Chiny planują zwiększenie mocy elektrowni węglowych o ponad 226 GW

fot: China Coal Energy

Składowisko w spółce China Coal Energy.

fot: China Coal Energy

Moc zatwierdzonych w Chinach projektów elektrowni węglowych wynosi 226,2 GW, najwięcej wśród wszystkich krajów świata i ponad dwa razy więcej niż w drugich na liście Indiach - wynika z danych opublikowanych w czwartek, 19 września, przez grupy obrońców środowiska.

Informacje te zamieszczono w bazie danych Global Coal Exit List (GCEL), którą prowadzi niemiecka organizacja ochrony środowiska Urgewald wraz 30 innymi grupami.

Według tych danych, moc projektów w Chinach odpowiada za prawie 40 proc. mocy wszystkich planowanych na świecie elektrowni węglowych. Chiny zamierzają dołożyć 226,2 GW, a więc więcej niż wynosi moc wszystkich elektrowni węglowych pracujących w całej Unii Europejskiej.

"Nasze dane na 2019 r. pokazują, że czas na cierpliwe rozmowy z przemysłem węglowym zdecydowanie się wyczerpał" - oceniła w komunikacie prasowym dyrektor Urgewald Heffa Schuecking. Spośród 746 firm świata, odnotowanych w GCEL, ponad 400 planuje poszerzenie działalności związanej z węglem - podkreślono.

W bazie danych uwzględnione są przedsiębiorstwa wydobywcze, usługowe - w tym m.in. transportowe i handlowe - jak również zakłady produkujące z węgla energię elektryczną. Odpowiadają one za 89 proc. światowej produkcji węgla opałowego i prawie 87 proc. zainstalowanej mocy elektrowni węglowych.

164 spośród tych firm to przedsiębiorstwa z Chin - największego na świecie emitenta gazów cieplarnianych i kraju zużywającego najwięcej węgla. Według agencji Reutera na Chinach skupione będą rozmowy na szczycie klimatycznym ONZ w Nowym Jorku w przyszłym tygodniu.

Po wycofaniu się USA z paryskiego porozumienia klimatycznego część komentatorów upatrywała w Chinach kandydata na światowego lidera w walce ze zmianami klimatu. Chińskie instytucje finansowe w dalszym ciągu wspomagają jednak projekty węglowe. W komunikacie Urgewald zwrócono uwagę, że chińskie firmy planują budowę nowych elektrowni węglowych o łącznej mocy 54 GW w 20 krajach świata.

Władze w Pekinie ogłosiły we wtorek zamiar pozostania "na ścieżce rozwoju czystej energii i niskiego zużycia węgla", ale w wydanym przez nie dokumencie nie przedstawiono nowych celów w tym zakresie.

Chinom udało się zmniejszyć udział węgla w miksie energetycznym z 68 proc. w 2012 r. do 59 proc. w roku 2018, choć całkowite zużycie węgla w dalszym ciągu rośnie, podobnie jak całkowita moc zainstalowana elektrowni węglowych. Według Reutera w lipcu br. wynosiła ona 1160 GW, co oznacza, że przekroczono limit 1100 GW ustalony w planie pięcioletnim w 2016 r.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PSE zmodernizują pięć stacji przesyłowych przy wsparciu Unii Europejskiej

Polskie Sieci Elektroenergetyczne otrzymają 315,6 mln zł unijnego dofinansowania na modernizację pięciu stacji najwyższych napięć. Łączna wartość inwestycji, obejmującej m.in. stację Halemba w województwie śląskim, wyniesie około 813 mln zł.

Gorączka surowców napędzana wojną zostawia toksyczne dziedzictwo

Wojenny boom na złoto w Sudanie zamienia się w kryzys środowiskowy i humanitarny. Jak podaje portal mining.com powołując się na raport Sudan Tribune, setki tysięcy cywilów przesiedlonych przez trzyletnią wojnę domową napędzają rozwój rzemieślniczego wydobycia złota, które zagraża wodzie pitnej, gruntom rolnym i zdrowiu publicznemu w stanach nad Nilem i na północy kraju.

Znamy finalistów konkursu BHP „Pracuję bezpiecznie 2026”. Dziesięciu pracowników PGG powalczy o zwycięstwo

Dziesięciu pracowników Polskiej Grupy Górniczej zakwalifikowało się do finału konkursu wiedzy o bezpieczeństwie i higienie pracy „Pracuję bezpiecznie 2026”. Decydujące zmagania odbędą się 29 października w Szybie Bończyk w Mysłowicach.

Europa chce ceł i dopłat. Polscy prezesi mówią wprost: to nie uratuje przemysłu

Cła na chiński import i unijne dopłaty nie wystarczą. Jeśli Bruksela nie obniży cen energii i nie przetnie gąszczu regulacji, europejski przemysł przegra z Chinami i USA. Taki alarm wybrzmiał na Forum Nowego Przemysłu 2026 w Katowicach. Szefowie Grupy Kęty, Amiki, ZPUE, Polenergii i Wilk Elektronik nie kryli frustracji.