Debaty: spadek cen gazu ułatwiłby liberalizację rynku

fot: Andrzej Bęben/ARC

W Polsce gaz konkuruje z węglem. Węgiel jest dziś bardzo tani, a gaz, nawet po dużych zniżkach w ciągu ostatnich dwóch miesięcy, jest nadal drogim paliwem...

fot: Andrzej Bęben/ARC

Spadek cen gazu i większe zapotrzebowanie na surowiec ułatwiłoby liberalizację rynku gazu - mówili w środę (19 marca) uczestnicy debaty PAP "Rozwój rynku gazu w Polsce".

Wiceprezes Urzędu Regulacji Energetyki Maciej Bando podkreślił, że wszyscy uczestnicy rynku gazowego są zainteresowani tym, by był on liberalny. Pytany o to, kiedy mogłoby nastąpić uwolnienie cen gazu dla przemysłu, powiedział, że jest daleki od wskazywania dat.

- Ścieżka jest wytoczona, w zasadzie od dawna jest napisane, co powinno być wykonane, aby można było zacząć analizować rynek, czy spełnia kryteria uwolnienia cen dla odbiorców przemysłowych - podkreślił.

Dodał, że na takie analizy przyjdzie czas w połowie przyszłego roku. Zdaniem prezesa Bando liberalizacja rynku gazu mogłaby przyspieszyć, gdyby gwałtownie wzrosło zapotrzebowanie na ten surowiec.

Prezes Vattenfall Energy Trading Jarosław Dybowski zwrócił jednak uwagę, że konsumpcja gazu w Polsce jest niska w porównaniu z innymi krajami europejskimi.

- Nie wydaje mi się, by w najbliższych kilku latach więksi odbiorcy stworzyli duże zapotrzebowanie na gaz.

Prezes Duon Mariusz Caliński przekonywał, że kluczem do liberalizacji rynku są ceny gazu.

- W Polsce gaz konkuruje z węglem. Węgiel jest dziś bardzo tani, a gaz, nawet po dużych zniżkach w ciągu ostatnich dwóch miesięcy, jest nadal drogim paliwem - zaznaczył, dodając, że jeszcze większy spadek cen gazu ułatwiłby liberalizację rynku.

Wiceprezes ZA Puławy Grupy Azoty Wojciech Kozak ocenił pozytywnie zmiany zachodzące na rynku gazu. Wskazał na rozbudowę infrastruktury, dzięki której - jak podkreślił - Polska zbliża się do ogólnoeuropejskiego rynku gazu.

- Jesteśmy konsumentem ok. 17 proc. krajowego zużycia gazu. (...) Nasze potrzeby są inne niż innych odbiorców. Grupa Azoty charakteryzuje się równomiernym wykorzystaniem gazu przez cały rok. Skorzystaliśmy z tych wszystkich zmian technicznych i prawnych i dlatego spożycie gazu w 2014 r. będzie miało strukturę 70 proc. - 30 proc., z czego 30 proc to będą spółki obrotu inne (niż PGNiG - red.), głównie zagraniczne.

Realizacja obliga giełdowego była jednym z głównych tematów środowej debaty, gdyż transakcje te mają służyć poprawie płynności rynku, a w konsekwencji rozwojowi konkurencji.

Według danych za styczeń i luty b.r. na Towarowej Giełdzie Energii obrót gazem wyniósł ponad 57 tys. MWh (w ramach Rynku Dnia Następnego), a średnia cena w ubiegłym miesiącu - 103,2 zł za 1 MWh. Natomiast włącznie z aukcjami wolumen obrotów wyniósł od początku roku 542,3 tys. MWh (na Rynku Terminowym Towarowym). Jednak w lutym odnotowano ponad 30-procentowy spadek.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Z notatnika sztygara Onderki: Coś za coś i katastrofa gotowa

Czasami życie pisze nam takie scenariusze, że za głowę można się tylko złapać. Wyobraźcie sobie, że miałem kiedyś w oddziale jednego takiego Stefana, który bardzo lubił się przymilać, zwłaszcza gdy miał w tym jakiś interes. Jednego tylko nie można było mu odmówić – miał żyłkę do naprawiania dosłownie wszystkiego. 

Jacek Korski: Jest problem z jakością wydobywanego u nas węgla, a ostatnio także z jego ilością

Pamiętam dyskusje na posiedzeniach jakiejś sejmowej komisji czy zespołu o tym, że tego importu należy zakazać w obronie miejsc pracy w polskich kopalniach - pisze nasz felietonista Jacek Korski.

Grzegorz Lot, prezes spółki Tauron: Węgiel zostaje tak długo, jak będzie potrzebny

Grupa Tauron realizuje strategię transformacji regionów, w których dominuje dziś energetyka konwencjonalna. Chodzi o Łaziska Górne, Łagiszę, Sierszę i Jaworzno. Prezes spółki Grzegorz Lot podkreśla, że proces ten opiera się na trzech filarach: niezawodności dostaw energii, niskiej cenie oraz zeroemisyjności.

Czego boją się Polacy? Drożejącej żywności, wysokich rachunków za ogrzewanie i energię

Polacy najbardziej obawiają się wzrostu cen żywności i innych zakupów, a także wysokich opłat za ogrzewanie i energię - wynika z opublikowanego w sobotę sondażu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski.