Anna Moskwa: W Polsce jest potencjał kadrowy, żeby budowa elektrowni atomowej ruszyła w 2026 roku

1609848796 elektrownia pixabay 01

fot: pixabay.com

Na III kwartał br. rząd zaplanował przyjęcie projektu zmian regulacji dotyczących energetyki jądrowej, które mają prowadzić m.in. do usprawnienia procesu inwestycyjnego

fot: pixabay.com

- Mamy 70 polskich firm, które są podwykonawcami w projektach jądrowych na całym świecie i kolejnych 200 firm, którym pomożemy w zdobyciu odpowiednich certyfikatów przed rozpoczęciem budowy elektrowni w 2026 r. - powiedziała w środę, 2 listopada, minister klimatu i środowiska Anna Moskwa.

Rada Ministrów przyjęła w środę uchwałę ws. budowy wielkoskalowych elektrowni jądrowych w Polsce. Pierwszy blok elektrowni ma być wybudowany w północnej Polsce w amerykańskiej technologii przez Westinghouse.

Minister Moskwa została zapytana w środę w Polsat News o to, kiedy popłynie prąd z polskich elektrowni jądrowych. Minister odpowiedziała, że w 2033 roku, a może wcześniej.

Przypomniała, że planowana jest w Polsce budowa trzech dużych elektrowni jądrowych i kilkunastu małych reaktorów. - Pierwsza elektrownia jądrowa zostanie zbudowana w oparciu o amerykańską technologię reaktorów AP1000 - dodała.

Jak podała, koszt realizacji pierwszego projektu jądrowego sięga 90-100 mld zł. - Koszty początkowe nie będą wielkie i zostaną pokryte w całości z budżetu państwa - podkreśliła.

Szefowa resortu klimatu pytana o harmonogram prac nad pierwszą elektrownią jądrową wskazała, że w tym roku została złożona pełna dokumentacja, tak żeby uzyskać decyzję środowiskową, pozwolenia wodno-prawne. Kolejny rok - jak mówiła - to umowa przyłączeniowa, następnie pozwolenie na budowę wydane przez prezesa Państwowej Agencji Atomistyki i pełne pozwolenie na budowę, które pozwoli na drugi etap, czyli samą budowę. - Etap budowy będzie szybszy niż pierwszy, szczególnie, że większość tych nowych reaktorów to konstrukcje modułowe, proste do zbudowania - zaznaczyła.

Według minister Moskwy, w Polsce jest potencjał kadrowy, żeby budowa ruszyła w 2026 roku. - Przygotowujemy kadry do budowy, potem do eksploatacji elektrowni. Z ciekawostek powiem, że mamy 70 polskich doświadczonych i certyfikowanych firm, które są podwykonawcami w projektach jądrowych na całym świecie. Dodatkowo mamy 200 firm, które mają potencjał, a my pomagamy im teraz w procesie certyfikacji, tak żeby na moment budowy były gotowe - powiedziała.

Dodała, że dla każdego reaktora potrzebujemy 4 tys. pracowników, z tego 80 proc. potrzebnej załogi może mieć wykształcenie zawodowe, na przykład spawacz, lub średnie techniczne, funkcjonujące już na rynku.

W ocenie szefowej resortu klimatu, elektrownie wpłyną pozytywnie na rynek pracy i polską gospodarkę. - Mówi się o tym, że to będzie 1-2 proc. PKB w skali roku, na co wskazują doświadczenia z innych krajów, gdzie są elektrownie jądrowe - podkreśliła.

Technologiczną możliwość budowy pierwszej elektrowni jądrowej w Polsce, w zakładanym czasie, w oparciu o reaktor AP1000 potwierdził Raport koncepcyjno-wykonawczy (ang. Concept and Execution Report), złożony 12 września br. zgodnie z polsko-amerykańską międzyrządową umową o rozwoju polskiego programu energetyki jądrowej z października 2020 r. Raport wskazał również na potencjalne źródła finansowania projektu z uwzględnieniem zaangażowania instytucji rządu Stanów Zjednoczonych, tj. Export-Import Bank of the United States oraz U.S. International Development Finance Corporation.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Motyka: Transformacja energetyczna w Polsce będzie czysto pragmatyczna

Polska nie będzie prowadziła transformacji energetycznej w sposób ideologiczny, to będzie czysto pragmatyczny proces - powiedział minister energii Miłosz Motyka.

Norweski projekt Orlenu z unijnym dofinansowaniem dla innowacyjnych technologii klimatycznych

Atlas – wspólna inicjatywa firm Orlen Upstream Norway, Aker BP i Höegh Evi – otrzyma 223 mln euro z Funduszu Innowacyjnego Unii Europejskiej. Wsparcie posłuży do uruchomienia sieci transportu i magazynowania dwutlenku węgla na Norweskim Szelfie Kontynentalnym. Atlas ma umożliwić zatłaczanie 6 mln ton CO2 rocznie, a jego uruchomienie planowane jest na 2031 rok.

Kopalni już nie ma, dokumenty są nadal potrzebne. Gdzie ich szukać?

Do emerytury brakuje zaświadczenia o zarobkach z kilku lat. W domowej teczce jest świadectwo pracy, ale kopalnia od dawna nie fedruje, a w dawnym biurowcu mieści się inna firma. Telefon do kadr nie odpowiada. W takiej sytuacji najważniejsze staje się ustalenie, kto przejął dokumenty. Zamknięcie zakładu nie oznacza przecież, że przestają być potrzebne. Dla byłego pracownika właśnie teraz mogą mieć największe znaczenie.

Rozmowa netTG.pl - odcinek 92 - Arkadiusz Sułek | Prezes Chrobry S.A. Jak wygląda przejście z przemysłu do zbrojeniówki?

Arkadiusz Sułek, prezes Chrobry S.A., był gościem studia netTG.pl. W rozmowie o nowym funduszu wspierającym obronność, zainteresowaniu ze strony firm, w tym śląskich przechodzących z przemysłu do zbrojeniówki oraz o wsparciu dla samorządów, między innymi na budowę schronów.