132 lata z kombajnem

W górnictwie urabianie pokładu materiałami wybuchowymi rozpoczęto w XVII wieku. W 1867 roku Alfred Nobel wynalazł dynamit, który w górnictwie okazał się skutecznym środkiem do urabiania skał. Dla zwiększenia wydajności procesu urabiania pokładu wprowadzono najpierw ładowarki, a następnie maszyny zespołowe wrębiarki, strugi oraz kombajny.

Pierwszy kombajn chodnikowy zastosowano przy próbie drążenia tunelu pod kanałem La Manche z Anglii do Francji w 1870 roku. Był to kombajn wiercący Channela, którym wykonano 2,4 km tunelu w twardych skałach wapiennych. Maszyna pracowała na podwoziu torowym i przesuwana była hydraulicznie.

W 1948 roku w ZSRR zbudowano kombajn chodnikowy PM-1 składający się z wysięgnika przytwierdzonego przegubowo do kadłuba zawieszonego na linach. Na końcu wysięgnika umieszczony był obracający się frez zbudowany z dziesięciu tarcz uzębionych. Kombajn posadowiony był na saniach, a urobek zgarniany na podawarkę łańcuchową sypiącą na przenośnik.

W polskich kopalniach kombajny chodnikowe zaczęto stosować po II wojnie światowej. Były to radzieckie kombajny frezujące typu PK-2 i PK-3. Kombajn PK-2 składał się z głowicy urabiającej, ładowarki zgrzebłowej, podawarki taśmowej i podwozia gąsienicowego. Częścią urabiającą były dwa pionowe wrębniki umieszczone na obrotnicy, wykonujące ruchy wahadłowe. Urobek spadający na spąg zabierany był zgrzebłami ładowarki. Kombajn PK-3 miał organ frezujący w postaci obracającej się kuli osadzonej na ruchomym wysięgniku, który można było przesuwać w całej przestrzeni przodka...

Źródło: dr hab. inż. Stefan Gierlotka - "Rozwój techniki urabiania w górnictwie węglowym - urabianie kombajnami".

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Z notatnika sztygara Onderki: Coś za coś i katastrofa gotowa

Czasami życie pisze nam takie scenariusze, że za głowę można się tylko złapać. Wyobraźcie sobie, że miałem kiedyś w oddziale jednego takiego Stefana, który bardzo lubił się przymilać, zwłaszcza gdy miał w tym jakiś interes. Jednego tylko nie można było mu odmówić – miał żyłkę do naprawiania dosłownie wszystkiego. 

Jacek Korski: Jest problem z jakością wydobywanego u nas węgla, a ostatnio także z jego ilością

Pamiętam dyskusje na posiedzeniach jakiejś sejmowej komisji czy zespołu o tym, że tego importu należy zakazać w obronie miejsc pracy w polskich kopalniach - pisze nasz felietonista Jacek Korski.

Grzegorz Lot, prezes spółki Tauron: Węgiel zostaje tak długo, jak będzie potrzebny

Grupa Tauron realizuje strategię transformacji regionów, w których dominuje dziś energetyka konwencjonalna. Chodzi o Łaziska Górne, Łagiszę, Sierszę i Jaworzno. Prezes spółki Grzegorz Lot podkreśla, że proces ten opiera się na trzech filarach: niezawodności dostaw energii, niskiej cenie oraz zeroemisyjności.

Czego boją się Polacy? Drożejącej żywności, wysokich rachunków za ogrzewanie i energię

Polacy najbardziej obawiają się wzrostu cen żywności i innych zakupów, a także wysokich opłat za ogrzewanie i energię - wynika z opublikowanego w sobotę sondażu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski.