Adam Maksymowicz: Prawo geologiczne i górnicze w Senacie RP

To, co dzieje się z prawem geologicznym i górniczym w najwyższych strukturach państwa budzi co najmniej zdziwienie. Oto rząd dysponując większością parlamentarną w dniu 28 kwietnia przegrywa w Sejmie głosowanie w sprawie opodatkowania wyrobisk górniczych.

Przechodzi jednak nad tym do porządku dziennego. Co najciekawsze przegrywa je wbrew opozycji, która akurat w tej sprawie popierała w całości projekt rządu. Jeszcze dziwniejsze jest to, że wszyscy członkowie rządu głosowali przeciwko rozwiązaniu, które sami wcześniej przedłożyli Wysokiej Izbie. Ilustruje to zamieszanie, jakie panuje w sprawach gospodarczych związanych z eksploatacją surowców naturalnych. Wszystko to sprawia, że szereg przepisów ustaleń, propozycji i rozwiązań przyjętych w tym prawie ma charakter przypadkowy, doraźny, a nawet nielogiczny. Wszystko to ginie w lawinie coraz bardziej szczegółowych przepisów odpowiadających ostatniemu krzykowi mody w tym zakresie. Polega ona na jurydyzacji, czyli poddania prawu wszystkiego, co jest tylko możliwe. Jest to plaga znana już w starożytności. Rzymski filozof, polityk i pisarz Publiusz Korneliusz Tacyt twierdził, że „Im bardziej skorumpowana jest Republika, tym liczniejsze jej prawa”.

Komisje Senatu

Prace legislacyjne w Senacie nabrały szybkiego tempa. Pierwsze posiedzenie połączonych trzech komisji (gospodarki narodowej, samorządu terytorialnego i administracji publicznej oraz środowiska) zebrały się na pierwszym posiedzeniu w dniu 18 maja. Po ogólnej dyskusji zakończyło się ono bez podjęcia jakichkolwiek decyzji w tej sprawie. Kolejne posiedzenie tych komisji odbyło się w przeddzień siedemdziesiątego siódmego dwudniowego posiedzenia Senatu zaplanowanego na dzień 25 – 26 maja. Zalecono na nim przyjęcie przez Senat 46 poprawek do uchwalonej przez Sejm ustawy. Z najważniejszych z nich wynika, że Senat nie zmieni zapisu o opodatkowaniu wyrobisk górniczych. Proponuje jednak powrót do poprzednio obowiązującej proporcji podziału opłaty eksploatacyjnej. Ma ona wrócić do formuły 60 procent dla samorządów i 40 procent dla Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska (NFOŚ). Proporcja ta pozwoli na dalsze finansowanie badań i wywiązanie się z zawartych już umów przez Państwowy Instytut Geologiczny w Warszawie. W ostatnim artykule proponuje się, aby ustawa weszła w życie z dniem 1 stycznia 2012, a nie 1 lipca 2011, jak uchwalił to Sejm. W porządku obrad Senatu prawo geologiczne i górnicze jest na trzecim miejscu i powinno być przyjęte w pierwszym dniu obrad. Jednakże tuż przed rozpoczęciem posiedzenia Senatu w dniu 25 maja połączone komisje Senatu zmieniły zdanie i rano przedłożyły zmienione swoje stanowisko z dnia poprzedniego (druk 1199A poprawiony). Nie zmienia on jednak tych najbardziej istotnych postanowień z dnia poprzedniego. Jest więc wielce prawdopodobne, że Senat RP przyjmie rozwiązania rekomendowane przez połączone komisje Senatu.

Wilk syty i owca cała

Z wypowiedzi wicepremiera Pawlaka wynika, że rząd też jest za zmianą proporcji w podziale opłaty eksploatacyjnej w kierunku zwiększenia udziału NFOŚ. Pozostałe wszystkie poprawki proponowane przez Senat mają charakter mniej merytoryczny, a bardziej redakcyjny, stylistyczny i uściślający pojęcia i działania przewidziane tym prawem. Brak jakichkolwiek w tej sprawie reakcji ze strony rządu wskazuje na to, że poprawki te będą również przyjęte przez Sejm i prawo geologiczne i górnicze w tej formie wejdzie w życie. Najbardziej intrygującym jednak nadal problemem pozostaje opodatkowanie podziemnych wyrobisk górniczych. Brak w tej sprawie delegacji, co do skali tego podatku, jak i co do wydania jego rozporządzeń wykonawczych. Wszystko wskazuje na to, że będzie to tzw. przepis martwy. Gminy, które tak długo i zawzięcie walczyły o ten podatek zostały usatysfakcjonowane. I o to chodziło. Natomiast brak dalszego ich ciągu legislacyjnego spowoduje, że nie będzie on pobierany. W ten salomonowy sposób będzie przysłowiowy gminny wilk syty i górnicza owca cała.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

64 proc. Polaków chce zmienić pracę, by więcej zarabiać

64 proc. respondentów wymieniło wyższe wynagrodzenie jako główną motywację zmiany pracodawcy, a 21 proc. wskazało na atrakcyjniejsze benefity - wynika z raportu Manpower. Jednocześnie 17 proc. badanych zadeklarowało, że nic nie skłoni ich do zmiany pracy.

Kopalnia i pomoc czworonogom? W Wieliczce to możliwe

Przy szybie Daniłowicza kopalni Wieliczka 10 października spotkali się ludzie o wielkich sercach dla zwierząt: wolontariusze Fundacja Skrzydlaty Pies z Bukowna, pracownicy kopalni, wieliczanie, turyści oraz niezawodni harcerze wielickiego hufca ZHP. W ramach akcji „Kopalnia dobrych serc” udało się m.in. zebrać ponad 240 kg karmy dla psów oraz przeszło 30 kg karmy dla kotów. 

El patnow PAK estakada naweglania poltegor pl

Atom zastąpi tam węgiel. Podpisano umowę na budowę małych reaktorów modułowych

ZE PAK poinformował we wtorek o podpisaniu z SGE umowy dot. budowy w Pątnowie małych reaktorów modułowych. To drugie podejście energetycznego koncernu i firmy Michała Sołowowa do takiego przedsięwzięcia w Koninie (woj. wielkopolskie).

Kabel pod ziemią - co naprawdę chroni dostawy prądu w wykopie?

Kabel energetyczny leży pod ziemią niewidoczny dla przechodniów, a jego uszkodzenie wyłącza prąd całym osiedlom. Sposób ułożenia, rodzaj zasypki i oznakowanie trasy decydują o tym, czy przewód przetrwa kolejne prace ziemne. Poniżej opisujemy, co chroni kabel w wykopie i dlaczego piasek do zasypki kabli ma znaczenie większe, niż się zwykle zakłada.