Debata: sytuacja dla inwestycji energetycznych krytyczna

fot: ARC

W ocenie Hanny Trojanowskiej inwestor elektrowni jądrowej - PGE - działa zgodnie z planem

fot: ARC

Sytuacja dużych inwestycji w energetyce w UE jest krytyczna, rynek energii destabilizuje polityka klimatyczna, potrzebne są decyzje polityczne i zmiany - mówili w piątek, 25 maja, uczestnicy polsko-czeskiej debaty gospodarczej, towarzyszącej wizycie prezydenta Czech.

W czasie dyskusji w ministerstwie gospodarki prezes czeskiego koncernu energetycznego CEZ Daniel Benesz podkreślał, że kilkanaście lat temu projekt jednolitego europejskiego rynku energii oparto na trzech filarach: zrównoważonym rozwoju, zawierającym politykę klimatyczną, bezpieczeństwie dostaw i zapewnieniu europejskiej gospodarce konkurencyjności na świecie.

- Niestety, okazało się, że poprzez decyzje samej UE równowaga między tymi filarami została zachwiana. Przewagę ma polityka klimatyczna, ograniczona do walki o jak najszersze rozpowszechnienie odnawialnych źródeł energii (OZE) - stwierdził Benesz. Jego zdaniem, kontynuowanie takiego podejścia doprowadzi do sytuacji, gdy w ogóle nie będzie można mówić o bezpieczeństwie dostaw, energia w UE będzie droga, podobnie jak i produkty energochłonnych sektorów europejskiego przemysłu.

Podkreślał, że z powodu wysokich dotacji do energii z OZE rynkowe ceny nie odpowiadają cenom realnym energii. - Jeśli energia jest dotowana, to rynek jej nie jest wolny i nie może poprawnie działać - mówił.

- Trzeba podjąć na forum europejskim szereg zasadniczych decyzji o charakterze politycznym. () Dopiero po nich będzie można podejmować decyzje inwestycyjne - stwierdził Benesz. - Jeśli część energii jest dotowana, to rynek nie jest wolny i nie może działać poprawnie - dodał.

Podobnego zdania był Tomasz David z czeskiego koncernu EPH. Sytuacja dużych inwestycji energetycznych w UE jest krytyczna - ocenił. Wyjaśnił, że ceny energii na giełdach są najniższe w historii i przy takim ich poziomie żadne nowe inwestycje się nie opłacają, zostaje jedynie kończenie rozpoczętych projektów. Podkreślił też, że o ile ceny na giełdach są niskie, to odbiorcy końcowi płacą za energię drogo, bo muszą też zapłacić dotacje na OZE.

David dodał, że szefowie ośmiu wielkich europejskich firm energetycznych skierowali do PE list z apelem, żeby tę sytuację zmienić. W ocenie pełnomocnik rządu ds. energetyki jądrowej Hanny Trojanowskiej, takie głosy jak list do PE muszą osiągnąć pewną masę krytyczną, by UE je usłyszała. Jej zdaniem, inwestycje w energetyce to problem dla całej Europy i potrzebne są regulacje na poziomie UE, w tym i zdefiniowanie możliwości wspierania przez rządy najważniejszych projektów.

Trojanowska podkreśliła też, że Polska i Czechy w trakcie dyskusji o energii na forum UE mają zbieżne cele: zbalansowanie filarów rynku energii i taki rozwój systemów energetycznych, który da energię po racjonalnych cenach.

Benesz mówił też dziennikarzom, że CEZ jest zainteresowany przejęciem polskiej spółki Energa. - Będziemy o tym myśleć i się przyglądać, bo to jest okazja. To bardzo interesująca firma, gdyż jej biznes dystrybucyjny jest stabilny i regulowany" - stwierdził. Minister skarbu Włodzimierz Karpiński poinformował w piątek, że Energa może zadebiutować na GPW najwcześniej na przełomie września i października tego roku.

Benesz dodał, że CEZ w perspektywie trzech lat chce mieć w Polsce do 700 MW mocy w źródłach wiatrowych. Zastrzegł, że firma nie planuje przejęć farm wiatrowych w Polsce, chce je natomiast rozwijać w ramach spółki Eco Wind.(PAP)

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.