Bezpośrednio przy wydobyciu pracują wszyscy na dole

fot: Jarosław Galusek/ARC

Wszyscy górnicy, którzy teraz pracują w kopalniach, mają zagwarantowaną emeryturę po 25 latach. To jest ich prawo nabyte, czyli rzecz święta - zaznaczył szef górniczej Solidarności

fot: Jarosław Galusek/ARC

Z ogromną rezerwą podchodzę do doniesień na temat jakichś tajnych prac nad odebraniem górnikom ich uprawnień emerytalnych - stwierdza Jarosław Grzesik, szef górniczej Solidarności. W ten sposób odniósł się do dzisiejszej publikacji Dziennika Gazety Prawnej, mówiącej o tym, jakoby rząd w tajemnicy pracował nad ustawą likwidującą emerytury górnicze.

- W projekcie ustawy emerytalnej, który otrzymaliśmy do konsultacji w zeszłym tygodniu, nie ma zapisów odbierających górnikom te uprawnienia - podkreślił Grzesik. - W expose premier mówił o utrzymaniu uprawnień emerytalnych dla pracujących bezpośrednio przy wydobyciu. W naszej ocenie bezpośrednio przy wydobyciu pracują wszyscy na dole kopalni. Pamiętam też wcześniejsze zapewnienia premiera, że prawa nabyte to rzecz święta. Wszyscy górnicy, którzy teraz pracują w kopalniach, mają zagwarantowaną emeryturę po 25 latach. To jest ich prawo nabyte, czyli rzecz święta - zaznaczył szef górniczej Solidarności.

- Gdyby jednak okazało się, że mimo tych zapewnień, rząd będzie próbował nam te prawa odebrać, to pojedziemy do Warszawy przypomnieć mu jego słowa. Nasze stanowisko w sprawie emerytur górniczych jest jasne i niezmienne - dodał Jarosław Grzesik. Przypomniał, że NSZZ Solidarność jest przeciwna rządowym planom wydłużenia wieku emerytalnego W Polsce. - W tej sprawie nasze stanowisko też jest jasne i niezmienne. Jesteśmy przeciwni tym planom, jak większość Polaków - podkreślił przewodniczący górniczej Solidarności.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jak Czeladź dała drugie życie kopalni i buduje markę Zagłębia

Dziś widzimy efekty w postaci zrewitalizowanych obiektów, ale samorząd Czeladzi już na początku lat dwutysięcznych zakupił teren po kopalni Saturn. Była to decyzja świadoma - mówi Stefania Lazar, dyrektor Muzeum Saturn w Czeladzi.

Wiemy, ile za paliwo zapłacisz od soboty do poniedziałku

Zgodnie z piątkowym obwieszczeniem Ministra Energii, od soboty do poniedziałku włącznie litr benzyny 95 kosztuje nie więcej niż 6,89 zł, benzyny 98 - 7,68 zł, a oleju napędowego - 8,00 zł. Ceny maksymalne wszystkich rodzajów paliw są zatem niższe niż w piątek. W piątek litr benzyny 95 kosztował nie więcej niż 6,95 zł, benzyny 98 - 7,76 zł, a oleju napędowego - 8,03 zł.

Układ z wierzycielami pracującej dla kopalń spółki zatwierdzony przez sąd

Sąd rejonowy w Warszawie zatwierdził w piątek układ zawarty przez PKP Cargotabor z wierzycielami. Według informacji przekazanych przez spółkę to istotny krok przybliżający firmę do zakończenia postępowania sanacyjnego.

Z endoskopem do złoża Budryka

Nikt w polskim górnictwie podziemnym nie rozpoznał złoża tak precyzyjnie jak oni. Oto świetna ekipa z ornontowickiej kopalni Budryk.