Chorzów: modernizacja Śląskiego będzie droższa

fot: ARC

Zmodernizowany Śląski pomieści na swych trybunach 54477 widzów...

fot: ARC

Koszt modernizacji Stadionu Śląskiego wzrośnie z deklarowanych w ubiegłym roku 460 mln zł do ok. 510 mln zł - poinformował w poniedziałek 19 marca marszałek województwa śląskiego Adam Matusiewicz.

Tylko niewielki procent z dodatkowej sumy pochłonie koszt przeprojektowania i wykonania nowych elementów konstrukcji po awarii, do której doszło w ubiegłym roku podczas operacji podnoszenia konstrukcji linowej dachu. Większa część wzrostu kosztów wynika z wcześniejszych niedoszacowań na etapie projektowania.

- To razem ok. 50 mln zł więcej. Przeprojektowanie "krokodyli" jest niewielkim ułamkiem tej kwoty. Czkawką odbija się natomiast grupa projektowa, którą wyrzuciliśmy rok temu - cała masa niekiedy drobnych spraw była niedoszacowana. To wychodzi teraz w trakcie. Gdyby jednak porównywać tę sytuację do tego, jak rosły koszty innych dużych budowanych w Polsce stadionów, to te wzrosty na Śląskim nie są duże - ocenił marszałek.

Zastrzegł, że tym razem koszty rosną "już ostatni raz".

- Przyszli nowi projektanci, porządnie wszystko już przejrzeli i będziemy mieć już ostateczne kwoty - zapewnił.

Do awarii i przerwania prac na Stadionie Śląskim doszło 15 lipca, tuż przed zakończeniem - trwającego wówczas od 12 dni - podnoszenia linowej konstrukcji, która ma utrzymywać dach obiektu. Pękły wówczas dwa z 40 zastosowanych w konstrukcji "krokodyli", czyli uchwytów łączących liny promieniowe dachu z jego wewnętrznym pierścieniem rozciąganym. By wyjaśnić to zdarzenie, samorząd zamówił ekspertyzę w warszawskim Instytucie Techniki Budowlanej (ITB). Eksperci wskazali bowiem, że bezpośrednią przyczyną awarii były błędy w wykonaniu uchwytów

Dlatego warszawscy specjaliści zalecili ponowne zaprojektowanie "krokodyli" - z uwzględnieniem podwyższonych standardów bezpieczeństwa i odporności na zniszczenie konstrukcji, ponowne przeliczenie konstrukcji linowej dla stanów awaryjnych oraz zastosowanie stałego monitoringu konstrukcji w czasie eksploatacji.

- Lada dzień będziemy zaczynali robienie nowego projektu - zapowiedział w marszałek, wyjaśniając, że obejmie on przeprojektowanie uchwytów oraz kilku drobnych elementów dotyczących przyczepiania tzw. krokodyli. - Za miesiąc powinien być gotowy projekt. Proces wykonania nowych krokodyli trwa ok. 5 miesięcy, więc jeżeli będzie późna zima, to jest szansa - mała, ale jest, że zdążą z ułożeniem dachu w tym roku - ocenił Matusiewicz.

W ostatnim czasie zarząd województwa śląskiego negocjował z wykonawcą modernizacji stadionu - konsorcjum firm Hochtief Polska (lider), Hochtief Solutions AG, Mostostal Zabrze i Thermoserr - aneksowanie kontraktu. W ubiegłym tygodniu aneks podpisano, przedłużając również termin realizacji kontraktu o kolejne dwa miesiące.

Według Matusiewicza, po ukończeniu Stadion Śląski nie będzie stał pusty. Wolę gry na nim zadeklarowały już kluby piłkarskie Ruch Chorzów i GKS Katowice.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Trzęsienie w zarządzie czołowego przewoźnika węgla

Monika Starecka, kierująca zarządem spółki, deklaruje współpracę z zarządcą oraz radą nadzorczą, aby wypracować porozumienie z wierzycielami, zakończyć postępowanie sanacyjne i stworzyć solidne podstawy dla dalszego rozwoju PKP Cargo.

Wojskowy pkp cargo

Przewoźnik pracujący dla kopalń z zyskiem netto po 6 miesiącach 117,8 mln zł

Zysk netto Grupy PKP Cargo przypadający akcjonariuszom jednostki dominującej po 6 miesiącach 2026 r. wyniósł 117,8 mln zł - podała spółka w środowym raporcie finansowym. W II kw. br. ten zysk wyniósł 163,6 mln zł.

W kopalnianej szklarni wyrosły warzywa! Sukces projektu naukowego

- Jednym z naszych głównych partnerów jest Polska Grupa Górnicza, ale oczywiście myślimy o rozwinięciu projektu i zaproszeniu również Jastrzębskiej Spółki Węglowej oraz innych partnerów, którzy dysponują terenami poprzemysłowymi wymagającymi rekultywacji – podkreśla Marcin Głodniok z Głównego instytutu Górnictwa - PIB. Na czym polega projekt GI-mine?

Motyka: Prezydent walczy z nami kosztem polskich kierowców

Prezydent dzisiaj walczy z nami kosztem polskich kierowców - ocenił w czwartek w Poznaniu minister energii Miłosz Motyka. Polityk zaznaczył, że brak podpisu głowy państwa pod ustawą o nadzwyczajnych zyskach koncernów paliwowych oznacza wyższe ceny na stacjach benzynowych.