Energetyka: Dekarbonizacja globalnej gospodarki to pięciokrotnie wyższe zużycie surowców niż obecnie

1647344100 wiatraki nowotna orlen

fot: Orlen

Przepisy projektowanej nowelizacji zakładają, że lokalne społeczności będą mogły zdecydować o zasadach lokalizowania nowych inwestycji dotyczących lądowych elektrowni wiatrowych

fot: Orlen

Już starożytni filozofowie cenili we wszystkim umiar. Uważali, że w przeciwnym razie nawet dobre rozwiązania skutkują negatywnie. Tym bardziej dotyczy to globalnych projektów. Po prostu świat jest zróżnicowany i nawet najnowocześniejsze odkrycia, a nawet idee i ideologie nie są wstanie opanować całego globu. Ponawiane w tej sprawie próby każdorazowo kończyły się katastrofą. Przykładów nie brakuje.

Kiedy wymyślono druk wydawało się, że skończy się już ręczne pisanie, potem radio miało wyeliminować gazety, a telewizja miała skończyć z radiem. Tak się jednak nie stało. Starsze techniki zostały ograniczone, ale nie zlikwidowane, a umiejętność ręcznego pisania, po dzień dzisiejszy, wymagana jest od każdego dorosłego człowieka. I tak jest też z odnawialnymi źródłami zielonej energii.

Ich siłowe wdrożenie poprzez ustawy polityczne, pogłębia tylko kryzys cywilizacyjny. Ponieważ pogoda na świecie jest zmienna to odnawialne źródła energii zawodzą. Zdarza się, że jednocześnie panuje bezwietrzna pogoda, a niebo jest zachmurzone, na co receptą miały być magazyny energii.

Okazuje się, że koszta tak pojętego wdrażania tej energetyki znacznie przekraczają tradycyjne jej pozyskiwanie. Na dodatek, nadal trwająca przy tej okazji akcja dekarbonizacji globalnej gospodarki, przypomina poszukiwania uniwersalnej maszyny zwanej perpetuum mobile, która będzie pracować, bez zewnętrznego zasilania. Setki projektów takich maszyn, każdorazowo kończyły się fiaskiem. Wreszcie zaprzestano tego rodzaju poszukiwań.

Sytuacja ta dotyczy również odnawialnych źródeł energii. Nawet teoretycznie, nie jest możliwe, aby wszystkie dotychczasowe nośniki energii zostały wyeliminowane. Poprzez kolejne klęski tejże energetyki, świadomość jej ograniczeń zaczyna również docierać, do jej zdeklarowanych dotąd przyjaciół. Ostatnim tego przykładem jest obszerna relacja brytyjskiego The Telegraph o tym, jak zielona energetyka niszczy środowisko, a dokładniej jak czyni to próba jej dominacji w sektorze energetycznym (The green revolution is fuelling environmental destructionhe -20 stycznia 2023). Z pewnym zaniepokojeniem gazeta ta pisze, że około 80 mil od wybrzeża Yorkhires nowa generacja morskich turbin wiatrowych budowana w Dogger Bank będzie wyższa niż niektóre drapacze chmur. Wraz z masą paneli słonecznych i samochodów elektrycznych, te wyczyny ludzkiej inżynierii mają stać się podstawą nowej, zielonej gospodarki, która pojawi się, gdy porzucimy paliwa kopalne.

Streszczając pokrótce pozostałe rozważania gazety, chodzi o to, że realizacja programu dekarbonizacji globalnej gospodarki wymaga wydobycia pięciokrotnie większej ilości wszelkiego rodzaju surowców, co jest sprzeczne z zielonym programem likwidacji szczególnie uciążliwego górnictwa odkrywkowego.

W tej materii The Telegraph podaje kilka przykładów, kiedy środowiska zielonych, uniemożliwiają realizację ich własnego programu dekarbonizacji. Oto w Portugalii, gdzie istnieją duże zasoby litu, lokalne społeczności sprzeciwiają się nowym planom wydobywczym. Projekt ten stara się uruchomić brytyjska firma Savannah, przy wsparciu finansowym UE. Ale pomimo zapewnień firmy, że została „specjalnie zaprojektowana, aby zminimalizować jej wpływ na środowisko naturalne i lokalne społeczności tam, gdzie to możliwe” – na przykład nowe sposoby składowania odpadów i recykling 85 proc. jej wody – miała trudności z przekonaniem przeciwników.

Również w Szwecji, gdzie niedawno dokonano największego w Europie odkrycia tlenków metali ziem rzadkich, postęp okazuje się trudny. Górnicza firma LKAB chce rozpocząć ich wydobycie, ale musi uzyskać szereg zezwoleń. Tymczasem trwa bitwa sądowa w sprawie cofnięcia jej koncesji z 2016 r., w związku z zanieczyszczeniem lokalnych zasobów wody w Norra Karr na południu Szwecji.

Skutek tego jest taki, że jeśli Europa nie chce sama wydobywać surowców na potrzeby zielonej transformacji, będzie musiała po prostu importować je z innego miejsca – i zazwyczaj oznacza to Afrykę i Azję. Tam też narasta sprzeciw, dla z reguły rabunkowej gospodarki zachodnich inwestorów. Trudności jest coraz więcej.

Zauważa się silny związek między producentami pojazdów elektrycznych a przemysłem wydobywczym – a producenci pojazdów elektrycznych nie chcą się obudzić i zobaczyć, jak surowce, których używają, pojawiają się na pierwszych stronach gazet lub w raporcie Amnesty International.

Wniosek z tego jest taki, że generalnie rzecz biorąc, zielona energetyka musi dostosować się do naturalnych warunków jej wykorzystania i zaprzestać propagandy skierowanej przeciwko górnictwu, która w konsekwencji szkodzi jej samej.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Pierwszy „EkoPrzedszkolak” otwarty. W Buczkowicach powstał bajkowy ogród dla dzieci

W Buczkowicach otwarto „Bajkowy Ogród Przedszkolaka” – pierwszą z 75 zielonych przestrzeni edukacyjnych, które powstaną przy śląskich przedszkolach w ramach konkursu EkoPrzedszkolak Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach. Inwestycja kosztowała 62,5 tys. zł, z czego 50 tys. zł sfinansował Fundusz.

Sejm za objęciem gwarancjami KUKE przedsięwzięć związanych m.in. z obronnością

KUKE będzie mogła m.in. ubezpieczać wybrane inwestycje związane z bezpieczeństwem państwa, szerzej wspierać inwestycje energetyczne oraz przejmować część ryzyka w sytuacjach nadzwyczajnych - zakłada uchwalona w czwartek przez Sejm ustawa.

Marszałek woj. śląskiego krytycznie o decyzji w sprawie roku UPA: „Pożywka dla środowisk, które chcą podzielić Polskę i Ukrainę”

Marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa w liście do przewodniczącego lwowskiej administracji skrytykował decyzję o uhonorowaniu UPA i działaczy ukraińskich nacjonalistów. 

Sejm uchwalił ustawę w sprawie wsparcia dla przedsiębiorstw energochłonnych

Sejm uchwalił w czwartek ustawę, wprowadzającą wart 4,8 mld zł system wsparcia w formie dopłat do kosztów energii dla przedsiębiorstw energochłonnych na lata 2027-2030. Za przyjęciem ustawy głosowało 230 posłów, 64 było przeciw, a 145 wstrzymało się od głosu.