Bezpieczeństwo wymusza automatyzację

Ryszard Biernacki, dyrektor naczelny ds. inżynierii produkcji w KGHM, zaznacza, że jednym z kluczowych elementów rozwoju firmy obok obniżania kosztów jest bezpieczeństwo. Chodzi zarówno o bezpieczeństwo miejsc pracy, jak i bezpieczeństwo samych pracowników podczas wykonywania obowiązków.

- KGHM to firma z tradycjami, ale równocześnie firma, która ma świadomość, że rozwój i obniżanie kosztów jest elementem wręcz strategicznym. To jest być, albo nie być firmy. Jeżeli mówimy o rozwoju, to trzeba powiedzieć jedną rzecz – w naszej strategii bezpieczeństwo jest rozumiane jako bezpieczeństwo pracowników, ale jednocześnie bezpieczeństwo miejsc pracy i bezpieczeństwo firmy na najbliższe 30-40 lat, bo to jest okres, kiedy mamy koncesję. Aby o tym mówić, musimy wdrażać innowacyjne rozwiązania i technologie – argumentuje Biernacki.

Dyrektor Biernacki mówi, że wydobycie jest prowadzone na coraz głębszych poziomach, gdzie są coraz wyższe temperatury i coraz większe zagrożenie gazowe.

- Pojawia się środowisko, które zaczyna być niebezpieczne dla pracownika. Podchodząc poważnie do słowa „bezpieczeństwo”, musimy wprowadzać automatyzację, monitoring procesów, monitoring górotworu i monitoring środowiska pracy, po to, aby praca była bezpieczna. Liczba wypadków, która była w KGHM, ciągle jest za duża. Każdy wypadek jest wypadkiem, który nie powinien się zdarzyć – podkreśla Biernacki.

Obok wprowadzania nowych technologii, nowych maszyn czy transmisji danych ważna jest również szeroko rozumiana efektywność. Także w sferze zużycia energii. Właśnie dlatego, w 2016 r., kiedy weszła w życie ustawa o efektywności energetycznej, KGHM podjął decyzję o wdrożeniu systemu zarządzania energią zgodnie ze standardami ISO 50001.

- W sierpniu 2017 r. KGHM otrzymał certyfikat potwierdzający, że standardy zarządzania energią zgodnie z normą ISO 50001 zostały wdrożone. W tej chwili doskonalimy się i szukamy obszarów znaczącego zużycia energii. Zmniejszanie zużycia energii jest dla nas bardzo istotne – mówi Biernacki.

KGHM od 55 lat zajmuje się wydobyciem i przetwórstwem rudy miedzi, której złoże jest zlokalizowane w południowo-zachodniej Polsce. Nie tylko ją wydobywa, ale i przetwarza uzyskując miedź, srebro i inne metale. Posiada zakłady produkcyjne w Europie i obu Amerykach. KGHM jest liderem przemysłu wydobywczego, który kontroluje światowe zasoby rudy miedzi - 22,7 mln t. Zatrudnia ponad 34 tys. osób.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

1755950522 pelczynska

Pełczyńska-Nałęcz: Podpisałam ostatni, dziewiąty wniosek z KPO

Minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz poinformowała w środę, że podpisała ostatni, dziewiąty wniosek o płatność z Krajowego Planu Odbudowy, a jego wartość wynosi 55 mld zł.

Celem Programu Naprawczego - odbudowa pozycji gotówkowej i konkurencyjności JSW

Głównym celem Programu Naprawczego Jastrzębskiej Spółki Węglowej na lata 2026-35 w horyzoncie krótkoterminowym jest odbudowa pozycji gotówkowej i konkurencyjności spółki - zaakcentował w środę wiceprezes JSW ds. rozwoju Tomasz Gawlik. - Celem długoterminowym jest uzyskanie rentowności i konkurencyjności, która pozwoli nam stabilnie funkcjonować w koniunkturalnym otoczeniu, ale też pozwoli być stabilnym pracodawcą, zapewniając miejsca pracy i umożliwiając rozwój naszym pracownikom - dodał wiceprezes.

Za dalszy wzrost inflacji we wrześniu odpowiadają przede wszystkim ceny paliw

Za dalszy wzrost inflacji we wrześniu odpowiadają przede wszystkim ceny paliw - zauważyli w komentarzu do środowych danych GUS ekonomiści banku ING. Ich zdaniem perspektywy inflacyjne pogarszają się. W środę Główny Urząd Statystyczny podał w szybkim szacunku, że ceny towarów i usług konsumpcyjnych we wrześniu 2026 r. wzrosły rdr o 4,0 proc., wobec 3,4 proc. w sierpniu, a w porównaniu z ub. miesiącem wzrosły o 0,7 proc.

Na koniec roku liczba pracowników JSW spadnie poniżej 16 tysięcy

Na koniec 2026 r. liczba pracowników Jastrzębskiej Spółki Węglowej spadnie poniżej 16 tys. - potwierdziły w środę władze spółki. Jeszcze na koniec ubiegłego roku w JSW pracowało blisko 20,5 tys. osób.