Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

26.11 PLN (-3.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

320.35 PLN (-5.50%)

ORLEN S.A.

143.34 PLN (-1.23%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.28 PLN (-0.96%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.30 PLN (-0.19%)

Enea S.A.

20.16 PLN (-0.49%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

21.40 PLN (+0.47%)

Złoto

4 499.95 USD (-1.61%)

Srebro

74.50 USD (-4.60%)

Ropa naftowa

111.16 USD (+1.91%)

Gaz ziemny

3.12 USD (+3.24%)

Miedź

6.21 USD (-2.05%)

Węgiel kamienny

118.45 USD (+0.98%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

26.11 PLN (-3.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

320.35 PLN (-5.50%)

ORLEN S.A.

143.34 PLN (-1.23%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.28 PLN (-0.96%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.30 PLN (-0.19%)

Enea S.A.

20.16 PLN (-0.49%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

21.40 PLN (+0.47%)

Złoto

4 499.95 USD (-1.61%)

Srebro

74.50 USD (-4.60%)

Ropa naftowa

111.16 USD (+1.91%)

Gaz ziemny

3.12 USD (+3.24%)

Miedź

6.21 USD (-2.05%)

Węgiel kamienny

118.45 USD (+0.98%)

Adam Maksymowicz: Pytania załogi KGHM

Ostatni numer biuletynu Związku Zawodowego Pracowników Przemysłu Miedzi pt. „Związkowiec” z dnia 15 lutego stawia szereg pytań pod adresem zarządu KGHM. Ponieważ pytania te są z gatunku tzw. niewygodnych i trudnych jest wielce wątpliwe, aby ktokolwiek zechciał na nie odpowiedzieć. Nie mówiąc o tym, że ubliżałoby to statusowi tej firmy, która na podobne pytania nie odpowiada byle komu. Światowa ranga przedsiębiorstwa czyni je niedostępnym dla przeciętnych śmiertelników.

 

Stąd też związkowy dialog ze swoim pracodawcą, coraz bardziej przypomina rozmowę ślepego z głuchym. Z tego powodu przekonany jestem, że nie będzie żadnej odpowiedzi na stawiane przez załogę pytania. Znając jednak realia przemysłu miedziowego postanowiłem nie w imieniu miedziowej władzy, lecz na własny rachunek odpowiedzieć na te pytania. Odpowiedź ta być może będzie brutalna, a może nawet dla kogoś nieprzyjemna, lecz za to bardzo zbliżona do prawdziwego - moim zdaniem - obrazu miedziowej spółki.


Z własnej rudy

 

Pierwsze pytanie dotyczy produkcji miedzi z własnych wsadów. Czy starcza ich tylko na 400 tys. ton miedzi?

 

Jeszcze w roku 2005 łączna zawartość miedzi w koncentracie wynosiła 511 tys. ton. Produkcja hutnicza oparta była jeszcze na własnej rudzie. Od tego czasu z roku na rok wszystkie wskaźniki górnicze idą zdecydowanie w dół.

 

Nie ogłoszono jeszcze danych za rok 2009, ale wszystko wskazuje, ze nie będą one lepsze od poprzedniego roku. W 2008 roku zawartość miedzi w koncentracie wyniosła już tylko 432 tys. ton, a produkcja hutnicza miedzi 526 tys. ton. Różnica wynosi 94 tys. ton, bez uwzględnienia strat produkcyjnych. Czyli ok. 100 tys. ton produkcji KGHM pochodzi z zakupu złomu miedzi. Prawdopodobnie tendencje te będą się coraz bardziej pogłębiać, aż do likwidacji miejscowego górnictwa i przejścia hut na zakupy surowca poza granicami kraju.

 

Zjawisko to nie jest niczym nowym na rynku tego metalu. Pod tym względem przodują huty małego państwa Luksemburg sprowadzające całość swoich wsadów z zagranicy. Oczywiście nikt się tym otwarcie w KGHM nie chwali. Jednakże ujawnione na stronach internetowych cyfry w działach "produkcja górnicza" i "produkcja hutnicza" mają swoja jednoznaczną wymowę.

 

Przyczyny spadku okruszcowania rudy są naturalne i nikt nie ma realnego wpływu na podniesienie się zawartości metalu w urobku. Dokładność, jaka została pod tym względem osiągnięta w KGHM wymaga najwyższego uznania. Furta eksploatacyjna, czyli warstwa przeznaczona do eksploatacji wyznaczana jest kołkami z dokładnością do jednego centymetra. Dokładniej już nie można. Po prostu natura raz jest bogatsza, a raz skromniejsza. Teraz dla KGHM jest ona akurat mniej hojna.

 

Należy się liczyć z tym, że tendencja ta będzie się coraz bardziej pogłębiać. Myślę, że wracanie do tematu (czym się kiedyś władze KGHM chwaliły, a mianowicie tym, że produkcja z własnych wsadów osiągnie 700 ty. ton miedzi) jest bezprzedmiotowe.

 

Podobnie jak pytania o strategię poprzednich zarządów. W tej sprawie na usprawiedliwienie poprzedników trzeba powiedzieć, ze dokładne prognozowanie zjawisk przyrodniczych jest po prostu zawodne. Po raz kolejny okazało się to również na przykładzie KGHM.
 

Polityka w KGHM

 

Związkowcy domagają się wyprowadzenia z firmy polityki. Oczywiście pozornie maja tu racje. Nasyłana ze stolicy kadra menadżerów i ich towarzyszy utrzymuje firmę w stanie permanentnego zacofania technologicznego, organizacyjnego i strukturalnego. Wołanie o zmianę tej sytuacji wydaje się jak najbardziej na miejscu. Tylko, jak przychodzi do czynów, związkowcy sa przeciw. Nie da się inaczej odsunąć polityków od KGHM, jak tylko przez prywatyzację firmy. Póki skarb państwa będzie nią rządził, póty jego ludzie będą obejmowali wszystkie najważniejsze stanowiska niezależnie od posiadanych w tym zakresie kwalifikacji. Po prostu nie da się zjeść ciastka i mieć ciastko. Albo to, albo tamto.

 

Mogę się zgodzić ze związkowym stanowiskiem, ze całkowita prywatyzacja jest dla nich poważnym zagrożeniem. Nowy, a szczególnie zachodni właściciel po pierwsze znacznie ograniczy zatrudnienie, udoskonali podziemny transport i wydobycie rudy na powierzchnię. Po drugie obniży koszta własne wszelkich zakupów i usług innych firm świadczonych na rzecz KGHM. Wprowadzi nowoczesne technologie górnicze. Jeżeli to wszystko nie da pożądanego rezultatu będzie on starał się likwidować własne górnictwo, na rzecz coraz większego sprowadzania koncentratów i złomu miedzi z zagranicy.

 

Ta ostania koncepcja jest już od kilku lat aktywnie wprowadzana w życie przez kolejne zarządy. Póki więc rząd będzie miał pakiet większościowy firmy można oczekiwać, że będzie następował jej powolny zmierzch, który już od pięciu ostatnich lat jest wyraźnie widoczny.
 

Wzrost kosztów

 

Związkowcy pytają, co robi zarząd, aby obniżyć jednostkowe koszta produkcji? Jest to pytanie retoryczne, wobec naturalnego spadku zawartości miedzi w rudzie. Nikt nie jest w stanie tego zmienić. Oczekiwanie na to, że zarząd dysponuje jakimiś w tej sprawie nadzwyczajnymi możliwościami jest irracjonalne. To jest takie samo pytanie, jak: co robi rząd, aby mroźne i śnieżne zimy, jak w tym roku, więcej się nie powtórzyły? Po prostu rząd nie ma na to wpływu i nic nie może zrobić.

 

Tak samo zarząd KGHM nie może podwyższyć, ani nawet zahamować spadku kruszcu w rudzie, gdyż jest to naturalny czynnik, który od nikogo nie jest zależny. Jednakże on decyduje głównie o podwyżce wszystkich kosztów wydobycia.

 

Podobnie jak coraz bardziej wydłużająca się droga transportu rudy pod górę do szybów wydobywczych. Generalnie do lat 90. minionego wieku było odwrotnie. Szyby wykonane w centralnej partii złoża odbierały rudę z wyżej położonych poziomów wydobywczych. Zjazd maszyny wyładowanej rudą z góry jest znacznie tańszy niż ciągnięcie rudy pod górę, jak ma to obecnie miejsce. Tego naturalnego układu zarząd też nie jest w stanie zmienić. Tak więc koszta wydobycia rudy będą stale rosły niezależnie od tego, kto będzie w zarządzie.

 

Także przewidziana skala zwolnień w ilości ok. 300 osób rocznie nie powinna moim zdaniem wywoływać sprzeciwów. Po prostu zarząd chce na wypadek kryzysu mieć jak najmniej pracowników na głowie. Te 300 osób to mniej więcej skala naturalnego ruchu kadrowego i zwolnień pracowników, którzy musza i chcą odejść oraz przejść na emerytury renty itp., bez sięgania do przymusowych wypowiedzeń z pracy. Stawianie tego rodzaju problemów świadczy o nieznajomości sytuacji w firmie.
 

Związkowi analitycy

 

Można zapytać, po co związkowi liderzy w imieniu załogi stawiają pytania, na które sami winni znać odpowiedź. Pytając o podstawowe sprawy w firmie nie wystawiają sobie najlepszej opinii. Rozumiem, że można stawiać zarządowi zarzuty, bo tego i tamtego nie dopilnował, nie zrobił, nie zaplanował.

 

Jak np. cicho jest na związkowym podwórku w sprawie wydobycia ok. 100 mln ton rudy w zatopionej przez KGHM kopalni „Konrad” w Iwinach koło Bolesławca. Dlaczego związkowcy nie domagają się bezpiecznej eksploatacji rudy miedzi za pomocą kombajnów skrawających, zamiast destrukcyjnego strzelania przodków? Tego rodzaju pytania powinny wynikać nie z wycinkowego i fragmentarycznego spojrzenia związkowców, lecz z wykonywanych na ich zlecenie własnych analiz aktualnego stanu i perspektyw spółki.

 

Odpowiedź jest taka, że związki nie mają pieniędzy na tego rodzaju zlecenia. Co nie jest do końca prawdą. Związki mają w swoim gronie specjalistów, którzy w ramach działalności związkowej mogą się podjąć tego rodzaju pracy. Dotyczy to szczególnie dawnych pracowników firmy, co czyniłoby ich opracowania zarówno bezpiecznymi dla nich samych, jak i bardzo atrakcyjnymi dla załogi z chwilą ich opublikowania. Starcia fachowców, analityków z rządem i zarządem natychmiast spór ten przenoszą na znacznie wyższy poziom, co może być korzystne zarówno dla załogi, jak i dla firmy.

 

Związkowa załoga, jako fachowi kibice w tych starciach powinna bardziej zająć stronę arbitra, bezstronnego obserwatora, który ze znawstwem i z zainteresowaniem bierze udział w tej bitwie o teraźniejszość i swoją przyszłość.


Felietony Adama Maksymowicza

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W środę ceny maksymalne paliw wyższe niż we wtorek

W środę litr benzyny 95 ma kosztować nie więcej niż 6,52 zł, benzyny 98 - 7,07 zł, a oleju napędowego - 7,00 zł - wynika z wtorkowego obwieszczenia Ministra Energii. Oznacza to, że ceny benzyny i oleju napędowego wzrosną wobec cen obowiązujących we wtorek.

Prezes PEJ: Chcemy podpisać kontrakt na budowę elektrowni jądrowej do końca roku

Polskie Elektrownie Jądrowe kontynuują negocjacje z konsorcjum amerykańskich firm Westinghouse i Bechtel w sprawie kontraktu na budowę pierwszej polskiej elektrowni jądrowej (tzw. umowy EPC). Zamiarem stron jest podpisanie umowy do końca roku - poinformował PAP prezes PEJ Marek Woszczyk.

Rozpoczęła się digitalizacja ruchu Bielszowice

Ruch Bielszowice w Rudzie Śląskiej to kolejna kopalnia (obok ruchu Wujek), w której Polska Grupa Górnicza rozpoczęła proces digitalizacji dziedzictwa górniczego.

PSE mają decyzję środowiskową dla stacji, do której popłynie prąd z elektrowni jądrowej

Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Gdańsku wydał decyzję środowiskową dla stacji elektroenergetycznej, do której będzie przyłączona elektrownia jądrowa - podały we wtorek Polskie Sieci Elektroenergetyczne (PSE).