Boom na zbrojenia to za mało. W Katowicach wskazano, co zdecyduje o przyszłości polskiego przemysłu

Wydatki na obronność są bezprecedensową szansą na transformację polskiej gospodarki. Inwestycje, obejmujące również rozwiązania dual i multi use, to impuls zdarzający się raz na kilkadziesiąt lat. Pozwolą rozwinąć bazę technologii, które będą funkcjonowały zarówno w warunkach ewentualnego konfliktu, jak i po nim. W Katowicach przedstawiciele administracji, przemysłu, wojska, finansów i nauki rozmawiali o tym, jak tę szansę wykorzystać – nie tylko na dziś, ale z myślą o dekadach.

fot: PTWP

Boom na zbrojenia to za mało

fot: PTWP

Wydatki na obronność są bezprecedensową szansą na transformację polskiej gospodarki. Inwestycje, obejmujące również rozwiązania dual i multi use, to impuls zdarzający się raz na kilkadziesiąt lat. Pozwolą rozwinąć bazę technologii, które będą funkcjonowały zarówno w warunkach ewentualnego konfliktu, jak i po nim. W Katowicach przedstawiciele administracji, przemysłu, wojska, finansów i nauki rozmawiali o tym, jak tę szansę wykorzystać – nie tylko na dziś, ale z myślą o dekadach.

Konferencja „Przemysł dla obronności” odbyła się 14 października 2026 r. w Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach jako część cyklu poświęconego pozycji polskiego przemysłu. Obok niej trwały Forum Nowego Przemysłu oraz targi TOOLEX i ExpoWELDING – teoria spotykała się tam bezpośrednio z praktyką hal produkcyjnych.

Kierunki strategiczne: drony, kosmos, AI

Ton dyskusji nadało przesłanie szefa MON. 

„Żyjemy w czasach przedwojennych, w których musimy mierzyć się z licznymi, coraz bardziej złożonymi zagrożeniami, a w obliczu tych wyzwań ścisła współpraca Sił Zbrojnych RP i przemysłu obronnego staje się nie tylko niezwykle istotna, a wręcz niezbędna” – przekazał wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz.

W ocenie ministra jesteśmy świadkami zasadniczej zmiany paradygmatów bezpieczeństwa. Priorytety rozwoju Wojska Polskiego na najbliższe lata to – jak wskazał – drony i systemy antydronowe, kosmos i sztuczna inteligencja oraz daleki, precyzyjny zasięg. Zaplecze przemysłowe musi być zdolne nie tylko dostarczać nowoczesny sprzęt, ale zapewnić ciągłość jego eksploatacji, serwisowania i modernizacji.

Budżet to za mało. Liczą się lata

Uczestnicy byli zgodni: same rekordowe budżety nie wystarczą. Skokowy wzrost wydatków to dla firm szansa i jednocześnie gigantyczne wyzwanie organizacyjne – przeskalowania produkcji z setek na tysiące sztuk.

„Braki w inwestycjach obronnych należy mierzyć nie w złotówkach, lecz w latach niezbędnych do zrealizowania wielkich przedsięwzięć” – podkreślił podsekretarz stanu w Ministerstwie Aktywów Państwowych Konrad Gołota.

 W jego ocenie skończył się czas zakupów zagranicznych bez transferu technologii. Nowe zasady local content w przetargach zbrojeniowych mają wzmocnić rolę krajowego łańcucha dostaw, a zwiększone finansowanie wymusza na przemyśle bezprecedensowy skok rozwojowy, który przekłada się na lokalne inwestycje.

Potwierdza to Polska Grupa Zbrojeniowa. 

„Wychodzimy od corocznego planowania produkcji na rzecz wieloletniego programu. To pozwala nam inwestować w infrastrukturę, budować kompetencje i tworzyć miejsca pracy. To zupełny przełom” – mówił prezes PGZ Adam Leszkiewicz. Zapowiedział też przejęcia w regionie: „Chcemy wejść do pierwszej dziesiątki europejskich firm, dlatego przeglądamy cele akwizycyjne na wschodniej flance NATO”.

Skala efektu domina jest ogromna. Jak wyliczył Paweł Skwarek, Head of Defence Strategy & Digital Transformation w Transition Technologies PSC, około 12 tys. firm tworzy sieć spółek współpracujących z PGZ. Budżet obronny zostaje więc w kraju i wzmacnia nie tylko wojsko.

Ekosystem finansowania i bariery dla MŚP

„Polska na przestrzeni ostatniego roku stworzyła ekosystem instrumentów, aby kapitałowo i po stronie popytu ruszyć do przodu przemysł zbrojeniowy. SAFE to zamówienia na co najmniej 5 lat, dzięki czemu możemy podejmować decyzje o budowie nowych fabryk” – wskazywał Arkadiusz Sułek, prezes zarządu spółki Chrobry.

Przedsiębiorca zwrócił uwagę, że do jego Funduszu Bezpieczeństwa i Obronności zgłoszono ponad 200 projektów – dowód potencjału know-how polskich inżynierów. Podkreślał, że w dłuższej perspektywie nie chodzi o same fabryki, a o kompetencje, które tworzą fundament całej gospodarki, i apelował o wsparcie mniejszych podmiotów w łańcuchu dostaw.

O radykalnym postępie we współpracy z PGZ mówił Marek Warzecha, prezes Ponaru Wadowice, producenta zawieszeń i układów hydrauliki siłowej dla wojska. 

„Mamy w Polsce doskonałych inżynierów i świetne podstawy, aby szybko rozwinąć kluczowe obszary technologiczne” – ocenił, apelując jednocześnie o ułatwienia proceduralne i biurokratyczne, bo mniejszym firmom znacznie trudniej włączyć się w łańcuch dostawców.

Co po boomie? Dual use, eksport i MRO

Najważniejszy wątek, który przewijał się przez wszystkie panele, to horyzont dłuższy niż obecna fala zamówień. Firmy budują moce produkcyjne, ale kluczowe jest, jak zostaną wykorzystane za 5-10 lat.

Odpowiedzią ma być dual use i eksport. „Gdy boom zamówień w kraju się skończy, naturalną rzeczą stanie się eksport i to już teraz zaczyna się dziać” – mówił Paweł Skwarek.

„W długim terminie powinniśmy nie tylko budować fabryki, ale też tworzyć takie kompetencje, które zostaną z nami na lata i dadzą przewagę technologiczną. Nie możemy bać się, że jeśli wybudujemy ich za dużo, to pozostaną niewykorzystane” – przekonywał Arkadiusz Sułek.

Jak zaznaczył Piotr Rosikowski, dyrektor ds. techniki i rozwoju Ponaru Wadowice, w branży zbrojeniowej trzeba ponosić duże nakłady na badania, testowanie i dopuszczenia, co wymaga stabilności finansowania.

Na potrzebę zabezpieczenia podmiotów, które dziś rosną na fali zamówień, zwrócił uwagę Dawid Bielecki z Flytronic (Grupa WB): 

„Mamy czasy prosperity, ale za chwilkę może wrócić to, co było kilka lat temu. Musimy myśleć o tym już teraz: rozwijać sprzedaż zagraniczną oraz dbać o to, by wewnętrzny popyt był zachowany na długie lata”.

O większym spokoju mówił Adam Januszko, prezes grupy Niewiadów: 

„Mamy wiele zapytań zagranicznych, także z Bliskiego Wschodu. Prowadzimy globalne rozmowy m.in. z członkami NATO i widzimy, że popyt na produkty zbrojeniowe szybko nie wygaśnie. Nasz przemysł był do tej pory bardzo płytki, a skala produkcji Niewiadowa wykracza poza nasz krajowy rynek”.

W dyskusji mocno wybrzmiała też koncepcja Polski jako europejskiego hubu MRO – Maintenance, Repair and Overhaul – dla sprzętu sojuszniczego i krajowego. To szansa na utrzymanie kompetencji, miejsc pracy i technologii dual use, które będą funkcjonować zarówno w warunkach ewentualnego konfliktu, jak i po nim.

Wniosek z Katowic jest jasny: inwestycje dziś mają sens tylko wtedy, gdy od początku planujemy ich drugie życie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Polacy zdezorientowani w sprawach klimatu i energetyki. Dezinformacja wykorzystuje obawy o ceny i miejsca pracy

Polacy nie tyle wierzą w jedną spójną fałszywą narrację, ile gubią się w sprzecznych informacjach o klimacie i transformacji energetycznej. Takie wnioski płyną z raportu „Dezorientacja klimatyczna”, przygotowanego przez Fundację Climate&Strategy, Instytut Spraw Publicznych oraz Fundację „Przeciwdziałamy Dezinformacji” FakeNews.pl.

Sejm odrzucił wniosek o wotum nieufności. Domański wicepremierem?

We wtorek Sejm odrzucił wniosek PiS o wotum nieufności wobec ministra finansów i gospodarki Andrzeja Domańskiego. Pozostanie on na stanowisku, a premier Donald Tusk zapowiedział, że wystąpi do prezydenta z wnioskiem o mianowanie Domańskiego na wicepremiera. Przeciwko wnioskowi głosowało 234 posłów, 204 było za odwołaniem Domańskiego, nikt nie wstrzymał się od głosu.

Wiceminister Gołota: RAFAKO to dziś wielki projekt inwestycyjny

Czy pracownicy śląskiego przemysłu mogą znaleźć pracę w zbrojeniówce? M. in. o tym rozmawialiśmy z wiceministrem aktywów państwowych, Konradem Gołotą. 

Najbardziej we wrześniu podrożały słodycze, tłuszcze nadal tańsze niż rok temu

Spośród 17 kategorii produktów najbardziej we wrześniu podrożały słodycze i desery - średnio o 6,7 proc. rok do roku - wynika z raportu UCE Research i Uniwersytetów WSB Merito. Największe obniżki w ujęciu rocznym kolejny miesiąc z rzędu dotyczyły tłuszczów - tym razem ich ceny spadły o 8,1 proc.