Bełchatów: górnicy z kopalni PGE GiEK świętowali Barbórkę

fot: Jarosław Galusek/ARC

W przeciwieństwie do węgla kamiennego, brunatny jest paliwem mniej uniwersalnym i praktycznie w tej skali wydobycia nadaje się on jedynie do spalania w kotłach elektrowni zawodowych...

fot: Jarosław Galusek/ARC

Górnicy z kopalni węgla brunatnego w Bełchatowie i Turowie świętowali Barbórkę w Bełchatowie. Tam we wtorek, 4 grudnia,  odbyły się centralne uroczystości dnia górnika w koncernie PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna, w skład którego wchodzą obie kopalnie.

Barbórkę rozpoczęła nad ranem tradycyjna pobudka w wykonaniu Orkiestry Górniczej, a następnie w kościele parafialnym na os. Dolnośląskim odprawiono mszę św. w intencji górników i ich rodzin. Po mszy pracownicy kopalni przemaszerowali ulicami Bełchatowa do hali widowiskowo-sportowej, gdzie odbyła się uroczysta akademia barbórkowa.

Kopalnia Bełchatów jest największą kopalnią odkrywkową w Polsce i jedną z największych w Europie. Węgiel wydobywany jest z dwóch pól: "Bełchatów" oraz "Szczerców". Zasoby przemysłowe tego ostatniego pola szacowane są na 720 mln ton i zgodnie z planem zagospodarowania zostaną one wykorzystane do 2038 roku.

Kopalnia zajmuje się także zagospodarowaniem kopalin, które towarzyszą złożu węgla; sprzedaje piaski, żwiry, kruszywa. Zatrudnia ok. 6,8 tys. pracowników (dane na koniec ub. roku).

W połowie 2010 roku Ministerstwo Środowiska przyznało bełchatowskiej kopalni koncesję na przeprowadzenie prac rozpoznawczych i badawczych satelitarnego złoża węgla brunatnego "Złoczew"; w sierpniu zakończono prace wiertnicze w zakresie przewidzianym w koncesji. Zasoby tego złoża szacowane są mniej więcej na 450 mln ton węgla.

Kopalnia Węgla Brunatnego Bełchatów działa od ponad 30 lat i jest liderem polskiego górnictwa węgla brunatnego. Na stronie internetowej kopalni podano, że wydobywa rocznie około 33 mln ton węgla brunatnego, co stanowi ponad 50 proc. krajowego rocznego wydobycia tego surowca. Eksploatuje złoże węgla brunatnego o zasobach szacowanych na ponad 1 mld ton. Strategicznym odbiorcą węgla jest pobliska Elektrownia Bełchatów.

Kopalnia Węgla Brunatnego Turów znajduje się w południowo-zachodniej części województwa dolnośląskiego. Powierzchnia odkrywki wynosi 2487 ha, a rocznie kopalnia wydobywa ok. 12 mln ton węgla. Kopalnia Turów zatrudnia ponad 3,3 tys. osób.

PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna SA to jeden z koncernów wchodzących w skład największej grupy energetycznej w kraju - Polskiej Grupy Energetycznej. Przedmiotem działalności spółki jest wydobywanie węgla brunatnego oraz wytwarzanie energii elektrycznej i ciepła. PGE GiEK SA składa się z centrali i 12 oddziałów, które znajdują się na terenie dziewięciu województw: są to kopalnie węgla brunatnego, elektrownie konwencjonalne oraz elektrociepłownie. Centrala spółki znajduje się w Bełchatowie.

Spółka jest liderem w branży wydobywczej węgla brunatnego, jej udział w rynku wydobywczym tego surowca stanowi 78 proc. krajowego wydobycia, a także największym wytwórcą energii elektrycznej - wytwarza ok. 40 proc. krajowej produkcji energii elektrycznej. Dostarcza też na rynki lokalne blisko 25 mln GJ ciepła. PGE GiEK SA zatrudnia łącznie ponad 20 tys. pracowników.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Frekwencyjny sukces Kolei Śląskich, jak z Częstochowy do Krakowa

W ciągu pierwszego roku funkcjonowania bezpośrednich połączeń pomiędzy Częstochową a Krakowem, Koleje Śląskie przewiozły na linii S34 ponad 650 tys. pasażerów. To frekwencyjny sukces i zasługa komfortowego oraz nowoczesnego taboru, a także konkurencyjnego czasu przejazdu, który jest o około pół godziny krótszy niż czas, jaki trzeba poświęcić na podróż samochodem na tym dystansie.

Cisza przed burzą? A w górnictwie historia kołem się toczy

Wrzesień to miesiąc ważnych dat w naszej historii. Mam wrażenie, że, jak kiedyś, o 17 września było dość cicho. A przynajmniej ciszej niż o pierwszym dniu miesiąca. Jednak życie toczy się dalej. Kolejny raz uczestniczyłem w konferencji zorganizowanej przez Politechnikę Śląską w Rybniku i miejscowe koło jej Stowarzyszenia Wychowanków. Lubię tę, organizowaną od dziesięciu lat, konferencję poświęconą technice i przemysłowi, nie tylko wydobywczemu. Można się sporo dowiedzieć, a przerwy i kuluary są miejscem ciekawych dyskusji. W tym roku dyskutowaliśmy w międzynarodowym towarzystwie o kopalń węgla życiu po życiu. W trakcie konferencji nadano imię docenta Szczepana Wyry auli w miejscowym budynku Politechniki Śląskiej. Docent przez wiele lat kierował rybnicką filią uczelni. Ja zapamiętałem go jako wysokiego, przystojnego faceta, a moja żona jako świetnego wykładowcę mechaniki. Dobrze, że uhonorowano go, bo zasłużył się. Bardzo ładnie wspomniał zmarłego mój były podwładny, a dziś burmistrz Łazisk Górnych i chrześniak docenta i wuja.

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej