Fiasko odwiertówLucis Veritatis\"
fot: radiomaryja.pl
O. Tadeusz Rydzyk (na tle wiertni pod Toruniem): - Robimy to, co jest trendem w UE. Razem z wybitnymi profesorami, którzy przewidzieli istnienie w okolicach Torunia ogromnych złóż gorących wód geotermalnych, chcemy ten fakt uświadomić i nagłośnić, żeby się dowiedziało o tym całe społeczeństwo.
fot: radiomaryja.pl
Przed kilkoma dniami portal nettg.pl jako pierwszy podał nieoficjalną wiadomość o fiasku głębokich poszukiwań w warstwie wapienia. Po tym, jak w listopadzie \"Lux Veritatis\" kilkaset metrów wyżej w piaskowcach natknęła się na wodę o temperaturze 60 stopni, ogłoszono sukces pierwszego etapu wierceń i rozpoczęto kolejny w nadzei natrafienia na złoża o temperaturze i przepustowości nadającej się do wytwarzania energii elektrycznej z gorących źródeł.
Czytaj: Klęska amatorów geotermii
Tropem wieści o niepowodzeniu wierceń poszli reporterzy \"Dziennika\" docierając w pobliże odwiertu na terenie Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej o. Rydzyka na przemieściach Torunia. Dwóch niezależnych informatorów potwierdziło im, że nie odnalaziono tam tryskającego źródła wody o temperaturze od 85 do 90 stopni, ale ciepłą i wilgotną skałę. Jej temperatura na głębokości 2920 m sięga 82 – 83 stopni. - Ale wody jest tam niewiele, bo skała jej nie przepuszcza. Nie da się jej wydobyć - usłyszał \"Dz\" od pracownika przeprowadzającego badania na odwiercie. Oficjalnie jednak nikt nie chce nic powiedzieć. - Nie udzielamy informacji na temat odwiertu. Proszę pytać w Lux Veritatis - mówi Przemysław Baciak, specjalista ds. PR z PNiG Jasło.
Z przedstawicielami inwestora, którzy unikali kontaktu, \"Dziennikowi\" nie udało się skontaktować.
To raczej koniec wielkich planów o. Tadeusza Rydzyka. Bliscy współpracownicy ojca dyrektora przekonywali, że dokopią się do wielkiego podziemnego źródła gorącej wody, którą później będzie można wykorzystać do produkcji prądu. Elektrociepłownia geotermalna miała produkować nawet 5 MW prądu. O. Rydzyk zamierzał zarobić miliony - przypomniał \"Dziennik\".
Zamiast tego będzie się musiał zadowolić znacznie zimniejszą, bo 60-stopniową wodą, którą odnalazł kilka miesięcy temu. Nią będzie mógł ogrzać najwyżej kompleks budynków stojących w pobliżu szkoły medialnej. Jednak koszt wydobycia wody i podprowadzenie instalacji CO do kompleksu szkolnego sprawiłyby, że - jak napisał \"Dziennik\" - \"byłoby to najdroższe ogrzewanie na świecie\".
\"Dziennik\" konstatuje, iż potwierdziły się opinie polskich geologów, którzy bardzo sceptycznie podchodzili do wizji wielkich pokładów gorącej wody pod Toruniem. - Są tam źródła ciepłe, ale nie gorące, do tego silnie zasolone. Według mnie nie ma uzasadnienia geologicznego ani ekonomicznego dla kopania otworu w tym miejscu - przewidywał już wiele miesięcy temu na łamach gazety dr Jan Szewczyk z Państwowego Instytutu Geologicznego.
Luty 2007 - założona przez o. Tadeusza Rydzyka fundacja Lux Veritatis otrzymała 12 mln zł od Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska (NFOŚiGW) na wykonanie odwiertu.
Listopad 2007 - Lux Veritatis otrzymało od funduszu dodatkowe 15 mln zł.
Grudzień 2007 - po zmianie rządu z PiS na PO nowy minister ochrony środowiska Maciej Nowicki zlecił kontrolę przyznania środków fundacji Lux Veritatis.
Styczeń 2008 - Ministerstwo środowiska wstrzymało dotację dla Lux Veritatis i zawiadomiło prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez urzędników NFOŚ, którzy ją przyznali.
Maj 2008 - Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska zerwał umowę z fundacją Lux Veritatis z powodu niespełnienia przez nią warunków umowy, m.in. braku zabezpieczenia finansowego dla inwestycji.
Lipiec 2008 - o. Rydzyk ogłosił, że rozpocznie poszukiwania gorących źródeł bez państwowej dotacji i zaapelował do słuchaczy Radia Maryja o pomoc. MSWiA odmówiło jednak specjalnemu komitetowi zgody na publiczną zbiórkę na ten cel.
Sierpień 2008 - Fundacja Lux Veritatis rozpoczęła 30 sierpnia odwierty geotermalne na własny koszt. Wykonawcą została firma Poszukiwania Nafty i Gazu Jasło sp. z o.o.
Listopad 2008 - \"Trysnęła gorąca woda\" - podał 7 listopada \"Nasz Dziennik\" opisując dotarcie do źródeł o temperaturze 60 stopni na głębokości ponad 2 tys. metrów. Liczono, że głębiej temperatura zbliży się do 90 stopni.