stan zdrowia czterech górników leczonych po wypadku w kopalni Mysłowice-Wesoła w oddziale intensywnej terapii Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich. Stan dwóch najciężej rannych z tego oddziału nadal jest krytyczny.

Lekarze akcentują też, że wobec wszystkich leczonych na intensywnej terapii rokowania są nadal "bardzo ostrożne".Jak poinformował podczas wtorkowego (14 października) briefingu prof. Marek Kawecki z CLO, tego dnia w szpitalu nadal przebywa 23 chorych. Obok sześciu najbardziej poszkodowanych leczonych w oddziale intensywnej terapii, kolejnych siedemnastu górników przebywa na oddziałach chirurgicznych - w stanie ogólnym zadowalającym.

- Co do samego stanu chorych - sześciu w dalszym ciągu na intensywnej terapii, dwaj w stanie krytycznym, czterej w stanie nieco bardziej stabilnym, z zauważalnymi poprawami w zakresie monitorowanych parametrów - poinformował prof. Kawecki. - Tę poprawę oceniamy pozytywnie.

W poniedziałek stan tych górników oceniany był jako "bardzo ciężki, z niewielką tendencją do stabilizacji". Pytany o rokowania specjalista uznał je za "bardzo ostrożne" - szczególnie wobec dwóch pacjentów w stanie krytycznym.

- Tutaj może zdarzyć się wszystko, z zejściem śmiertelnym włącznie. Natomiast w stosunku do pozostałych leżących na OIOM-ie rokowania są nieco lepsze, aczkolwiek także bardzo ostrożne. O wiele lepsze rokowania są wobec pacjentów, którzy są w stanie ogólnym zadowalającym.

Wszyscy górnicy przebywający w CLO są poddawani stałemu najnowocześniejszemu leczeniu, m.in. zabiegom hiperbarii tlenowej. Stosowane są specjalistyczne opatrunki czy najwyższej klasy antybiotykoterapia. We wtorek odbyło się też pięć kolejnych operacji, kolejne są zaplanowane na środę i czwartek.

Dyrektor Centrum Leczenia Oparzeń dr Mariusz Nowak zaapelował we wtorek o przyspieszenie procedur finansowania stosowanego przez szpital bardzo drogiego leczenia. Jak podkreślił, chodzi o efekt skali związany z dużą grupą ciężko rannych osób. Obecnie za ich leczenie płaci szpital, jednak jego władze obawiają się - w pewnej perspektywie - utraty płynności.

- Jeżeli mamy perspektywę kolejnych tygodni do leczenia, może się to bardzo źle skończyć. Przestaniemy w pewnym momencie mieć możliwości finansowania leczenia. Jeżeli coś robimy planowo i nagle pojawia się taka duża grupa, angażujemy wszystkie środki, jakie mamy, i nie możemy pozwolić sobie na czekanie albo opóźnienie decyzji - wskazał dr Nowak.

Dyrektor podał, że choć placówka ma "oddźwięk ministerstwa" ws. finansowania uruchomionych już hodowli komórkowych, nie ma go na razie odnośnie zgłoszonych już NFZ tzw. nadwykonań. - Trzeba uświadomić urzędnikom, że trzeba działać szybciej. To nie jest tak, że możemy znowu poczekać pół roku, aż się np. Narodowy Fundusz Zdrowia rozliczy - zaakcentował dyrektor CLO.

Podkreślił przy tym, że ma świadomość wydawania pieniędzy publicznych, jednak w takich "sytuacjach krańcowych" odpowiednie zarządzenie może wydać prezes NFZ.

- Jest potrzebna interwencja Warszawy - ocenił dr Nowak.

W poniedziałek wieczorem minął tydzień od katastrofy w mysłowickiej kopalni. Na poziomie 665 m doszło prawdopodobnie do zapalenia bądź wybuchu metanu. W strefie zagrożenia znajdowało się wówczas 37 górników. 36 wyjechało na powierzchnię, 31 trafiło pierwotnie do szpitali. 42-letniego kombajnisty dotąd nie odnaleziono. W poniedziałek rano w CLO zmarł jeden z najciężej rannych, 26-letni górnik.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na terenie kopalni lądował śmigłowiec LPR. Pracownik trafił do szpitala

Na terenie kopalni Marcel w Radlinie w środę, 11 marca, około godziny 17 wylądował śmigłowiec LPR. Pomocy medycznej potrzebował jeden z pracowników.

Marszałek Saługa: Nie możemy wylewać dziecka z kąpielą i wygasić górnictwa z dnia na dzień

- Na pewno nie jest możliwe zamknięcie wszystkich kopalni i przejście na zupełnie inny poziom kreowania gospodarki opartej na zupełnie nowych technologiach. Minie trochę czasu zanim będziemy w stanie oprzeć konkretne gałęzie gospodarki wyłącznie na alternatywnych źródłach energii - mówi marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa.

Ta kopalnia sięgnie po miliony ton węgla świetnej jakości. Nowy poziom 880 m zmieni wszystko

Górnicy z ruchu Chwałowice kopalni ROW prowadzą obecnie eksploatację trzema ścianami. I taki jest też obecny model funkcjonowania zakładu, który od kilku lat notuje dobre wyniki produkcyjne. W październiku ub.r. ruszyła też ważna inwestycja, pozwalająca na odtworzenie bazy zasobowej, a tym samym na realizację zapisów umowy społecznej i wydobycia zaplanowanego w programach operacyjnych kopalń. Pogłębiany jest szyb II do poziomu 880 m.

Załoga PG Silesia wciąż nie ma pewności, czy miejsca pracy zostaną utrzymane

Wciąż niepewny jest los Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia. Przypomnijmy, że w ub. tygodniu zarządca sądowy wysłał do strony rządowej, związków zawodowych oraz właściciela spółki pismo o złej sytuacji kopalni i prawdopodobnej redukcji zatrudnienia o kilkaset osób. Mimo, iż Sąd Rejonowy w Katowicach nie wyraził sprzeciwu wobec dzierżawy przedsiębiorstwa przez Bumech, koncesja na wydobycie wciąż nie została przeniesiona i co za tym idzie nie możliwe jest przejęcie pracowników przez owego przedsiębiorcę.