Kończą z węglem kamiennym i biorą się za rozbudowę mocy jądrowych

1329206869 jas 0224 bd 3 2

fot: ARC/EJ Dukovany

Dotychczas nikomu na świecie się nie udało wybudować komercyjnej elektrowni atomowej

fot: ARC/EJ Dukovany

Czesi kończą definitywnie z eksploatacją węgla kamiennego i biorą się za rozbudowę swoich elektrowni atomowych. Mocami, którymi obecnie dysponują, nie są usatysfakcjonowani.

Rząd w Pradze ma podjąć decyzję o budowie dwóch nowych bloków jądrowych w Temelínie w przyszłym roku. Przyznanie kontraktu koreańskiemu KHNP nie jest jednak pewne, oferty będą mogły składać również inne zainteresowane podmioty, na przykład amerykański Westinghouse czy francuski EDF. Mówi o tym szeroko w wywiadzie dla czeskiej Agencji Prasowej ČTK minister przemysłu i handlu Karel Havlíček.

Havlíček przyznał, że KHNP będzie miało przewagę w konkursie – dzięki umowie opcjonalnej podpisanej w zeszłym roku, którą strona czeska może, ale nie musi, zaakceptować.

- Zdecydowanie chcemy zbudować z nimi dwa bloki w Dukovanach. I wyobrażam sobie, że będą mieli doskonałe warunki również w Temelínie. Ale być może ktoś inny zaoferuje jeszcze lepsze – powiedział minister.

Państwowa spółka Elektrárna Dukovany II podpisała w zeszłym roku z KHNP umowę na budowę dwóch bloków jądrowych w Dukovanach. Pierwszy z nich powinien być gotowy w 2036 r. Według Havlíčka nowe reaktory w Dukovanach nie wystarczą, Czechy nie mogą obejść się bez nowych bloków w Temelínie. Najpierw jednak rząd musi wynegocjować warunki samej budowy. Decyzja w tej sprawie powinna zostać podjęta w 2027 r.

- Nie wyobrażam sobie, żeby tak się nie stało, ponieważ patrząc na bilans energetyczny, te decyzje są niezbędne – dodał Havlíček.

Minister Havlíček potwierdził również, że chce przeznaczyć więcej środków z funduszy europejskich na inwestycje w rozwój i wzmocnienie krajowych sieci energetycznych. Mowa tu konkretnie o Funduszu Modernizacyjnym lub unijnym programie obronnym SAFE. Według niego Czechy mogłyby w ten sposób pozyskać dziesiątki, a nawet setki miliardów koron. Chce ograniczyć wpływ inwestycji na regulowany składnik cen energii. Zdaniem ministra inwestycje w system przesyłu i dystrybucji są niezbędne dla odporności i bezpieczeństwa państwa. Odrzucił on pomysł, aby rząd obniżył cenę energii poprzez zastosowanie niższej stawki VAT.

- W dłuższej perspektywie to nie jest rozwiązanie, a co więcej, nie pomożemy przedsiębiorcom – powiedział Havlíček.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

1755950522 pelczynska

Pełczyńska-Nałęcz: Podpisałam ostatni, dziewiąty wniosek z KPO

Minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz poinformowała w środę, że podpisała ostatni, dziewiąty wniosek o płatność z Krajowego Planu Odbudowy, a jego wartość wynosi 55 mld zł.

Celem Programu Naprawczego - odbudowa pozycji gotówkowej i konkurencyjności JSW

Głównym celem Programu Naprawczego Jastrzębskiej Spółki Węglowej na lata 2026-35 w horyzoncie krótkoterminowym jest odbudowa pozycji gotówkowej i konkurencyjności spółki - zaakcentował w środę wiceprezes JSW ds. rozwoju Tomasz Gawlik. - Celem długoterminowym jest uzyskanie rentowności i konkurencyjności, która pozwoli nam stabilnie funkcjonować w koniunkturalnym otoczeniu, ale też pozwoli być stabilnym pracodawcą, zapewniając miejsca pracy i umożliwiając rozwój naszym pracownikom - dodał wiceprezes.

Za dalszy wzrost inflacji we wrześniu odpowiadają przede wszystkim ceny paliw

Za dalszy wzrost inflacji we wrześniu odpowiadają przede wszystkim ceny paliw - zauważyli w komentarzu do środowych danych GUS ekonomiści banku ING. Ich zdaniem perspektywy inflacyjne pogarszają się. W środę Główny Urząd Statystyczny podał w szybkim szacunku, że ceny towarów i usług konsumpcyjnych we wrześniu 2026 r. wzrosły rdr o 4,0 proc., wobec 3,4 proc. w sierpniu, a w porównaniu z ub. miesiącem wzrosły o 0,7 proc.

Na koniec roku liczba pracowników JSW spadnie poniżej 16 tysięcy

Na koniec 2026 r. liczba pracowników Jastrzębskiej Spółki Węglowej spadnie poniżej 16 tys. - potwierdziły w środę władze spółki. Jeszcze na koniec ubiegłego roku w JSW pracowało blisko 20,5 tys. osób.