Chodzi o większą efektywność i bezpieczeństwo górników

fot: Jacek Madeja/ARC

Umowę podpisują (od lewej): wiceprezes PGNiG Łukasz Kroplewski, prezes PGNiG Piotr Woźniak oraz wiceprezesi PGG Piotr Bojarski i Andrzej Paniczek

fot: Jacek Madeja/ARC

Jeszcze w tym roku w Zabrzu, w złożach ruchu Bielszowice, ma się rozpocząć wiercenie dwóch otworów, którymi w przyszłości popłynie metan. Węglowa spółka liczy, że to pierwszy krok do poprawy bezpieczeństwa oraz zwiększenia wydobycia w metanowych kopalniach. PGNiG chce w ten sposób zwiększyć zasoby rodzimego gazu.

W środę, 27 lutego, PGG i PGNiG podpisały w tej sprawie umowę. Chodzi o projekt Geo-Metan, który polega na wydobyciu metanu ze złóż węgla na kilka lub kilkanaście lat przed rozpoczęciem fedrowania. Ujęcie metanu odbywa się z powierzchni za pomocą otworów i szczelinowania. Pierwsze testy takiego rozwiązania zostały już podjęte w Gilowicach. Początkowo próby nie były zbyt udane.

Optymistyczne wyniki
- Jednak trzecia seria prób zakończyła się niebywałym sukcesem. Bardzo optymistyczne wyniki pozwalają kontynuować prace – przekonywał w środę dr Janusz Jureczka z Państwowego Instytutu Geologicznego – Państwowego Instytutu Badawczego, który współpracuje przy projekcie. Roczne wydobycie metanu wyniosło ok. 1 mln m sześc. Metan jest kierowany do silnika gazowego o mocy 1 MW, który wytwarza energię elektryczną.
Kolejnym etapem projektu Geo-Metan ma być współpraca PGG i PGNiG przy odmetanowaniu złoża ruchu Bielszowice należącego do kopalni Ruda. Chodzi o pokład 405 na głębokości 1050-1150 m. PGG planuje rozpocząć eksploatację ścian w tej partii złoża po 2026 r.
Jak zapowiedział Piotr Woźniak, prezes PGNiG, w czwartym kwartale tego roku na terenie Zabrza mają powstać w związku z tym dwa odwierty. Przedstawiciele górnictwa gazowego liczą, że tutaj ilość ujmowanego metanu będzie co najmniej dwukrotnie większa. Skąd zainteresowanie PGNiG metanem „uwięzionym” w złożach węgla?

- Utrzymanie krajowego poziomu wydobycia gazu w granicach 4 mld m sześc. zaczyna być nie lada sztuką. Górnośląskie Zagłębie Węglowe staje się dla nas perspektywicznym polem do ekspansji. Chodzi w tym wypadku o zapewnienie bezpieczeństwa energetycznego. Druga kwestia to fakt, że jesteśmy udziałowcami PGG. Z analiz, które przeprowadziliśmy wynika, że postępy ścian w polskich kopalniach są wyraźnie gorsze niż w kopalniach na całym świecie. Postęp ścian można zwiększyć usuwając metan – zaznaczył Woźniak.
Zasoby bilansowe metanu w Górnośląskim Zagłębiu Węglowym są oceniane na 170 mld m sześc. Na całym świecie ze złóż węgla wydobywa się rocznie ok. 100 mld m sześc., m.in. w USA, Australii i Chinach. Podejmowane jeszcze w latach 90. próby odmetanowania złóż węgla i ujmowania gazu na Górnym Śląsku, które przeprowadzały amerykańskie firmy, nie przyniosły oczekiwanych rezultatów.

Przedsięwzięcie jest perspektywiczne
Przedstawiciele PGNiG liczą jednak, że przedsięwzięcie jest perspektywiczne. Docelowo spółka ze złóż węgla chciałaby wydobywać 1 mld m sześc. metanu rocznie. Przedstawiciele PGNiG nie podali jednak, kiedy możliwy byłby taki poziom produkcji.
Metan to bardzo wybuchowy gaz, który już wielokrotnie przyczynił się do tragedii pod ziemią. Dlatego Piotr Bojarski, wiceprezes PGG, zaakcentował głównie kwestie bezpieczeństwa.
- Obecnie ujmujemy metan w czasie eksploatacji. Natomiast ta metoda daje możliwość odmetanowania złóż węgla jeszcze przed rozpoczęciem wydobycia. Póki co, to eksperyment, a o przełomie będziemy mogli mówić, jeśli zakończy się sukcesem. Jeśli nie spróbujemy, to się tego nie dowiemy – zaznaczył Bojarski.

Oprócz bezpieczeństwa i kwestii finansowej wydobycie metanu wiąże się z kwestiami ekologicznymi. W 2017 r., w związku z działalnością górniczą do atmosfery zostało wyemitowanych ponad 700 mln m sześc. metanu, co jest ekwiwalentem prawie 18 mld m sześc. CO2. Górnośląskie kopalnie sięgają coraz głębiej, więc ilość metanu z każdym rokiem się zwiększa. Już teraz, w ramach unijnej polityki klimatycznej, słychać głosy, że emisja metanu powinna zostać objęta opłatami na wzór CO2. To oznaczałoby dodatkowe ogromne koszty dla górnictwa. Wyjściem z sytuacji może być właśnie wcześniejsze ujmowanie i zagospodarowywanie metanu.

PGNiG na przedsięwzięcie w Gilowicach wydało 90 mln zł, a przeprowadzenie odwiertów i budowa instalacji w Zabrzu będzie kosztować 70 mln zł. PGG nie poniesie istotnych kosztów.
Na początku ubiegłego roku PGNiG podpisało list intencyjny w sprawie realizacji programu Geo-Metan z trzema spółkami węglowymi. Efektem ponad rocznych rozmów jest podpisana umowa z PGG. Analogiczna umowa ma zostać podpisana z Tauronem Wydobycie już w tym miesiącu, a projekt ma być realizowany na kopalni Brzeszcze.

- W przypadku rozmów z JSW ponieśliśmy klęskę. Nie dało się rozmawiać w tym duchu co z PGG. Będziemy starali się jednak usiąść jeszcze razem przy stole – zapowiedział prezes Woźniak.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Muzyka rodem z Bobrka

Z rur, prętów i rukcugów stworzył instrumenty i skomponował już pierwsze utwory. Oto Klaudiusz Jania, doktor nauk muzycznych, kompozytor, pianista, organista, aranżer i trębacz. 

Zmiany w sektorze górniczym dotkną też miasta. Jastrzębie-Zdój szykuje strategię

Jastrzębie-Zdrój stawia na rozwój, jakość życia i nowoczesność. Przyjęta przez Radę Miasta strategia rozwoju do 2035 roku jest jednym z najważniejszych dokumentów wyznaczających przyszłość miasta.

Dziewiętnaście skrawów kombajnem, czyli brawa dla naszej Bogdanki!

Byłem w Krynicy-Zdroju na konferencji Techniki Urabiania 2026. W tej cyklicznej konferencji biorę udział od wielu lat, bo uważam ją za bardzo ciekawą i na dobrym poziomie - pisze w swoim felietonie Jacek Korski. Co zwróciło szczególnie jego uwagę?

Pokazują, jak trzeba dbać o górniczą tożsamość

W Muzeum Saturn w Czeladzi odbyło się czwarte spotkanie w ramach cyklu „Górnicza tożsamość Zagłębia”. Tym razem uczestnicy przyglądali się wystawie muzealnej nie tylko jako przestrzeni prezentowania zabytków, ale przede wszystkim jako narzędziu budowania opowieści i prowadzenia działań edukacyjnych.