Ceny węgla rosną jak szalone, a będzie jeszcze drożej
- W ostatnich latach czynniki geopolityczne są największym impulsem do gwałtownych zmian cen surowców energetycznych – wskazuje prof. Zbigniew Grudziński.
fot: Kajetan Berezowski
Prof. Zbigniew Grudziński
fot: Kajetan Berezowski
- W ostatnich latach czynniki geopolityczne są największym impulsem do gwałtownych zmian cen surowców energetycznych – wskazuje prof. Zbigniew Grudziński.
Ceny węgla rosną jak szalone. 20 września br. w godzinach popołudniowych w portach ARA przekroczyły sumę 147 USA za tonę. O zjawisku wzrostu cen pali kopalnych mówił w trakcie tegorocznej XXXIX konferencji „Zagadnienia Surowców Energetycznych i Energii w Gospodarce Krajowej” w Zakopanem prof. Zbigniew Grudziński z instytutu Gospodarki Surowcami Mineralnymi i Energią PAN.
Duże spadki i rekordowr wzrosty
Przypomniał, że w okresie od 2020 r. do 2026 r. ceny takich surowców, jak: ropa naftowa, gaz ziemny i węgiel energetyczny, podlegały zarówno dużym spadkom, jak i rekordowym wzrostom. Główne czynniki wywołujące te zmiany to: pandemia COVID-19, napięcia geopolityczne, polityka klimatyczna klimat, koszty transformacji energetycznej. Dodatkowymi czynnikami w przypadku węgla kamiennego były polityka eksportowa lndonezji i polityka importowa Chin - największego eksportera i importera węgla.
- Pandemia w 2020 r. spowodowała bardzo duże spadki cen surowców w wyniku gwałtownego spadku popytu i dużego obniżenia się PKB wielu największych gospodarek. W 2021 r. w wyniku odbicia gospodarek po lockdownie w 2020 r, wystąpił duży wzrost popytu na surowce energetyczne. Wydobycie i łańcuchy dostaw nie nadążały za tym rosnącym zapotrzebowaniem, co skutkowało wzrostem cen w drugiej połowie roku. Pod koniec roku bardzo wysokie były zwłaszcza ceny gazu, które osiągnęły poziom 36 USD/GJ na rynku UE – zwrócił uwagę prof. Zbigniew Grudziński.
W kolejnym 2022 r. agresja Rosji na Ukrainę i nałożony pakiet sankcji na rosyjskie surowce mocno zdestabilizowały utrwalone zasady panujące na globalnym rynku surowcowym, w wyniku czego ceny surowców jeszcze bardziej wzrosły.
Zerwane łańcuchy dostaw
Zerwane łańcuchy dostaw wymusiły konieczność poszukiwania surowców z innych kierunków. Ceny gazu na rynku UE osiągnęły poziom 67 USD/GJ, ropy naftowej Brent - 18 USD/GJ, a węgla w portach ARA- 16 USD/GJ. Kraje europejskie musiały masowo przerzucić się na LNG oraz węgiel z alternatywnych kierunków. Rynki surowców stały się zakładnikiem sytuacji geopolitycznej na świecie. W latach 2023—2025 rynki surowców ustabilizowały się na dużo niższych poziomach, ale wyższych niż przed agresją rosyjską. Natomiast w br. nastąpił kolejny znaczny wzrost cen w wyniku wybuchu konfliktu Iran-USA i Izrael, który objął wszystkie kraje Zatoki Perskiej.
- W ostatnich latach czynniki geopolityczne są największym impulsem do gwałtownych zmian cen surowców energetycznych – wskazuje prof. Zbigniew Grudziński.
Ceny węgla energetycznego w portach ARA wzrosły roku do roku o ponad 43 proc. ropy Brent o 45 proc., a gazu ziemnego o 123 proc.
Pod koniec kwietnia Huti rozpoczęli w Jemenie ofensywę i opanowali dużą część wybrzeża Morza Czerwonego, co spowodowało dalsze wzrosty cen. Ataki na statki spowodowały, że koszty frachtów, przez wzrost kosztów ubezpieczenia paliwa, dramatycznie wzrosły. Dodatkowo jeszcze w tym czasie nasiliły się ataki piratów z Somalii w rejonie Zatoki Adeńskiej. To także skomplikowało koszty. Niektórzy armatorzy bali się płynąć przez kanał Suezki. Wybierali dookoła Afryki, co wydłuża czas dostaw o 7-10 dni i powoduje, że dziś te ceny są bardzo niestabilne. Znacznie rosną ceny gazu i w tej sytuacji węgiel na zachodzie Europy wygrywa konkurencję z gazem. Oczywiście niekorzystne są równoczesne wzrosty ceny uprawnień do emisji powyżej 80 euro za tonę. Tym niemniej obecne ceny węgla są w dalszym ciągu atrakcyjne – podkreśla dalej prof. Zbigniew Grudziński.
Rosja, chcąc utrzymać swoje rynki zbytu węgla w Turcji i w Afryce, a także w Chinach i Indiach aktywnie wykorzystuje swoje porty bałtyckie. Znaczenie tego szlaku transportowego wyraźnie wzrosło w wyniku zakłóceń logistycznych na Morzu Czarnym. Popyt na rosyjski surowiec wciąż utrzymuje się na rynkach globalnych, co bezpośrednio przekłada się na dynamikę przeładunków w tym regionie.
Ceny rosyjskiego surowca też rosną i przekraczają już 80 USD za tonę.. Ale najgorsze jest to, że Rosja zablokowała transport węgla z Kazachstanu, Rosji, Uzbekistanu, Kirgistanu, Tadżykistanu, Turkmenistanu, Azerbejdżanu, Armenii i Gruzji do granicy z Białorusią. To oznacza w praktyce, że węgiel z ARA będzie jeszcze bardziej drożał