Bruksela: utajnili dyskusję o węglu

fot: Witold Gałązka/ARC

Dominique Ristori, nowy dyrektor KE ds. energii (na zdj. w środku) nie chciał, by media słuchały tego, co mówią mu europosłowie w dyskusji o węglu.

fot: Witold Gałązka/ARC

+7 Zobacz galerię

Galeria
(10 zdjęć)

Wielkim zaskoczeniem rozpoczęły się w środę (19 marca) o godz. 9.30 w budynku Altiero Spinelli Parlamentu Europejskiego w Brukseli 23. obrady Europejskiego Stołu Węglowego - najważniejszego dorocznego spotkania o perspektywach energetyki konwencjonalnej na kontynencie. Na prośbę Dominika Ristoriego, dyrektora ds. energii Komisji Europejskiej dziennikarze musieli po pół godzinie nieoczekiwanie opuścić salę.

- Ustaliliśmy z kolegami z Komisji Europejskiej, że nasza dalsza dyskusja odbywać sie powinna bez udziału mediów. Jeśli zdążyliście państwo już zrobić zdjęcia, dziękujemy i prosimy o zostawienie nas we własnym gronie - oznajmił dziennikarzom dr Christian Ehler, niemiecki poseł do PE, zaangażowany w przygotowanie ESW.

Jak ustaliliśmy, sytuacja jest bezprecedensowa. Nigdy jeszcze dyskusji o energetyce węglowej nie ukrywano w Brukseli przed mediami. Specjalnym gościem tegorocznego ESW jest Dominique Ristori, mianowany niedawno na dyrektora odpowiedzialnego za sprawy energii w Komisji Europejskiej. Zgodznie z programem spotkania w środę, Ristori ma przyjąć do wiadomości i przekazać komisarzowi Guentherowi Oettingerowi memorandum w obronie węgla, które opracowali wspólnie reprezentanci przemysłu, eksperci i europosłowie dostrzegający zagrożenia bezpieczeństwa energetycznego kontynentu.

W czasie krótkiej obecności mediów do uczestników ESW przemawiał Mogdan Marcinkiewicz, śląski europoseł, który cytując najnowsze wypowiedzi najważniejszych światowych polityków, analizował stan bezpieczeństwa Europy w związku z agresją zbrojną Rosji na Ukrainie.

Przypomnijmy, że w trakcie ESW europosłowie zamierzali zadać Ristoriemu mocne, problemowe pytania, sugerujące fiasko dotychczasowej, nieprzychylnej węglowi polityki klimatyczno-energetycznej UE. Chcieli m.in. dowiedzieć się od reprezentanta najwyższych wladz wykonawcznych UE, jak mają tłumaczyć swoim wyborcom angażowanie ogromnych środków pieniężnych w ambicjonalne projekty ograniczania emisji dwutlenku węgla, w których Europa chce za wszelką cenę przodować przy sprzeciwie lub ostrożnej postawie reszty świata. Efektem jest m.in. ucieczka inwestorów tych sektorów przemysłu, które wymagają sporych ilości energii (np. przemysłu chemicznego) do USA, gdzie koszta są nieporównanie niższe.

 

W galerii: początek obrad Europejskiego Stołu Węglowego, Parlament Europejski, Bruksela, 19 marca 2013 r. (zdjęcia: Witold Gałązka - portal górniczy nettg.pl).

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wojskowy pkp cargo

Przewoźnik pracujący dla kopalń z zyskiem netto po 6 miesiącach 117,8 mln zł

Zysk netto Grupy PKP Cargo przypadający akcjonariuszom jednostki dominującej po 6 miesiącach 2026 r. wyniósł 117,8 mln zł - podała spółka w środowym raporcie finansowym. W II kw. br. ten zysk wyniósł 163,6 mln zł.

Energetyczna przyszłość to wielomiliardowe inwestycje na terenach poprzemysłowych

W Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach zakończyła się kolejna edycja Energy Days. Było to wydarzenie poświęcone najważniejszym wyzwaniom, inwestycjom i technologiom kształtującym przyszłość sektora energii. Podczas konferencji Tauron poinformował o nowoczesnych projektach w czterech dotychczasowych lokalizacjach elektrowni konwencjonalnych. Chodzi o Jaworzno, Łagiszę, Łaziska Górne i Sierszę.

GZM: 5 października otwarcie ofert na 32 nowe pociągi

Na 5 października br. planowane jest otwarcie ofert we wspólnym przetargu Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii i samorządu woj. śląskiego na dostawę 32 pociągów - poinformował w środę przewodniczący zarządu GZM Leszek Pietraszek. Zamawiający dostali do tego zamówienia ok. 650 mln zł dotacji z UE.

Motyka: Prezydent walczy z nami kosztem polskich kierowców

Prezydent dzisiaj walczy z nami kosztem polskich kierowców - ocenił w czwartek w Poznaniu minister energii Miłosz Motyka. Polityk zaznaczył, że brak podpisu głowy państwa pod ustawą o nadzwyczajnych zyskach koncernów paliwowych oznacza wyższe ceny na stacjach benzynowych.