CLO: górnicy na własnym oddechu
fot: Maciej Dorosiński
- Uzyskaliśmy pełne zrozumienie dla naszych działań i jesteśmy obecnie w trakcie wykonywania formalnych procedur, które umożliwią uzyskanie środków - przyznał dr Mariusz Nowak
fot: Maciej Dorosiński
Stan górników hospitalizowanych na Oddziale Intensywnej Opieki Medycznej siemianowickiego Centrum Leczenia Oparzeń lekko się poprawia - powiedział podczas konferencji prasowej w czwartek (23 paźdzernika) dr Mariusz Nowak, dyrektor CLO.
- Rokowanie jest dalej bardzo poważne, ale pojawił się lekki optymizm. Będziemy stosować nadal najnowocześniejsze metody leczenia, którymi dysponujemy - dodał Nowak.
W środę (22 października) lekarze rozintubowali dwóch pacjentów przebywających na OIOM, w czwartek zdecydowali się uczynić to samo z trzecim.
- Aktualnie wszyscy są na własnym oddechu - potwierdziła dr Justyna Glik, rzeczniczka CLO.
Stan zdrowia 15 pacjentów leczonych na Oddziale Chirurgicznym siemianowickiej oparzeniówki jest stabilny. Kolejno poddawani są zabiegom oczyszczania ran. Ci, którzy mają wygojone rany oparzeniowe będą mogli zostać wypisani w ciągu najbliższego tygodnia, ale pod warunkiem, że badania, którym zostaną poddani przyniosą pozytywne rezultaty. W przyszłym tygodniu kilku z górników zostanie poddanych przeszczepom skóry z hodowli, która prowadzona jest o trzech tygodni w CLO.
Dr Mariusz Nowak, dyrektor CLO, podkreślił, że szpital ma płynność finansową i żadnych leków, ani też środków opatrunkowych, nie zabraknie.