Biletomaty we wszystkich autobusach i tramwajach GZM do połowy 2023 r.

1629288550 kcechorzowska fotztm

fot: Zarząd Transportu Metropolitalnego

Zarząd Transportu Metropolitalnego jest jednostką budżetową GZM i największym organizatorem komunikacji miejskiej w Polsce

fot: Zarząd Transportu Metropolitalnego

- Do połowy przyszłego roku we wszystkich autobusach i tramwajach na terenie Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii (GZM) będą dostępne biletomaty z ekranami i płatnościami zbliżeniowymi - potwierdził w środę przewodniczący zarządu GZM Kazimierz Karolczak.

- Szacujemy, że najpóźniej w połowie 2023 roku wszystkie pojazdy będą wyposażone w biletomaty i będzie można zrezygnować ze sprzedaży biletów papierowych przez kierowców - poinformował przewodniczący podczas środowej sesji Zgromadzenia Metropolii, w której komunikację publiczną organizuje Zarząd Transportu Metropolitalnego (ZTM).

- Jesteśmy na końcowym etapie postępowania dotyczącego doposażenia wszystkich pojazdów - autobusów i tramwajów () w jeden, a w przypadku tramwajów w dwa, nowoczesne biletomaty z dużym dotykowym ekranem, który obsługuje karty płatnicze i będzie obsługiwał również kody QR - powiedział Karolczak.

Przypomniał, że montaż automatów to element prac związanych z wprowadzaniem nowego systemu płatności w komunikacji miejskiej ZTM. Najważniejsze zmiany będą dotyczyły oprogramowania, które - inaczej niż w dotychczasowej formie systemu Śląskiej Karty Usług Publicznych (ŚKUP) - ma działać online, co przyspieszy realizację transakcji.

Przewodniczący GZM poinformował także o trwających analizach dotyczących koncepcji wykorzystania wodoru w rozwoju transportu w Metropolii. We wrześniu ub. roku GZM pozyskała 81 mln zł dofinansowania z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej na zakup 20 autobusów miejskich zasilanych wodorem w programie Zielony Transport Publiczny. Jednak przed rozpoczęciem projektu Metropolia chce raz jeszcze przeanalizować jego zasadność.

- Są to prace analityczne, które mają pokazać zasadność pilotażu wodorowego w Metropolii. Jest sporo różnych głosów dotyczących kosztów tej inwestycji - czy ona jest sensowna, zasadna, jakie wiążą się z nią zagrożenia, ale też i szanse. Chciałbym zapewnić, że zakupimy autobusy wodorowe w momencie, kiedy będziemy w 100 procentach przekonani, że to jest inwestycja, którą chcemy realizować - wyjaśnił w środę Karolczak.

- Na dzisiaj w Polsce jest sporo różnych głosów: Poznań podtrzymuje swoją inwestycję, Włocławek zrezygnował, w Europie są różnego typu decyzje - dodał przewodniczący GZM, zaznaczając, że rekomendacje płynące ze zleconych analiz będą podstawą dalszych działań.

- Na tej podstawie będziemy podejmować dalsze kroki w sprawie już uzyskanego wsparcia (na autobusy wodorowe - PAP), które możemy realizować - ale przetargu jeszcze nie ogłaszamy, dopóki nie będziemy mieli tej analizy - tłumaczył Karolczak, nie przesądzając kierunku, jaki wynika ze zleconych analiz.

Przewodniczący poinformował również, iż Metropolia - po uzgodnieniach z gminami i przewoźnikami - złożyła do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej wniosek o kilkudziesięciomilionowe dofinansowanie zakupu 35 autobusów elektrycznych z ładowarkami typu plug-in, w ramach programu Zielony Transport Publiczny.

Na zlecenie GZM opracowano również nową analizę kosztów i korzyści związanych z wykorzystaniem autobusów zeroemisyjnych w publicznym transporcie zbiorowym. Wynika z niej, iż inwestycja taka jest opłacalna przy dofinansowaniu ze źródeł zewnętrznych na poziomie 82 proc. kosztów.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.